{"id":1668,"date":"2013-06-30T19:49:03","date_gmt":"2013-06-30T18:49:03","guid":{"rendered":"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/?p=1668"},"modified":"2013-06-30T20:09:55","modified_gmt":"2013-06-30T19:09:55","slug":"bajka-na-sto-mil","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/2013\/06\/bajka-na-sto-mil\/","title":{"rendered":"Bajka na sto mil"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/prawda.jpg\"><img loading=\"lazy\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1672\" title=\"prawda\" src=\"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/prawda.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/prawda.jpg 300w, https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/prawda-190x126.jpg 190w, https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/prawda-60x40.jpg 60w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p><strong>Zaskoczy\u0142 mnie w nocy.<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wkrad\u0142 si\u0119 przez okno, cho\u0107 mo\u017ce to zbyt wiele powiedziane. Tacy jak on nie mog\u0105 wchodzi\u0107 do domu niezaproszeni. Ta zasada dotyczy naprawd\u0119 wielu stworze\u0144. Stan\u0105\u0142 wi\u0119c na futrynie, a \u017ce mam podw\u00f3jne okno przerzuci\u0142 przez nie ma\u0142y most. Na nim dopiero opar\u0142 si\u0119 o balustrad\u0119 wygodnie i prosto z mostu zapyta\u0142:<br \/>\n&#8211; \u00a0Masz si\u0119 ochot\u0119 przej\u015b\u0107?<br \/>\nNie za bardzo wiedzia\u0142em, co mam odpowiedzie\u0107. Go\u015b\u0107 wygl\u0105da\u0142 naprawd\u0119 przyja\u017anie, ale kto z tych &#8222;przyjaznych&#8221; wygl\u0105da, jak gdyby mia\u0142 zamiar w\u0142ama\u0107 Ci si\u0119 przez okno do domu? Albo &#8211; jak w tym przypadku &#8211; wyra\u017anie si\u0119 naprasza na wsp\u00f3lny spacer. W nocy. Z obcym, u\u015bmiechni\u0119tym w\u0105saczem w wielkich buciorach.<br \/>\n&#8211; Przepraszam, a kim pan jest? &#8211; zapyta\u0142em, chc\u0105c zyska\u0107 na czasie.<br \/>\nWygl\u0105da\u0142 na zaskoczonego moim pytaniem. Albo te\u017c gra\u0142 dobrze.<br \/>\n&#8211; Jak to, nie pami\u0119tasz mnie? \u00a0Jestem narratorem!<br \/>\nChcia\u0142bym powiedzie\u0107, \u017ce na te s\u0142owa otworzy\u0142a mi si\u0119 jaka\u015b klapka w umy\u015ble i wszystko sobie przypomnia\u0142em. Najwyra\u017aniej jednak zawiasy si\u0119 jej zaci\u0119\u0142y, bo ani drgn\u0119\u0142a. Powinienem cz\u0119\u015bciej je oliwi\u0107 &#8211; te zawiasy. Tyle, \u017ce nie mia\u0142em zbyt du\u017co oleju w g\u0142owie, a ten schodzi\u0142 na trybiki wi\u0119kszych maszyn. Ma\u0142o kto zawraca sobie g\u0142ow\u0119 jak\u0105\u015b klapk\u0105. Zw\u0142aszcza, \u017ce pi\u0119\u0107 klapek dalej jest urwana klepka, kt\u00f3rej szukaj\u0105 wszystkie tajne s\u0142u\u017cby. Bezskutecznie.<br \/>\n&#8211; Nie pami\u0119tasz narratora?! &#8211; Niemal krzykn\u0105\u0142. &#8211; A mo\u017ce przynajmniej stumilowy las?!<br \/>\nKlapka wylecia\u0142a z zawias\u00f3w, a ja polecia\u0142em na pod\u0142og\u0119, z kt\u00f3rej si\u0119 zreszt\u0105 zaraz zerwa\u0142em.<br \/>\n&#8211; Och, panie narratorze! &#8211; krzykn\u0105\u0142em. &#8211; Kop\u0119 lat, kop\u0119 lat! Mo\u017ce pan wejdzie, napije si\u0119 czego\u015b? Mo\u017ce w\u00f3dki, winka, herbatki, kawki&#8230;<br \/>\nPrzerwa\u0142 mi kategorycznym ruchem r\u0119ki.<br \/>\n&#8211; Nie mo\u017cemy &#8211; powiedzia\u0142 powa\u017cnie. &#8211; Musisz si\u0119 ze mn\u0105 uda\u0107 do Stumilowego. To BARDZO wa\u017cne.<br \/>\n&#8211; Co si\u0119 takiego sta\u0142o, panie narratorze? K\u0142apouch zn\u00f3w zgubi\u0142 ogon?<br \/>\n&#8211; To te\u017c. Ale sta\u0142a si\u0119 rzecz gorsza. Puchatek z\u0142ama\u0142 \u0142apk\u0119, potrzebujemy kogo\u015b, kto umie szy\u0107 i ma wat\u0119.<br \/>\nMusz\u0119 si\u0119 Ci przyzna\u0107, \u017ce umiem szy\u0107 ca\u0142kiem nie\u017ale. A waty mam od cholery w \u0142azience. U\u015bmiechn\u0105\u0142em si\u0119 wi\u0119c tylko i pobieg\u0142em po niezb\u0119dne rzeczy. Kiedy wr\u00f3ci\u0142em, pan Narrator u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 z zadowoleniem i wyci\u0105gn\u0105\u0142 do mnie r\u0119k\u0119. Zamiast palc\u00f3w mia\u0142 wieczne pi\u00f3ra.<br \/>\nZ plecaka wyci\u0105gn\u0105\u0142 jeszcze siedmiomilowe buty, drug\u0105 par\u0119 &#8211; zapasow\u0105. Z do\u015bwiadczenia wiem, \u017ce bez nich szybkie podr\u00f3\u017ce po stumilowym lesie bywaj\u0105 cokolwiek uci\u0105\u017cliwe. Kiedy ju\u017c chwyci\u0142em jego r\u0119k\u0119 (zaplami\u0142 mi d\u0142o\u0144 atramentem), dostrzeg\u0142em nagle co\u015b, co powinno ju\u017c na starcie wzbudzi\u0107 moje podejrzenia. Z ty\u0142u jego i moich but\u00f3w stercza\u0142y wielkie metki z napisem MADE IN CHINA.<br \/>\n&#8211; \u00a0Bardzo si\u0119 zmieni\u0142 Stumilowy Las? &#8211; zapyta\u0142em niepewnym g\u0142osem.<br \/>\nObr\u00f3ci\u0142 do mnie twarz. Dopiero teraz zauwa\u017cy\u0142em wielkie wory pod oczami i nalane policzki.<br \/>\n&#8211; Jaki las? &#8211; wychrypia\u0142 i wypadli\u015bmy z okna w noc.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><a href=\"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/frankenpooh6.jpg\"><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-1669 aligncenter\" title=\"puchatek\" src=\"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/frankenpooh6-300x204.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"204\" srcset=\"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/frankenpooh6-300x204.jpg 300w, https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/frankenpooh6-190x129.jpg 190w, https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/frankenpooh6-60x40.jpg 60w, https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/frankenpooh6.jpg 330w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><br \/>\nPatrz\u0119 na dosy\u0107 spore osiedle z wielkiej p\u0142yty, przed kt\u00f3rym kto\u015b kiedy\u015b ustawi\u0142 tabliczk\u0119 z napisem &#8222;Os. Stumilowe&#8221;, ale ta zosta\u0142a wyrwana i teraz tkwi w b\u0142ocie i \u015bmieciach. L\u0105dujemy tu\u017c obok.<br \/>\nNarrator wyci\u0105ga z kieszeni paczk\u0119 fajek, zapala szluga, podnosi tabliczk\u0119 i wbija w b\u0142oto.<br \/>\n&#8211; Pieprzone Hefalumpy \u00a0&#8211; mruczy.<br \/>\nNie pytam o nic, bo nie ma o co. Przecie\u017c mam oczy.<br \/>\nPrzechodzimy przez osiedlowe uliczki. W jednej z nich widz\u0119 par\u0119 Hefalump\u00f3w w ortalionach, \u017c\u0142opi\u0105 piwo pod &#8222;Pszcz\u00f3\u0142k\u0105&#8221;, nawet st\u0105d dociera do mnie zapach. Miodowe z miodem instant i ma\u0142\u0105 ilo\u015bci\u0105 alkoholu, wedle najnowszych dyrektyw Unii. Nic dziwnego, \u017ce s\u0105 wkurzone.<br \/>\nNa szcz\u0119\u015bcie nas nie widz\u0105. Kierujemy si\u0119 w stron\u0119 jednego z dziesi\u0119ciopi\u0119trowych blok\u00f3w. Kojarz\u0119 to miejsce, cho\u0107 tak wiele si\u0119 zmieni\u0142o.<br \/>\n&#8211; Tu mieszka pan Sowa? &#8211; pytam.<br \/>\n&#8211; Mieszka\u0142 &#8211; odpowiada. &#8211; Willa pana sowy zosta\u0142a rozsadzona przez Male\u0144stwo.<br \/>\nZatrzymuj\u0119 si\u0119 jak wryty.<br \/>\n&#8211; To ty nic nie wiesz? &#8211; pyta.<br \/>\nZaprzeczam. Zdecydowanie zaprzeczam. Nic nie wiem.<br \/>\n&#8211; A s\u0142ysza\u0142e\u015b o ojcu male\u0144stwa? Nie? Znalaz\u0142 si\u0119 w ko\u0144cu. Mama Kangurzyca chodzi teraz w burce. Male\u0144stwo, c\u00f3\u017c, s\u0142ysza\u0142e\u015b. \u00a0Zreszt\u0105, to wina Sowy. Nigdy nie chcia\u0142 si\u0119 podporz\u0105dkowa\u0107, nigdy nie by\u0142 tolerancyjny. To ma za swoje. Czasem jeszcze pi\u00f3ra znajdujemy. No, rusz si\u0119, bo ci\u0119 Hefalumpy przydybi\u0105 i b\u0119dzie miazga.<br \/>\nRuszam si\u0119, nie wiem, co m\u00f3g\u0142bym powiedzie\u0107. Zreszt\u0105, to on tu jest Narratorem.<br \/>\nWchodzimy na cuchn\u0105c\u0105 moczem klatk\u0119 schodow\u0105, wsiadamy do windy. Staram si\u0119 nie patrze\u0107 na le\u017c\u0105ce w k\u0105cie g\u00f3wno.<br \/>\nWysiadamy na sz\u00f3stym pi\u0119trze. Z mieszkania po lewej dobiega g\u0142o\u015bna muzyka Techno.<br \/>\n&#8211; To K\u0142apouch &#8211; wyja\u015bnia Narrator. &#8211; Odk\u0105d dosta\u0142 prochy na terapii ci\u0105gle zaprasza znajomych i balanguj\u0105 do rana. Przyznam, \u017ce te pigu\u0142y naprawd\u0119 pomog\u0142y naszemu osio\u0142kowi. Nawet brak ogona go nie martwi.<br \/>\nJakby na potwierdzenie tych s\u0142\u00f3w zza drzwi dobiega znajome ryczenie:<br \/>\n&#8211; A TERAZ WLEJ MI W DZIUR\u0118! AAAHAHAHAHAAA!<br \/>\n&#8211; Nie idziemy tam, prawda? &#8211; upewniam si\u0119.<br \/>\n&#8211; Nie. Puchatek mieszka po drugiej stronie klatki. Zaraz obok Krzysi i jej synka. Ich synka, w zasadzie.<br \/>\nPuchatek. Zanim dociera do mnie reszta tego co powiedzia\u0142, w mojej g\u0142owie rodzi si\u0119 straszne podejrzenie.<br \/>\n&#8211; Narratorze, jak Puchatek z\u0142ama\u0142 \u0142apk\u0119? &#8211; pytam podejrzliwie.<br \/>\n&#8211; Zas\u0142ab\u0142 na schodach &#8211; odpowiada zdawkowo.<br \/>\nStajemy przed odrapanymi drzwiami. Narrator naciska dzwonek, ale ten nie dzia\u0142a. Puka wi\u0119c. Otwiera nam nieznajoma mi nied\u017awiedzica o poszarpanym, szarym futerku. Jest tak wychud\u0142a, \u017ce \u0142atwo m\u00f3g\u0142bym pomyli\u0107 j\u0105 z myszk\u0105.<br \/>\n&#8211; Dobrze, \u017ce jeste\u015bcie &#8211; u\u015bmiecha si\u0119, ale jako\u015b niemrawo.<br \/>\nProwadzi nas do jednego z dw\u00f3ch ma\u0142ych pokoi. Puchatek le\u017cy na \u0142\u00f3\u017cku. W jednej \u0142apce trzyma Jointa, druga le\u017cy obok, oderwana. Gdyby nie to, nie pozna\u0142bym go. Jest brudny i wymi\u0119ty. Materia\u0142 wisi na nim, jak na tyczce. Puchatek wychud\u0142 i wygl\u0105da bardziej jak strach na wr\u00f3ble z pola Zaj\u0105ca.<br \/>\n&#8211; Staaaaaary! &#8211; Krzyczy w moj\u0105 stron\u0119 mi\u015b. &#8211; Ca\u0142e wieki ci\u0119 nie widzia\u0142am. Widzia\u0142em. Widzia&#8230; a niech to, kurwa, ca\u0142e wieki, ca\u0142e wieki! Siadaj, siadaj. Jad\u017aka, przynie\u015b w\u00f3dk\u0119!<br \/>\nNigdzie nie widz\u0119 krzese\u0142, siadamy z Narratorem na pod\u0142odze. Myszko-misia wychodzi z pokoju i s\u0142ysz\u0119 jak w kuchni dzwoni\u0105 o siebie butelki.<br \/>\n&#8211; Dobrze wygl\u0105dasz &#8211; k\u0142ami\u0119.<br \/>\n&#8211; Prawda? Od kiedy jestem na diecie, \u015bwiat sta\u0142 si\u0119 zupe\u0142nie inny! Kurwa &#8211; zaczyna si\u0119 \u015bmia\u0107. &#8211; Dieta, hahaha. Da\u0142e\u015b si\u0119 nabra\u0107? Z pocz\u0105tku Jad\u017aka na mnie wymusi\u0142a, ale potem&#8230; potem wszystko wyssa\u0142a ze mnie ta kurwa.<br \/>\n&#8211; Jaka kurwa? &#8211; pytam i si\u0119gam po nici. Chc\u0119 jak najszybciej sko\u0144czy\u0107 zabieg i znikn\u0105\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><a href=\"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/4f169e9b0715e_g1.jpg\"><img loading=\"lazy\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-1671\" title=\"4f169e9b0715e_g1\" src=\"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/4f169e9b0715e_g1-300x178.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"178\" srcset=\"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/4f169e9b0715e_g1-300x178.jpg 300w, https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/4f169e9b0715e_g1-600x357.jpg 600w, https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/4f169e9b0715e_g1-190x113.jpg 190w, https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/4f169e9b0715e_g1-60x35.jpg 60w, https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2013\/06\/4f169e9b0715e_g1.jpg 610w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a>&#8211; Ta&#8230; Krzysia, jebana dziwka! &#8211; warczy. &#8211; \u00a0Alimentami mnie poszczu\u0142a, uwierzysz?! A s\u0105d jej przyzna\u0142, \u017ce samotna matka, a jaka ona samotna, skoro mieszka obok? Nawet z synem si\u0119 widzie\u0107 nie mog\u0119! To jest \u017cycie? No powiedz mi, stary, co to za \u017cycie, co to za kraj?!<br \/>\nNie wiem, co odpowiedzie\u0107 i nie musz\u0119, bo w tym momencie wchodzi Jad\u017aka z butelk\u0105 i szklankami.<br \/>\n&#8211; Ooo, jest moja ma\u0142a myszka! &#8211; krzyczy na jej widok mi\u015b. &#8211; Jest moja s\u0142odka dziupla, m\u00f3j plasterek miodku, mmmm&#8230; no daj, daj, polej go\u015bciom.<br \/>\nKiedy jego \u017cona polewa, szyj\u0119 d\u0142ugimi \u015bciegami, nie przejmuj\u0105c si\u0119 zbytnio. Sko\u0144czy\u0107, uciec, sko\u0144czy\u0107, uciec&#8230;<br \/>\nNape\u0142niona szklanka l\u0105duje obok na pod\u0142odze, ale jako\u015b nie mam ochoty.<br \/>\n&#8211; A gdzie Prosiaczek? &#8211; pytam, by ci\u0105gn\u0105\u0107 rozmow\u0119.<br \/>\n&#8211; Ten peda\u0142?! Nie wymawiaj jego imienia! Wiesz, co on mi proponowa\u0142?!<br \/>\n&#8211; Nie, ale&#8230;<br \/>\n&#8211; Parady r\u00f3wno\u015bci sobie urz\u0105dza pod oknami. Niech si\u0119 cieszy, \u017ce Kangury dopiero robi\u0105 nast\u0119pnego, bo ju\u017c by z niego strz\u0119pki&#8230;! Strz\u0119pki&#8230;!<br \/>\n&#8211; Tygrysek! TYGRYSEK! &#8211; wyj\u0119 prawie, kalecz\u0119 si\u0119 w palec, ale nie zwa\u017cam na to.<br \/>\nW pokoju zapada cisza. Przerywam prac\u0119 i patrz\u0119 na powa\u017cne twarze. Jad\u017aka odstawia szklank\u0119 i robi szybko znak krzy\u017ca.<br \/>\n&#8211; Nie wiesz&#8230;? &#8211; mruczy cicho mi\u015b.<br \/>\n&#8211; Nie wie &#8211; odpowiada za mnie Narrator.<br \/>\n&#8211; Tygrysek nie \u017cyje. Wybrykn\u0105\u0142 dwa lata temu z balkonu. Nie mia\u0142 ubezpieczenia w NFZcie, zanim za\u0142atwili\u015bmy formalno\u015bci&#8230; nawet Kangurzyca przysz\u0142a, chcia\u0142a krew odda\u0107, potem ten Kangur j\u0105 pobi\u0142, zanim zd\u0105\u017cy\u0142a&#8230; jego ju\u017c nie by\u0142o. Zmar\u0142 w poczekalni. Kr\u00f3lik wyprawi\u0142 mu niesamowity pogrzeb. Zawsze by\u0142 z tego kr\u00f3lika kawa\u0142 dobrego sukinsyna, wiesz? Zawsze&#8230;<br \/>\nZ guzikowych oczu p\u0142yn\u0105 \u0142zy. Wszyscy patrz\u0105 si\u0119 na mnie tak, jak gdybym to ja zabi\u0142 Tygryska.<br \/>\nNie wytrzymuj\u0119. Ostatnim ruchem ko\u0144cz\u0119 szy\u0107, zrywam si\u0119 na nogi.<br \/>\n&#8211; Ja&#8230; musz\u0119 i\u015b\u0107. Bo b\u0119d\u0105 si\u0119 martwi\u0107. Si\u0119 zobaczymy, tak?<br \/>\nNie czekam na odpowied\u017a, gnam do drzwi, a w siedmiomilowych butach to naprawd\u0119 \u0142atwe.<br \/>\n&#8211; Trzymaj si\u0119, ma\u0142y! &#8211; s\u0142ysz\u0119 jeszcze za sob\u0105 g\u0142os Puchatka.<br \/>\nBiegn\u0119 przez osiedl\u0119, w p\u0119dzie mijam zdziwion\u0105 grup\u0119 Hefalump\u00f3w (teraz ju\u017c mocno podpitych) i olbrzymi bilbord z twarz\u0105 Kr\u00f3lika (G\u0141OSUJCIE NA WASZEGO BUDOWNICZEGO, G\u0141OSUJCIE NA KR\u00d3LIKA &#8211; WY\u017bSZY STANDARD, BY \u017bY\u0141O SI\u0118 LEPIEJ!).<br \/>\nPrzy zn\u00f3w oklap\u0142ej tabliczce wzbijam si\u0119 w powietrze w siedmiomilowym skoku. Gdzie\u015b tak w po\u0142owie skoku buty rozpadaj\u0105 mi si\u0119 na stopach, za to na podeszwach w\u0142\u0105czaj\u0105 si\u0119 lampki, migaj\u0105 a z g\u0142o\u015bniczka leci soundtrack z jakiego\u015b Anime.<br \/>\nSpadam.<\/p>\n<p>Dalej nie pami\u0119tam.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zaskoczy\u0142 mnie w nocy. Wkrad\u0142 si\u0119 przez okno, cho\u0107 mo\u017ce to zbyt wiele powiedziane. Tacy jak on nie mog\u0105 wchodzi\u0107 do domu niezaproszeni. Ta zasada dotyczy naprawd\u0119 wielu stworze\u0144. Stan\u0105\u0142 wi\u0119c na futrynie, a \u017ce mam podw\u00f3jne okno przerzuci\u0142 przez nie ma\u0142y most. Na nim dopiero opar\u0142 si\u0119 o balustrad\u0119 wygodnie i prosto z mostu zapyta\u0142: &#8211; \u00a0Masz si\u0119 ochot\u0119 przej\u015b\u0107? Nie za bardzo wiedzia\u0142em, co mam odpowiedzie\u0107. Go\u015b\u0107 wygl\u0105da\u0142 naprawd\u0119 przyja\u017anie, ale kto z tych &#8222;przyjaznych&#8221; wygl\u0105da, jak gdyby mia\u0142 zamiar w\u0142ama\u0107 Ci si\u0119 przez okno do domu? Albo &#8211; jak w tym przypadku &#8211; wyra\u017anie si\u0119 naprasza na wsp\u00f3lny spacer. W nocy. Z obcym, u\u015bmiechni\u0119tym w\u0105saczem w wielkich buciorach. &#8211; Przepraszam, a kim pan jest? &#8211; zapyta\u0142em, chc\u0105c zyska\u0107 na czasie. Wygl\u0105da\u0142 na zaskoczonego moim pytaniem. Albo te\u017c gra\u0142 dobrze. &#8211; Jak to, nie pami\u0119tasz mnie? \u00a0Jestem narratorem! Chcia\u0142bym powiedzie\u0107, \u017ce na te s\u0142owa otworzy\u0142a mi si\u0119 jaka\u015b klapka w umy\u015ble i wszystko sobie przypomnia\u0142em. Najwyra\u017aniej jednak zawiasy si\u0119 jej zaci\u0119\u0142y, bo ani drgn\u0119\u0142a. Powinienem cz\u0119\u015bciej je oliwi\u0107 &#8211; te zawiasy. Tyle, \u017ce nie mia\u0142em zbyt du\u017co oleju w g\u0142owie, a ten schodzi\u0142 na trybiki wi\u0119kszych maszyn. Ma\u0142o kto zawraca sobie g\u0142ow\u0119 jak\u0105\u015b klapk\u0105. Zw\u0142aszcza, \u017ce pi\u0119\u0107 klapek dalej jest urwana klepka, kt\u00f3rej szukaj\u0105 wszystkie tajne s\u0142u\u017cby. Bezskutecznie. &#8211; Nie pami\u0119tasz narratora?! &#8211; Niemal krzykn\u0105\u0142. &#8211; A mo\u017ce przynajmniej stumilowy las?! Klapka wylecia\u0142a z zawias\u00f3w, a ja polecia\u0142em na pod\u0142og\u0119, z kt\u00f3rej si\u0119 zreszt\u0105 zaraz zerwa\u0142em. &#8211; Och, panie narratorze! &#8211; krzykn\u0105\u0142em. &#8211; Kop\u0119 lat, kop\u0119 lat! Mo\u017ce pan wejdzie, napije si\u0119 czego\u015b? Mo\u017ce w\u00f3dki, winka, herbatki, kawki&#8230; Przerwa\u0142 mi kategorycznym ruchem r\u0119ki. &#8211; Nie mo\u017cemy &#8211; powiedzia\u0142 powa\u017cnie. &#8211; Musisz si\u0119 ze mn\u0105 uda\u0107 do Stumilowego. To BARDZO wa\u017cne. &#8211; Co si\u0119 takiego sta\u0142o, panie narratorze? K\u0142apouch zn\u00f3w zgubi\u0142 ogon? &#8211; To te\u017c. Ale sta\u0142a si\u0119 rzecz gorsza. Puchatek z\u0142ama\u0142 \u0142apk\u0119, potrzebujemy kogo\u015b, kto umie szy\u0107 i ma wat\u0119. Musz\u0119 si\u0119 Ci przyzna\u0107, \u017ce umiem szy\u0107 ca\u0142kiem nie\u017ale. A waty mam od cholery w \u0142azience. U\u015bmiechn\u0105\u0142em si\u0119 wi\u0119c tylko i pobieg\u0142em po niezb\u0119dne rzeczy. Kiedy wr\u00f3ci\u0142em, pan Narrator u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 z zadowoleniem i wyci\u0105gn\u0105\u0142 do mnie r\u0119k\u0119. Zamiast palc\u00f3w mia\u0142 wieczne pi\u00f3ra. Z plecaka wyci\u0105gn\u0105\u0142 jeszcze siedmiomilowe buty, drug\u0105 par\u0119 &#8211; zapasow\u0105. Z do\u015bwiadczenia wiem, \u017ce bez nich szybkie podr\u00f3\u017ce po stumilowym lesie bywaj\u0105 cokolwiek uci\u0105\u017cliwe. Kiedy ju\u017c chwyci\u0142em jego r\u0119k\u0119 (zaplami\u0142 mi d\u0142o\u0144 atramentem), dostrzeg\u0142em nagle co\u015b, co powinno ju\u017c na starcie wzbudzi\u0107 moje podejrzenia. Z ty\u0142u jego i moich but\u00f3w stercza\u0142y wielkie metki z napisem MADE IN CHINA. &#8211; \u00a0Bardzo si\u0119 zmieni\u0142 Stumilowy Las? &#8211; zapyta\u0142em niepewnym g\u0142osem. Obr\u00f3ci\u0142 do mnie twarz. Dopiero teraz zauwa\u017cy\u0142em wielkie wory pod oczami i nalane policzki. &#8211; Jaki las? &#8211; wychrypia\u0142 i wypadli\u015bmy z okna w noc. Patrz\u0119 na dosy\u0107 spore osiedle z wielkiej p\u0142yty, przed kt\u00f3rym kto\u015b kiedy\u015b ustawi\u0142 tabliczk\u0119 z napisem &#8222;Os. Stumilowe&#8221;, ale ta zosta\u0142a wyrwana i teraz tkwi w b\u0142ocie i \u015bmieciach. L\u0105dujemy tu\u017c obok. Narrator wyci\u0105ga z kieszeni paczk\u0119 fajek, zapala szluga, podnosi tabliczk\u0119 i wbija w b\u0142oto. &#8211; Pieprzone Hefalumpy \u00a0&#8211; mruczy. Nie pytam o nic, bo nie ma o co. Przecie\u017c mam oczy. Przechodzimy przez osiedlowe uliczki. W jednej z nich widz\u0119 par\u0119 Hefalump\u00f3w w ortalionach, \u017c\u0142opi\u0105 piwo pod &#8222;Pszcz\u00f3\u0142k\u0105&#8221;, nawet st\u0105d dociera do mnie zapach. Miodowe z miodem instant i ma\u0142\u0105 ilo\u015bci\u0105 alkoholu, wedle najnowszych dyrektyw Unii. Nic dziwnego, \u017ce s\u0105 wkurzone. Na szcz\u0119\u015bcie nas nie widz\u0105. Kierujemy si\u0119 w stron\u0119 jednego z dziesi\u0119ciopi\u0119trowych blok\u00f3w. Kojarz\u0119 to miejsce, cho\u0107 tak wiele si\u0119 zmieni\u0142o. &#8211; Tu mieszka pan Sowa? &#8211; pytam. &#8211; Mieszka\u0142 &#8211; odpowiada. &#8211; Willa pana sowy zosta\u0142a rozsadzona przez Male\u0144stwo. Zatrzymuj\u0119 si\u0119 jak wryty. &#8211; To ty nic nie wiesz? &#8211; pyta. Zaprzeczam. Zdecydowanie zaprzeczam. Nic nie wiem. &#8211; A s\u0142ysza\u0142e\u015b o ojcu male\u0144stwa? Nie? Znalaz\u0142 si\u0119 w ko\u0144cu. Mama Kangurzyca chodzi teraz w burce. Male\u0144stwo, c\u00f3\u017c, s\u0142ysza\u0142e\u015b. \u00a0Zreszt\u0105, to wina Sowy. Nigdy nie chcia\u0142 si\u0119 podporz\u0105dkowa\u0107, nigdy nie by\u0142 tolerancyjny. To ma za swoje. Czasem jeszcze pi\u00f3ra znajdujemy. No, rusz si\u0119, bo ci\u0119 Hefalumpy przydybi\u0105 i b\u0119dzie miazga. Ruszam si\u0119, nie wiem, co m\u00f3g\u0142bym powiedzie\u0107. Zreszt\u0105, to on tu jest Narratorem. Wchodzimy na cuchn\u0105c\u0105 moczem klatk\u0119 schodow\u0105, wsiadamy do windy. Staram si\u0119 nie patrze\u0107 na le\u017c\u0105ce w k\u0105cie g\u00f3wno. Wysiadamy na sz\u00f3stym pi\u0119trze. Z mieszkania po lewej dobiega g\u0142o\u015bna muzyka Techno. &#8211; To K\u0142apouch &#8211; wyja\u015bnia Narrator. &#8211; Odk\u0105d dosta\u0142 prochy na terapii ci\u0105gle zaprasza znajomych i balanguj\u0105 do rana. Przyznam, \u017ce te pigu\u0142y naprawd\u0119 pomog\u0142y naszemu osio\u0142kowi. Nawet brak ogona go nie martwi. Jakby na potwierdzenie tych s\u0142\u00f3w zza drzwi dobiega znajome ryczenie: &#8211; A TERAZ WLEJ MI W DZIUR\u0118! AAAHAHAHAHAAA! &#8211; Nie idziemy tam, prawda? &#8211; upewniam si\u0119. &#8211; Nie. Puchatek mieszka po drugiej stronie klatki. Zaraz obok Krzysi i jej synka. Ich synka, w zasadzie. Puchatek. Zanim dociera do mnie reszta tego co powiedzia\u0142, w mojej g\u0142owie rodzi si\u0119 straszne podejrzenie. &#8211; Narratorze, jak Puchatek z\u0142ama\u0142 \u0142apk\u0119? &#8211; pytam podejrzliwie. &#8211; Zas\u0142ab\u0142 na schodach &#8211; odpowiada zdawkowo. Stajemy przed odrapanymi drzwiami. Narrator naciska dzwonek, ale ten nie dzia\u0142a. Puka wi\u0119c. Otwiera nam nieznajoma mi nied\u017awiedzica o poszarpanym, szarym futerku. Jest tak wychud\u0142a, \u017ce \u0142atwo m\u00f3g\u0142bym pomyli\u0107 j\u0105 z myszk\u0105. &#8211; Dobrze, \u017ce jeste\u015bcie &#8211; u\u015bmiecha si\u0119, ale jako\u015b niemrawo. Prowadzi nas do jednego z dw\u00f3ch ma\u0142ych pokoi. Puchatek le\u017cy na \u0142\u00f3\u017cku. W jednej \u0142apce trzyma Jointa, druga le\u017cy obok, oderwana. Gdyby nie to, nie pozna\u0142bym go. Jest brudny i wymi\u0119ty. Materia\u0142 wisi na nim, jak na tyczce. Puchatek wychud\u0142 i wygl\u0105da bardziej jak strach na wr\u00f3ble z pola Zaj\u0105ca. &#8211; Staaaaaary! &#8211; Krzyczy w moj\u0105 stron\u0119 mi\u015b. &#8211; Ca\u0142e wieki ci\u0119 nie widzia\u0142am. Widzia\u0142em. Widzia&#8230; a niech to, kurwa, ca\u0142e wieki, ca\u0142e wieki! Siadaj, siadaj. Jad\u017aka, przynie\u015b w\u00f3dk\u0119! Nigdzie nie widz\u0119 krzese\u0142, siadamy z Narratorem na pod\u0142odze. Myszko-misia wychodzi z pokoju i s\u0142ysz\u0119 jak w kuchni dzwoni\u0105 o siebie butelki. &#8211; Dobrze wygl\u0105dasz &#8211; k\u0142ami\u0119. &#8211; Prawda? Od kiedy jestem na diecie, \u015bwiat sta\u0142 si\u0119 zupe\u0142nie inny! Kurwa &#8211; zaczyna si\u0119 \u015bmia\u0107. &#8211; Dieta, hahaha. Da\u0142e\u015b si\u0119 nabra\u0107? Z pocz\u0105tku Jad\u017aka na mnie wymusi\u0142a, ale potem&#8230; potem wszystko wyssa\u0142a ze mnie ta kurwa. &#8211; Jaka kurwa? &#8211; pytam i si\u0119gam po nici. Chc\u0119 jak najszybciej sko\u0144czy\u0107 zabieg i znikn\u0105\u0107. &#8211; Ta&#8230; Krzysia, jebana dziwka! &#8211; warczy. &#8211; \u00a0Alimentami mnie poszczu\u0142a, uwierzysz?! A s\u0105d jej przyzna\u0142, \u017ce samotna matka, a jaka ona samotna, skoro mieszka obok? Nawet z synem si\u0119 widzie\u0107 nie mog\u0119! To jest \u017cycie? No powiedz mi, stary, co to za \u017cycie, co to za kraj?! Nie wiem, co odpowiedzie\u0107 i nie musz\u0119, bo w tym momencie wchodzi Jad\u017aka z butelk\u0105 i szklankami. &#8211; Ooo, jest moja ma\u0142a myszka! &#8211; krzyczy na jej widok mi\u015b. &#8211; Jest moja s\u0142odka dziupla, m\u00f3j plasterek miodku, mmmm&#8230; no daj, daj, polej go\u015bciom. Kiedy jego \u017cona polewa, szyj\u0119 d\u0142ugimi \u015bciegami, nie przejmuj\u0105c si\u0119 zbytnio. Sko\u0144czy\u0107, uciec, sko\u0144czy\u0107, uciec&#8230; Nape\u0142niona szklanka l\u0105duje obok na pod\u0142odze, ale jako\u015b nie mam ochoty. &#8211; A gdzie Prosiaczek? &#8211; pytam, by ci\u0105gn\u0105\u0107 rozmow\u0119. &#8211; Ten peda\u0142?! Nie wymawiaj jego imienia! Wiesz, co on mi proponowa\u0142?! &#8211; Nie, ale&#8230; &#8211; Parady r\u00f3wno\u015bci sobie urz\u0105dza pod oknami. Niech si\u0119 cieszy, \u017ce Kangury dopiero robi\u0105 nast\u0119pnego, bo ju\u017c by z niego strz\u0119pki&#8230;! Strz\u0119pki&#8230;! &#8211; Tygrysek! TYGRYSEK! &#8211; wyj\u0119 prawie, kalecz\u0119 si\u0119 w palec, ale nie zwa\u017cam na to. W pokoju zapada cisza. Przerywam prac\u0119 i patrz\u0119 na powa\u017cne twarze. Jad\u017aka odstawia szklank\u0119 i robi szybko znak krzy\u017ca. &#8211; Nie wiesz&#8230;? &#8211; mruczy cicho mi\u015b. &#8211; Nie wie &#8211; odpowiada za mnie Narrator. &#8211; Tygrysek nie \u017cyje. Wybrykn\u0105\u0142 dwa lata temu z balkonu. Nie mia\u0142 ubezpieczenia w NFZcie, zanim za\u0142atwili\u015bmy formalno\u015bci&#8230; nawet Kangurzyca przysz\u0142a, chcia\u0142a krew odda\u0107, potem ten Kangur j\u0105 pobi\u0142, zanim zd\u0105\u017cy\u0142a&#8230; jego ju\u017c nie by\u0142o. Zmar\u0142 w poczekalni. Kr\u00f3lik wyprawi\u0142 mu niesamowity pogrzeb. Zawsze by\u0142 z tego kr\u00f3lika kawa\u0142 dobrego sukinsyna, wiesz? Zawsze&#8230; Z guzikowych oczu p\u0142yn\u0105 \u0142zy. Wszyscy patrz\u0105 si\u0119 na mnie tak, jak gdybym to ja zabi\u0142 Tygryska. Nie wytrzymuj\u0119. Ostatnim ruchem ko\u0144cz\u0119 szy\u0107, zrywam si\u0119 na nogi. &#8211; Ja&#8230; musz\u0119 i\u015b\u0107. Bo b\u0119d\u0105 si\u0119 martwi\u0107. Si\u0119 zobaczymy, tak? Nie czekam na odpowied\u017a, gnam do drzwi, a w siedmiomilowych butach to naprawd\u0119 \u0142atwe. &#8211; Trzymaj si\u0119, ma\u0142y! &#8211; s\u0142ysz\u0119 jeszcze za sob\u0105 g\u0142os Puchatka. Biegn\u0119 przez osiedl\u0119, w p\u0119dzie mijam zdziwion\u0105 grup\u0119 Hefalump\u00f3w (teraz ju\u017c mocno podpitych) i olbrzymi bilbord z twarz\u0105 Kr\u00f3lika (G\u0141OSUJCIE NA WASZEGO BUDOWNICZEGO, G\u0141OSUJCIE NA KR\u00d3LIKA &#8211; WY\u017bSZY STANDARD, BY \u017bY\u0141O SI\u0118 LEPIEJ!). Przy zn\u00f3w oklap\u0142ej tabliczce wzbijam si\u0119 w powietrze w siedmiomilowym skoku. Gdzie\u015b tak w po\u0142owie skoku buty rozpadaj\u0105 mi si\u0119 na stopach, za to na podeszwach w\u0142\u0105czaj\u0105 si\u0119 lampki, migaj\u0105 a z g\u0142o\u015bniczka leci soundtrack z jakiego\u015b Anime. Spadam. Dalej nie pami\u0119tam.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":1672,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[15,8,155,31],"tags":[1039,1046,196,1041,1040,1043,1045,1044,1042],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1668"}],"collection":[{"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1668"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1668\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1674,"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1668\/revisions\/1674"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1672"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1668"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1668"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1668"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}