{"id":1381,"date":"2012-11-13T20:45:52","date_gmt":"2012-11-13T19:45:52","guid":{"rendered":"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/?p=1381"},"modified":"2012-11-13T20:55:06","modified_gmt":"2012-11-13T19:55:06","slug":"wedrowka-1-poczatek-opowiesci","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/2012\/11\/wedrowka-1-poczatek-opowiesci\/","title":{"rendered":"W\u0119dr\u00f3wka #1 &#8211; Pocz\u0105tek opowie\u015bci"},"content":{"rendered":"<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>Tak sobie my\u015bla\u0142em. A mo\u017ce by tak troch\u0119 napisa\u0107 o tych moich podr\u00f3\u017cach donik\u0105d? W sumie &#8211; pomys\u0142 dosy\u0107 \u015bwie\u017cy, bo sprzed paru minut. Ale \u017ce mam ch\u0119\u0107, to zaczn\u0119.<br \/>\nTak cz\u0119sto wspominam o tym, \u017ce co jaki\u015b czas chwyta mnie za krocze jaka\u015b taka \u0142apa z lasu i ci\u0105gnie. Nigdy jednak si\u0119 o tym szerzej nie rozpisa\u0142em. <\/strong><\/p>\n<p><strong>A czemu by nie?\u00a0<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><strong>Pocz\u0105tek opowie\u015bci<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/526175_454990167849383_434664353_n.jpg\"><img loading=\"lazy\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-1382\" title=\"\" src=\"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/526175_454990167849383_434664353_n-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/526175_454990167849383_434664353_n-300x225.jpg 300w, http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/526175_454990167849383_434664353_n-600x450.jpg 600w, http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/526175_454990167849383_434664353_n-190x142.jpg 190w, http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/526175_454990167849383_434664353_n-60x45.jpg 60w, http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2012\/11\/526175_454990167849383_434664353_n.jpg 960w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Rozsi\u0105d\u017a si\u0119 wi\u0119c wygodnie, prosz\u0119. Mam zamiar opowiedzie\u0107 Ci troch\u0119 o \u017cyciu bardzo m\u0142odego w\u0119drowca. A mimo to, b\u0119dzie to historia d\u0142uga, w wielu ods\u0142onach.<br \/>\nCzekaj. Zaparz\u0119 jeszcze herbaty i do\u0142o\u017c\u0119 do ognia.<br \/>\nA Ty tymczasem znajd\u017a sobie jak\u0105\u015b wygodn\u0105 pozycj\u0119 do s\u0142uchania.<\/p>\n<p>No, chyba mo\u017cemy zacz\u0105\u0107.<\/p>\n<p><strong>Na czym w\u0142a\u015bciwie to polega?<\/strong><\/p>\n<p>Koncepcja W\u0119dr\u00f3wki jest prosta &#8211; \u017cadnej zb\u0119dnej technologii (jak us\u0142ysza\u0142em o ludziach, kt\u00f3rzy bior\u0105 laptop pod namiot, to si\u0119 za\u0142ama\u0142em) , nogi i wypr\u00f3bowany, dobry kij (m\u00f3j przeszed\u0142 ze mn\u0105 ju\u017c z&#8230; 120-150km. Jeszcze si\u0119 nie star\u0142 do ko\u0144ca), plecak i u\u015bmiech.<\/p>\n<p>Tyle.<\/p>\n<p>Mam to szcz\u0119\u015bcie, \u017ce moj\u0105 w\u0119dr\u00f3wkow\u0105 pasj\u0119 podzielaj\u0105 moi dwaj najbli\u017csi przyjaciele-bracia. Zreszt\u0105, nie tylko t\u0105 jedn\u0105, przecie\u017c. Zwykle Wielka \u0141apa Z Lasu chwyta nas w mniej wi\u0119cej tym samym momencie i od tego dnia, a\u017c po wyruszenie nie odpuszcza. Wychodzimy zwykle z mojego domu w \u015brodku miasta, obieraj\u0105c jeden z czterech kierunk\u00f3w: W prz\u00f3d, w ty\u0142, w prawo, w lewo.<\/p>\n<p>I idziemy.<\/p>\n<p>Idziemy tak d\u0142ugo, jak d\u0142ugo mo\u017cemy, rozbijaj\u0105c si\u0119 tam, gdzie znajdujemy miejsce. Czy \u0142amiemy prawo? Oczywi\u015bcie. W Polsce nie wolno si\u0119 rozbija\u0107. Nie wolno pali\u0107 ognia. Mo\u017cna dosta\u0107 mandat za\u00a0w\u0142\u00f3cz\u0119gostwo (swoj\u0105 drog\u0105 &#8211; chcia\u0142bym jeden), nie wolno zrywa\u0107 ro\u015blin, straszy\u0107 zwierz\u0105t swoj\u0105 bytno\u015bci\u0105 w lesie, zbiera\u0107 drewna tam, gdzie jest i\u00a0szuka\u0107\u00a0 tam gdzie go nie ma. Nie wolno nocowa\u0107 &#8222;dziko&#8221;. Nie wolno zbacza\u0107 z za\u015bmieconych szlak\u00f3w. Je\u015bli jeste\u015b g\u0142odny, nie mo\u017cesz sobie nawet z\u0142owi\u0107 ryby.<br \/>\nNie wolno by\u0107 trampem.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie niewielu znalaz\u0142oby si\u0119 str\u00f3\u017cy prawa, kt\u00f3rzy by si\u0119 czepiali. Na szcz\u0119\u015bcie. Niemniej zakazy powoduj\u0105, \u017ce ludzie zostaj\u0105 w domach. Oczywi\u015bcie, bierze w tym udzia\u0142 tak\u017ce lenistwo czy zwyk\u0142a niewiedza. Wolimy ogl\u0105da\u0107 sobie Gryllsa, czy Cejrowskiego, zamiast zwyczajnie wzi\u0105\u0107 plecak i wyj\u015b\u0107 za miasto. A gwarantuj\u0119, ju\u017c 10km od Waszego domu znajduj\u0105 si\u0119 tak niesamowite okolice, \u017ce wr\u0119cz zapiera dech w piersiach.<\/p>\n<p>Idziemy bez mapy, poczucia czasu i zmartwie\u0144. Stukaj\u0105 kije, pobrz\u0119kuj\u0105 mena\u017cki. Nogi bol\u0105, kiedy wchodzimy pod g\u00f3rk\u0119 i oddychaj\u0105 z ulg\u0105, kiedy stajemy na krotki post\u00f3j.<\/p>\n<p>I wsz\u0119dzie, dos\u0142ownie wsz\u0119dzie widzimy prawdziw\u0105\u00a0mozaik\u0119\u00a0ludzkich emocji.<\/p>\n<p><strong>Nazwij mnie \u015bwirem<\/strong><\/p>\n<p>\u015amia\u0142o. Mo\u017cesz to zrobi\u0107, bo w rzeczy samej &#8211; jestem nim. Tylko \u015bwir zabra\u0142by si\u0119 z pocz\u0105tkiem listopada na pi\u0119\u0107 dni pod namiot. Czasem sobie my\u015bl\u0119, \u017ce to, \u017ce nas jeszcze nikt nie chcia\u0142 pobi\u0107 jest tylko wynikiem tego, \u017ce ludzie si\u0119 nas boj\u0105.<\/p>\n<p>Je\u015bli idziesz po drodze z plecakiem, przytroczonymi do niego kocem, pa\u0142atk\u0105 i \u015bpiworem, z t\u0119gim kijem w r\u0119ce i kapeluszem na g\u0142owie (w lecie), musisz budzi\u0107 zainteresowanie. A im bli\u017cej miasta jeste\u015b, tym wi\u0119cej emocji widzisz.<\/p>\n<p>Twarze mijanych os\u00f3b. Chcia\u0142bym czasami je fotografowa\u0107. Emocje s\u0105 r\u00f3\u017cne,\u00a0zale\u017cy\u00a0od cz\u0142owieka i od miejsca, gdzie si\u0119 go spotka. Z regu\u0142y jest to zdziwienie. W wielu przypadkach puste, t\u0119pe. Co\u015b, co rysownik komiks\u00f3w okre\u015bli\u0142by jako &#8222;Eeee?&#8221; w dymku, nad g\u0142ow\u0105 bohatera. Czasem widzimy rozbawienie, z regu\u0142y na terenach podmiejskich. W mie\u015bcie, im bli\u017cej rynku, tym wi\u0119cej ciekawo\u015bci. Ludzie bior\u0105 ci\u0119 za osobliwo\u015b\u0107, jak\u0105\u015b atrakcj\u0119 uliczn\u0105. Dzieci krzycz\u0105 &#8211; &#8222;Patrz mamo, Indiana Jones!&#8221;, matki przygarniaj\u0105 je do siebie, jak gdyby si\u0119 czego\u015b obawia\u0142y. Mo\u017ce, \u017ce porw\u0119 ich potomstwo i zjem?<\/p>\n<p>Kiedy wychodzi si\u0119 z urbanistycznego piek\u0142a i trafia do podmiejskich wsi; jeszcze nie teren\u00f3w wiejskich, ale te\u017c ju\u017c nie miasta, wi\u0119kszo\u015b\u0107 spojrze\u0144 jest wynios\u0142a. Obdarzaj\u0105 nas nimi panie w d\u0142ugich futrach, postukuj\u0105c obcasami na pop\u0119kanych chodnikach. Kobiety w \u015brednim wieku usilnie pokazuj\u0105ce, i\u017c s\u0105 &#8222;miastowe&#8221; oraz dziewczyny z utlenionymi\u00a0blond w\u0142osami, tipsami i pancernym makija\u017cem na twarzy. Te u\u015bmiechaj\u0105 si\u0119 cz\u0119sto z pogard\u0105. Czasem mrucz\u0105 pod nosami co\u015b, co brzmi jak &#8222;Wsioki, phi!&#8221;.<\/p>\n<p>Im dalej miasta, tym lepiej. Na trakcie mo\u017cna spotka\u0107 starszych ludzi, kt\u00f3rzy pozdrowi\u0105 w\u0119drowca dobrym s\u0142owem, u\u015bmiechn\u0105 si\u0119, albo wdadz\u0105 w dyskusj\u0119. Ale co to s\u0105 za rozmowy! Pe\u0142ne humoru, wspomnie\u0144 i historii. Bo w\u0119drowcy na trakcie zawsze p\u0142ac\u0105 sobie w historiach. A ci staruszkowie bez w\u0105tpienia s\u0105 w\u0119drowcami. Ju\u017c prawie dotarli do ko\u0144ca podr\u00f3\u017cy i niejedno widzieli. Ich buty s\u0105 ju\u017c zdarte, ale serca bij\u0105 mocno.<\/p>\n<p>Czasem a\u017c mi\u0142o z\u0142o\u017cy\u0107 takiej osobie uk\u0142on szacunku.<\/p>\n<p>Pami\u0119tam, jak rok temu, wiosn\u0105, kiedy wybrali\u015bmy si\u0119 mniej wi\u0119cej w kierunku Olkusza (gdzie zreszt\u0105 dotarli\u015bmy), zaobserwowa\u0142em ciekawe zjawisko:<br \/>\nKiedy opuszczali\u015bmy podmiejskie wsie, zdawali\u015bmy sobie spraw\u0119, \u017ce jeste\u015bmy obserwowani. W domach zamyka\u0142y si\u0119 okna, trzaska\u0142y okiennice. Ale zza lekko odchylanych firanek cz\u0119sto patrzy\u0142y czujne oczy.<\/p>\n<p>Dzie\u0144 p\u00f3\u017aniej by\u0142o po wszystkim. Mijali\u015bmy po drodze jedna wiosk\u0119. Przysiedli\u015bmy przed sklepem spo\u017cywczym, by co\u015b zje\u015b\u0107. \u00a0Nie by\u0142o osoby, kt\u00f3ra by nas nie pozdrowi\u0142a, mijaj\u0105c. Czy stara, czy m\u0142oda. Dzieci macha\u0142y do nas z ogr\u00f3dk\u00f3w. \u015amia\u0142y si\u0119 przyja\u017anie.<\/p>\n<p>A potem, ju\u017c przy Olkuszu, zn\u00f3w to samo. Dzikie spojrzenia, niepok\u00f3j, pogarda. Chyba w im wi\u0119kszym mie\u015bcie mieszkasz, tym wi\u0119cej tam strachu. A strach wywo\u0142uje agresj\u0119. Dzieciaki w tym samym wieku jak te, kt\u00f3re par\u0119 dni wcze\u015bniej do nas macha\u0142y, pod Olkuszem zbi\u0142y si\u0119 w grupk\u0119, naci\u0105gn\u0119\u0142y na \u0142yse g\u0142owy kaptury i wbija\u0142y w nas ponure spojrzenia.<\/p>\n<p><strong>Koniec?<\/strong><\/p>\n<p>Chcia\u0142bym tu przerwa\u0107.\u00a0Opowie\u015b\u0107\u00a0jest d\u0142uga i &#8211; mam nadziej\u0119 &#8211; dobra. A je\u015bli tak, to musz\u0119 j\u0105 dawkowa\u0107. Opowiedzia\u0142em Ci, na czym ca\u0142a rzecz polega, jednak jest tak wiele kwestii, kt\u00f3rych jeszcze sobie nie wyja\u015bnili\u015bmy.<\/p>\n<p>I chc\u0119 to zrobi\u0107.<\/p>\n<p>Nast\u0119pnym razem. Nast\u0119pnym razem porozmawiamy sobie troch\u0119 o strachu.<br \/>\nTymczasem, dobrej nocy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&nbsp; Tak sobie my\u015bla\u0142em. A mo\u017ce by tak troch\u0119 napisa\u0107 o tych moich podr\u00f3\u017cach donik\u0105d? W sumie &#8211; pomys\u0142 dosy\u0107 \u015bwie\u017cy, bo sprzed paru minut. Ale \u017ce mam ch\u0119\u0107, to zaczn\u0119. Tak cz\u0119sto wspominam o tym, \u017ce co jaki\u015b czas chwyta mnie za krocze jaka\u015b taka \u0142apa z lasu i ci\u0105gnie. Nigdy jednak si\u0119 o tym szerzej nie rozpisa\u0142em. A czemu by nie?\u00a0 Pocz\u0105tek opowie\u015bci Rozsi\u0105d\u017a si\u0119 wi\u0119c wygodnie, prosz\u0119. Mam zamiar opowiedzie\u0107 Ci troch\u0119 o \u017cyciu bardzo m\u0142odego w\u0119drowca. A mimo to, b\u0119dzie to historia d\u0142uga, w wielu ods\u0142onach. Czekaj. Zaparz\u0119 jeszcze herbaty i do\u0142o\u017c\u0119 do ognia. A Ty tymczasem znajd\u017a sobie jak\u0105\u015b wygodn\u0105 pozycj\u0119 do s\u0142uchania. No, chyba mo\u017cemy zacz\u0105\u0107. Na czym w\u0142a\u015bciwie to polega? Koncepcja W\u0119dr\u00f3wki jest prosta &#8211; \u017cadnej zb\u0119dnej technologii (jak us\u0142ysza\u0142em o ludziach, kt\u00f3rzy bior\u0105 laptop pod namiot, to si\u0119 za\u0142ama\u0142em) , nogi i wypr\u00f3bowany, dobry kij (m\u00f3j przeszed\u0142 ze mn\u0105 ju\u017c z&#8230; 120-150km. Jeszcze si\u0119 nie star\u0142 do ko\u0144ca), plecak i u\u015bmiech. Tyle. Mam to szcz\u0119\u015bcie, \u017ce moj\u0105 w\u0119dr\u00f3wkow\u0105 pasj\u0119 podzielaj\u0105 moi dwaj najbli\u017csi przyjaciele-bracia. Zreszt\u0105, nie tylko t\u0105 jedn\u0105, przecie\u017c. Zwykle Wielka \u0141apa Z Lasu chwyta nas w mniej wi\u0119cej tym samym momencie i od tego dnia, a\u017c po wyruszenie nie odpuszcza. Wychodzimy zwykle z mojego domu w \u015brodku miasta, obieraj\u0105c jeden z czterech kierunk\u00f3w: W prz\u00f3d, w ty\u0142, w prawo, w lewo. I idziemy. Idziemy tak d\u0142ugo, jak d\u0142ugo mo\u017cemy, rozbijaj\u0105c si\u0119 tam, gdzie znajdujemy miejsce. Czy \u0142amiemy prawo? Oczywi\u015bcie. W Polsce nie wolno si\u0119 rozbija\u0107. Nie wolno pali\u0107 ognia. Mo\u017cna dosta\u0107 mandat za\u00a0w\u0142\u00f3cz\u0119gostwo (swoj\u0105 drog\u0105 &#8211; chcia\u0142bym jeden), nie wolno zrywa\u0107 ro\u015blin, straszy\u0107 zwierz\u0105t swoj\u0105 bytno\u015bci\u0105 w lesie, zbiera\u0107 drewna tam, gdzie jest i\u00a0szuka\u0107\u00a0 tam gdzie go nie ma. Nie wolno nocowa\u0107 &#8222;dziko&#8221;. Nie wolno zbacza\u0107 z za\u015bmieconych szlak\u00f3w. Je\u015bli jeste\u015b g\u0142odny, nie mo\u017cesz sobie nawet z\u0142owi\u0107 ryby. Nie wolno by\u0107 trampem. Oczywi\u015bcie niewielu znalaz\u0142oby si\u0119 str\u00f3\u017cy prawa, kt\u00f3rzy by si\u0119 czepiali. Na szcz\u0119\u015bcie. Niemniej zakazy powoduj\u0105, \u017ce ludzie zostaj\u0105 w domach. Oczywi\u015bcie, bierze w tym udzia\u0142 tak\u017ce lenistwo czy zwyk\u0142a niewiedza. Wolimy ogl\u0105da\u0107 sobie Gryllsa, czy Cejrowskiego, zamiast zwyczajnie wzi\u0105\u0107 plecak i wyj\u015b\u0107 za miasto. A gwarantuj\u0119, ju\u017c 10km od Waszego domu znajduj\u0105 si\u0119 tak niesamowite okolice, \u017ce wr\u0119cz zapiera dech w piersiach. Idziemy bez mapy, poczucia czasu i zmartwie\u0144. Stukaj\u0105 kije, pobrz\u0119kuj\u0105 mena\u017cki. Nogi bol\u0105, kiedy wchodzimy pod g\u00f3rk\u0119 i oddychaj\u0105 z ulg\u0105, kiedy stajemy na krotki post\u00f3j. I wsz\u0119dzie, dos\u0142ownie wsz\u0119dzie widzimy prawdziw\u0105\u00a0mozaik\u0119\u00a0ludzkich emocji. Nazwij mnie \u015bwirem \u015amia\u0142o. Mo\u017cesz to zrobi\u0107, bo w rzeczy samej &#8211; jestem nim. Tylko \u015bwir zabra\u0142by si\u0119 z pocz\u0105tkiem listopada na pi\u0119\u0107 dni pod namiot. Czasem sobie my\u015bl\u0119, \u017ce to, \u017ce nas jeszcze nikt nie chcia\u0142 pobi\u0107 jest tylko wynikiem tego, \u017ce ludzie si\u0119 nas boj\u0105. Je\u015bli idziesz po drodze z plecakiem, przytroczonymi do niego kocem, pa\u0142atk\u0105 i \u015bpiworem, z t\u0119gim kijem w r\u0119ce i kapeluszem na g\u0142owie (w lecie), musisz budzi\u0107 zainteresowanie. A im bli\u017cej miasta jeste\u015b, tym wi\u0119cej emocji widzisz. Twarze mijanych os\u00f3b. Chcia\u0142bym czasami je fotografowa\u0107. Emocje s\u0105 r\u00f3\u017cne,\u00a0zale\u017cy\u00a0od cz\u0142owieka i od miejsca, gdzie si\u0119 go spotka. Z regu\u0142y jest to zdziwienie. W wielu przypadkach puste, t\u0119pe. Co\u015b, co rysownik komiks\u00f3w okre\u015bli\u0142by jako &#8222;Eeee?&#8221; w dymku, nad g\u0142ow\u0105 bohatera. Czasem widzimy rozbawienie, z regu\u0142y na terenach podmiejskich. W mie\u015bcie, im bli\u017cej rynku, tym wi\u0119cej ciekawo\u015bci. Ludzie bior\u0105 ci\u0119 za osobliwo\u015b\u0107, jak\u0105\u015b atrakcj\u0119 uliczn\u0105. Dzieci krzycz\u0105 &#8211; &#8222;Patrz mamo, Indiana Jones!&#8221;, matki przygarniaj\u0105 je do siebie, jak gdyby si\u0119 czego\u015b obawia\u0142y. Mo\u017ce, \u017ce porw\u0119 ich potomstwo i zjem? Kiedy wychodzi si\u0119 z urbanistycznego piek\u0142a i trafia do podmiejskich wsi; jeszcze nie teren\u00f3w wiejskich, ale te\u017c ju\u017c nie miasta, wi\u0119kszo\u015b\u0107 spojrze\u0144 jest wynios\u0142a. Obdarzaj\u0105 nas nimi panie w d\u0142ugich futrach, postukuj\u0105c obcasami na pop\u0119kanych chodnikach. Kobiety w \u015brednim wieku usilnie pokazuj\u0105ce, i\u017c s\u0105 &#8222;miastowe&#8221; oraz dziewczyny z utlenionymi\u00a0blond w\u0142osami, tipsami i pancernym makija\u017cem na twarzy. Te u\u015bmiechaj\u0105 si\u0119 cz\u0119sto z pogard\u0105. Czasem mrucz\u0105 pod nosami co\u015b, co brzmi jak &#8222;Wsioki, phi!&#8221;. Im dalej miasta, tym lepiej. Na trakcie mo\u017cna spotka\u0107 starszych ludzi, kt\u00f3rzy pozdrowi\u0105 w\u0119drowca dobrym s\u0142owem, u\u015bmiechn\u0105 si\u0119, albo wdadz\u0105 w dyskusj\u0119. Ale co to s\u0105 za rozmowy! Pe\u0142ne humoru, wspomnie\u0144 i historii. Bo w\u0119drowcy na trakcie zawsze p\u0142ac\u0105 sobie w historiach. A ci staruszkowie bez w\u0105tpienia s\u0105 w\u0119drowcami. Ju\u017c prawie dotarli do ko\u0144ca podr\u00f3\u017cy i niejedno widzieli. Ich buty s\u0105 ju\u017c zdarte, ale serca bij\u0105 mocno. Czasem a\u017c mi\u0142o z\u0142o\u017cy\u0107 takiej osobie uk\u0142on szacunku. Pami\u0119tam, jak rok temu, wiosn\u0105, kiedy wybrali\u015bmy si\u0119 mniej wi\u0119cej w kierunku Olkusza (gdzie zreszt\u0105 dotarli\u015bmy), zaobserwowa\u0142em ciekawe zjawisko: Kiedy opuszczali\u015bmy podmiejskie wsie, zdawali\u015bmy sobie spraw\u0119, \u017ce jeste\u015bmy obserwowani. W domach zamyka\u0142y si\u0119 okna, trzaska\u0142y okiennice. Ale zza lekko odchylanych firanek cz\u0119sto patrzy\u0142y czujne oczy. Dzie\u0144 p\u00f3\u017aniej by\u0142o po wszystkim. Mijali\u015bmy po drodze jedna wiosk\u0119. Przysiedli\u015bmy przed sklepem spo\u017cywczym, by co\u015b zje\u015b\u0107. \u00a0Nie by\u0142o osoby, kt\u00f3ra by nas nie pozdrowi\u0142a, mijaj\u0105c. Czy stara, czy m\u0142oda. Dzieci macha\u0142y do nas z ogr\u00f3dk\u00f3w. \u015amia\u0142y si\u0119 przyja\u017anie. A potem, ju\u017c przy Olkuszu, zn\u00f3w to samo. Dzikie spojrzenia, niepok\u00f3j, pogarda. Chyba w im wi\u0119kszym mie\u015bcie mieszkasz, tym wi\u0119cej tam strachu. A strach wywo\u0142uje agresj\u0119. Dzieciaki w tym samym wieku jak te, kt\u00f3re par\u0119 dni wcze\u015bniej do nas macha\u0142y, pod Olkuszem zbi\u0142y si\u0119 w grupk\u0119, naci\u0105gn\u0119\u0142y na \u0142yse g\u0142owy kaptury i wbija\u0142y w nas ponure spojrzenia. Koniec? Chcia\u0142bym tu przerwa\u0107.\u00a0Opowie\u015b\u0107\u00a0jest d\u0142uga i &#8211; mam nadziej\u0119 &#8211; dobra. A je\u015bli tak, to musz\u0119 j\u0105 dawkowa\u0107. Opowiedzia\u0142em Ci, na czym ca\u0142a rzecz polega, jednak jest tak wiele kwestii, kt\u00f3rych jeszcze sobie nie wyja\u015bnili\u015bmy. I chc\u0119 to zrobi\u0107. Nast\u0119pnym razem. Nast\u0119pnym razem porozmawiamy sobie troch\u0119 o strachu. Tymczasem, dobrej nocy.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":1382,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[23,882],"tags":[887,886,888,884,885,883],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1381"}],"collection":[{"href":"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1381"}],"version-history":[{"count":3,"href":"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1381\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1385,"href":"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1381\/revisions\/1385"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1382"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1381"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1381"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1381"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}