{"id":293,"date":"2010-09-06T16:58:28","date_gmt":"2010-09-06T15:58:28","guid":{"rendered":"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/?p=293"},"modified":"2010-09-06T16:58:28","modified_gmt":"2010-09-06T15:58:28","slug":"tajemnica-pewnej-piwnicy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/2010\/09\/tajemnica-pewnej-piwnicy\/","title":{"rendered":"Tajemnica pewnej piwnicy"},"content":{"rendered":"<p>Ka\u017cdy z nas zna takie miejsce, gdzie czaj\u0105 si\u0119 duchy, paj\u0105ki\u00a0 i powietrze ma zapach kurzu. Zwykle, b\u0119d\u0105c dzie\u0107mi bawili\u015bmy si\u0119 tam w chowanego, szukali\u015bmy skarb\u00f3w, z starych skrzy\u0144 wygrzebywali\u015bmy dziwnie wygl\u0105daj\u0105ce przedmioty z czas\u00f3w m\u0142odo\u015bci naszych dziadk\u00f3w&#8230;<br \/>\nTakie miejsca s\u0105 magiczne. Czar starych rzeczy, wspomnie\u0144 i kurzu jest nie do zniesienia. To wystarczy, by w ka\u017cdym z nas obudzi\u0142a si\u0119 dusza odkrywcy.<br \/>\nTe pomieszczenia z regu\u0142y s\u0105 strychami. Z regu\u0142y, ale nie zawsze&#8230;<\/p>\n<p>W ten weekend wybra\u0142em si\u0119 do \u017bywca. W\u0142a\u015bciwie powinienem powiedzie\u0107; wybrali\u015bmy si\u0119, bo pojecha\u0142em razem z Viearem.<br \/>\nW wielkim domu dziadk\u00f3w jest wiele pomieszcze\u0144. Duchy przesz\u0142o\u015bci wo\u0142aj\u0105 z zacienionych k\u0105t\u00f3w. I w\u0142a\u015bnie w ten weekend zakrzykn\u0119\u0142y na tyle g\u0142o\u015bno, \u017ce us\u0142ysza\u0142em ich wo\u0142anie.<br \/>\nMieli\u015bmy si\u0119 wybra\u0107 na bokkeny.\u00a0 Ja i Franek. Troch\u0119 ruchu zrobi dobrze ka\u017cdemu, a je\u015bli po\u0142\u0105czymy z tym \u0107wiczenia w pos\u0142ugiwaniu si\u0119 mieczem &#8211; szykuje si\u0119 naprawd\u0119 niez\u0142a zabawa. Niestety, pogoda by\u0142a przeciwnego zdania. Jak rano by\u0142o \u0142adnie, tak po obiedzie lun\u0119\u0142o potokami deszczu. A \u017ce walenie si\u0119 kijami w b\u0142ocie niezbyt nas pasjonowa\u0142o, zacz\u0119li\u015bmy si\u0119 zastanawia\u0107 nad czym\u015b innym (co chwila spogl\u0105daj\u0105c w okno z nadziej\u0105, rzecz jasna).<\/p>\n<p><strong>Jestem chory<\/strong>. My\u015bl\u0119, \u017ce ju\u017c o tym wspomina\u0142em, nie zaszkodzi jednak zrobi\u0107 to raz jeszcze. Chory. Cho\u0107 osobi\u015bcie nie uwa\u017cam tego za chorob\u0119, a b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo. Niemniej &#8211; to uzale\u017cnienie wp\u0142ywa powa\u017cnie na moje \u017cycie. Obawiam si\u0119, \u017ce jest to jedyna rzecz, bez kt\u00f3rej nie poradzi\u0142bym sobie w rzeczywisto\u015bci. Jestem, co tu du\u017co m\u00f3wi\u0107, totalnym bibliofilem.<br \/>\nNie dziwota wi\u0119c, \u017ce moje my\u015bli spe\u0142z\u0142y w\u0142a\u015bnie na te rejony.<\/p>\n<p>Czy m\u00f3wi\u0142em ju\u017c kiedy\u015b o tym, \u017ce m\u00f3j tata by\u0142(jest?) fantast\u0105? Swego czasu, w czasie kiedy Sf rozwija\u0142o si\u0119 najpr\u0119\u017cniej (w Polsce &#8211; czas s\u0142odkiej komuny), kolekcjonowa\u0142 co si\u0119 da\u0142o i jak si\u0119 da\u0142o. Skutkiem czego, wiele lat p\u00f3\u017aniej pewien ma\u0142y Micha\u0142ek m\u00f3g\u0142 odkry\u0107 czym jest fantastyka, z\u0142apa\u0107 bakcyla i oszale\u0107, trzymaj\u0105c w r\u0119kach najlepsze dzie\u0142a takich pisarzy jak Philip K. Dick , Ursula K. Le Guin , Strugaccy, Oramus, Zajdel, Lem, Parowski&#8230; i wiele (och, jak wiele!) innych. Jednym s\u0142owem &#8211; zosta\u0142em zara\u017cony.<br \/>\nNajpierw by\u0142a jedna ksi\u0105\u017cka. Potem m\u00f3j rodziciel zaprowadzi\u0142 mnie do piwnicy i da\u0142 wielk\u0105 paczk\u0119 ksi\u0105\u017cek. Niekt\u00f3re z nich ( ,,Gwiazda&#8221; A. C. Clark&#8217;a , ,,Pielgrzymka na Ziemi\u0119&#8221; Roberta Sheckleya czy te\u017c zbiory ,,Don Wollheim proponuje&#8221;) przeczyta\u0142em jednym tchem, dziesi\u0105tki razy. Sam wygrzeba\u0142em ich jeszcze troch\u0119, z wielkiego pud\u0142a pe\u0142nego literatury.<br \/>\nWi\u0119c, gdy przyszed\u0142 czas, wiedzia\u0142em, co nale\u017cy zrobi\u0107. Moje rozumowanie by\u0142o proste &#8211; tata da\u0142 (po\u017cyczy\u0142?) mi wtedy tak wiele \u015bwietnych ksi\u0105\u017cek. A mo\u017ce&#8230;? A mo\u017ce znajd\u0119 co\u015b jeszcze? Jak\u0105\u015b jedn\u0105, ma\u0142\u0105, zapomnian\u0105 ksi\u0105\u017cuni\u0119, kt\u00f3ra dostarczy mi nast\u0119pnych chwil rado\u015bci? Nie maj\u0105c innych perspektyw, razem z Viearem udali\u015bmy si\u0119 schodami w d\u00f3\u0142.<\/p>\n<p>Piwnica do ciekawe miejsce. Jest tam wiele pomieszcze\u0144, niekt\u00f3re du\u017ce, inne ma\u0142e (jak na przyk\u0142ad norka pod gara\u017cem). W jednym z nich znajduje si\u0119 rupieciarnia. Wszystko to, co znalaz\u0142oby si\u0119 na strychu, gdyby ten nie by\u0142 z ma\u0142y, i jeszcze wi\u0119cej. Worki, skrzynie, pud\u0142a, kartony. <strong>I du\u017co, du\u017co kurzu<\/strong>. Tam skierowali\u015bmy nasze kroki.<br \/>\nPo odwaleniu paru wi\u0119kszych i mniejszych pude\u0142, dobrali\u015bmy si\u0119 do jednego z paru karton\u00f3w i kosz\u00f3w z ksi\u0105\u017ckami. Osobi\u015bcie jestem oburzony, \u017ce musz\u0105 tak le\u017ce\u0107. Miejsce ksi\u0105\u017cek jest na rega\u0142ach. Nawet, je\u015bli s\u0105 to <strong>pozycje komunistyczne. <\/strong><\/p>\n<p>W trakcie poszukiwa\u0144 (przerywanych co jaki\u015b czas, by sztachn\u0105\u0107 si\u0119 zapachem starej ksi\u0105\u017cki [polecam!]) zatracali\u015bmy stopniowo poczucie czasu. Co jaki\u015b czas a\u017c podskakuj\u0105c, kiedy trafiali\u015bmy na co\u015b ciekawego. By\u0142y wi\u0119c legendy, bajki, stara &#8211; jeszcze z oryginalnymi rysunkami &#8211; ,,Chatka Puchatka&#8221;, ca\u0142y cykl o Ani z zielonego wzg\u00f3rza, a nawet&#8230; <strong>bajki komunistyczne<\/strong>. O pracy i jej warto\u015bciach, oraz czemu doro\u015bli rozmawiaj\u0105 przez telefon. Wreszcie dokopali\u015bmy si\u0119 do <strong>konstytucji PRL<\/strong>. Tu si\u0119 dopiero zacz\u0119\u0142o.<br \/>\nPod ok\u0142adk\u0105 z orze\u0142kiem bez korony ukryta jest tak nieprawdopodobna ilo\u015b\u0107 be\u0142kotu, \u017ce czytaj\u0105c mo\u017cna tylko si\u0119 \u015bmia\u0107. Wiesz, co\u015b o bohaterskim ludu pracuj\u0105cym, walce z wstr\u0119tnym, kapitalistycznym wrogiem i tym podobne rzeczy. Od razu przypomina si\u0119 cz\u0142owiekowi Orwell i jego ,,Rok 1984&#8243;. Dok\u0142adnie to.<br \/>\nNie przeczytali\u015bmy, rzecz jasna, ca\u0142ej konstytucji. Aczkolwiek ja ch\u0119tnie do niej wr\u00f3c\u0119. Trzeba lizn\u0105\u0107 kawa\u0142ek historii&#8230;<\/p>\n<p>Jednak to, co si\u0119 sta\u0142o p\u00f3\u017aniej sprawi\u0142o, \u017ce szybko zapomnia\u0142em o wszystkich wcze\u015bniejszych ksi\u0105\u017ckach i znaleziskach. Posuwaj\u0105c si\u0119 wolno do przodu, otumanieni kurzem, znarkotyzowani zapachem ksi\u0105\u017cek, rozdarli\u015bmy jedn\u0105 z szczelnie zawini\u0119tych paczek ukrytych gdzie\u015b, w rogu piwnicy. Daleko od \u015bwiat\u0142a dziennego, tak, \u017ce czuli\u015bmy si\u0119 troch\u0119 jak speleolodzy.<br \/>\nK\u0105t piwnicy to dziwne miejsce. Zupe\u0142nie inne \u015brodowisko. Inny klimat. Jedyne formy \u017cycia to rzadkie paj\u0119czaki, by\u0107 mo\u017ce \u015bwiec\u0105ce w ciemno\u015bciach. Na \u015bcianach rosn\u0105 mchy, w powietrzu jest mniej tlenu, wi\u0119cej kurzu. Jest znacznie ciemniej, a wok\u00f3\u0142 ciebie zamykaj\u0105 si\u0119 dziwne \u015bciany ze skrzy\u0144. To miejsce, zdawa\u0142oby si\u0119, nietkni\u0119te stop\u0105 ludzk\u0105. Jest w tym&#8230; <strong>prawdziwa magia<\/strong>.<br \/>\nNasza dwuosobowa wyprawa porusza\u0142a si\u0119 w tym mroku, badaj\u0105c i kataloguj\u0105c. Kiedy wi\u0119c br\u0105zowy papier paczki rozdar\u0142 si\u0119 i, przez powsta\u0142\u0105 szpar\u0119, wylecia\u0142a <strong>Antologia m\u0142odych<\/strong> z 80-go roku, zaleg\u0142a cisza. Mo\u017cna by\u0142o us\u0142ysze\u0107 mocne uderzenia serca. Naliczy\u0142em dwa, zanim rzucili\u015bmy si\u0119 przed siebie wrzeszcz\u0105c dziko.<\/p>\n<p>Wyobra\u017a sobie <strong>skarb<\/strong>. Grobowiec Kleopatry, mityczn\u0105 Atlantyd\u0119, czy skarbiec kr\u00f3la Salomona. A teraz pomy\u015bl sobie, \u017ce dokona\u0142e\u015b odkrycia, przy kt\u00f3rym blakn\u0105 one, jak zachodz\u0105ce s\u0142o\u0144ce. To w\u0142a\u015bnie to uczucie. Dzika rado\u015b\u0107, wyzwolenie z okow\u00f3w cz\u0142owiecze\u0144stwa. <strong>Dw\u00f3ch bibliofil\u00f3w<\/strong>, kt\u00f3rzy znale\u017ali sw\u00f3j obiekt podniecenia.<br \/>\nI zacz\u0119\u0142o si\u0119; krzyki, wrzaski, \u015bmiechy i dr\u017c\u0105ce r\u0119ce, wyjmuj\u0105ce delikatnie jedno dzie\u0142o po drugim. W po\u0142owie pracy zorientowa\u0142em si\u0119, \u017ce jestem ca\u0142y spocony, dysz\u0119 ci\u0119\u017cko i mam poszarpane w\u0142osy. I wiesz co? Mia\u0142em to gdzie\u015b.<br \/>\nZamiast jednej, czy dw\u00f3ch ksi\u0105\u017cek, znale\u017ali\u015bmy ca\u0142\u0105 ich skrzyni\u0119. Niewyobra\u017calny skarb. Oko\u0142o 80 pozycji, kt\u00f3rych ju\u017c dawno nie u\u015bwiadczysz ani w ksi\u0119garniach, ani w bibliotekach. <strong>A wielu z nich, nawet w antykwariatach<\/strong>.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/wp-content\/uploads\/2010\/09\/1.jpg\"><img loading=\"lazy\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-294\" title=\"1\" src=\"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/wp-content\/uploads\/2010\/09\/1-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2010\/09\/1-300x225.jpg 300w, https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2010\/09\/1-1024x768.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Jest wi\u0119c Lem (DU\u017bO Lema!) jest Oramus, , jest Wollheim, s\u0105 Strugaccy, inne wielkie nazwiska. S\u0105 m\u0142odzie\u0144cze opowiadania Grz\u0119dowicza, D\u0119bskiego, Ziemia\u0144skiego, Zimniaka i innych. S\u0105&#8230;s\u0105, s\u0105, s\u0105. Prawie 80 ksi\u0105\u017cek spad\u0142o mi&#8230; nie, inaczej. Prawie 80 ksi\u0105\u017cek wykopa\u0142em z dna \u015bwiata. Pozycje, kt\u00f3re czeka\u0142y na mnie ponad dwadzie\u015bcia lat, a nawet wi\u0119cej.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/wp-content\/uploads\/2010\/09\/2.jpg\"><img loading=\"lazy\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-295\" title=\"2\" src=\"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/wp-content\/uploads\/2010\/09\/2-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2010\/09\/2-300x225.jpg 300w, https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2010\/09\/2-1024x768.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Przez ponad dwie godziny dr\u017ca\u0142y nam obu r\u0119ce.<br \/>\nA m\u00f3j sen, o tym, by ca\u0142y pok\u00f3j ,,wytapetowa\u0107&#8221; ksi\u0105\u017ckami, od do\u0142u do g\u00f3ry, nabiera powoli sensu.<br \/>\nO bogowie. <strong>Musia\u0142em to z siebie wyrzuci\u0107. <\/strong><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/wp-content\/uploads\/2010\/09\/6.jpg\"><img loading=\"lazy\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-296\" title=\"6\" src=\"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/wp-content\/uploads\/2010\/09\/6-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2010\/09\/6-300x225.jpg 300w, https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2010\/09\/6-1024x768.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ka\u017cdy z nas zna takie miejsce, gdzie czaj\u0105 si\u0119 duchy, paj\u0105ki\u00a0 i powietrze ma zapach kurzu. Zwykle, b\u0119d\u0105c dzie\u0107mi bawili\u015bmy si\u0119 tam w chowanego, szukali\u015bmy skarb\u00f3w, z starych skrzy\u0144 wygrzebywali\u015bmy dziwnie wygl\u0105daj\u0105ce przedmioty z czas\u00f3w m\u0142odo\u015bci naszych dziadk\u00f3w&#8230; Takie miejsca s\u0105 magiczne. Czar starych rzeczy, wspomnie\u0144 i kurzu jest nie do zniesienia. To wystarczy, by w ka\u017cdym z nas obudzi\u0142a si\u0119 dusza odkrywcy. Te pomieszczenia z regu\u0142y s\u0105 strychami. Z regu\u0142y, ale nie zawsze&#8230; W ten weekend wybra\u0142em si\u0119 do \u017bywca. W\u0142a\u015bciwie powinienem powiedzie\u0107; wybrali\u015bmy si\u0119, bo pojecha\u0142em razem z Viearem. W wielkim domu dziadk\u00f3w jest wiele pomieszcze\u0144. Duchy przesz\u0142o\u015bci wo\u0142aj\u0105 z zacienionych k\u0105t\u00f3w. I w\u0142a\u015bnie w ten weekend zakrzykn\u0119\u0142y na tyle g\u0142o\u015bno, \u017ce us\u0142ysza\u0142em ich wo\u0142anie. Mieli\u015bmy si\u0119 wybra\u0107 na bokkeny.\u00a0 Ja i Franek. Troch\u0119 ruchu zrobi dobrze ka\u017cdemu, a je\u015bli po\u0142\u0105czymy z tym \u0107wiczenia w pos\u0142ugiwaniu si\u0119 mieczem &#8211; szykuje si\u0119 naprawd\u0119 niez\u0142a zabawa. Niestety, pogoda by\u0142a przeciwnego zdania. Jak rano by\u0142o \u0142adnie, tak po obiedzie lun\u0119\u0142o potokami deszczu. A \u017ce walenie si\u0119 kijami w b\u0142ocie niezbyt nas pasjonowa\u0142o, zacz\u0119li\u015bmy si\u0119 zastanawia\u0107 nad czym\u015b innym (co chwila spogl\u0105daj\u0105c w okno z nadziej\u0105, rzecz jasna). Jestem chory. My\u015bl\u0119, \u017ce ju\u017c o tym wspomina\u0142em, nie zaszkodzi jednak zrobi\u0107 to raz jeszcze. Chory. Cho\u0107 osobi\u015bcie nie uwa\u017cam tego za chorob\u0119, a b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo. Niemniej &#8211; to uzale\u017cnienie wp\u0142ywa powa\u017cnie na moje \u017cycie. Obawiam si\u0119, \u017ce jest to jedyna rzecz, bez kt\u00f3rej nie poradzi\u0142bym sobie w rzeczywisto\u015bci. Jestem, co tu du\u017co m\u00f3wi\u0107, totalnym bibliofilem. Nie dziwota wi\u0119c, \u017ce moje my\u015bli spe\u0142z\u0142y w\u0142a\u015bnie na te rejony. Czy m\u00f3wi\u0142em ju\u017c kiedy\u015b o tym, \u017ce m\u00f3j tata by\u0142(jest?) fantast\u0105? Swego czasu, w czasie kiedy Sf rozwija\u0142o si\u0119 najpr\u0119\u017cniej (w Polsce &#8211; czas s\u0142odkiej komuny), kolekcjonowa\u0142 co si\u0119 da\u0142o i jak si\u0119 da\u0142o. Skutkiem czego, wiele lat p\u00f3\u017aniej pewien ma\u0142y Micha\u0142ek m\u00f3g\u0142 odkry\u0107 czym jest fantastyka, z\u0142apa\u0107 bakcyla i oszale\u0107, trzymaj\u0105c w r\u0119kach najlepsze dzie\u0142a takich pisarzy jak Philip K. Dick , Ursula K. Le Guin , Strugaccy, Oramus, Zajdel, Lem, Parowski&#8230; i wiele (och, jak wiele!) innych. Jednym s\u0142owem &#8211; zosta\u0142em zara\u017cony. Najpierw by\u0142a jedna ksi\u0105\u017cka. Potem m\u00f3j rodziciel zaprowadzi\u0142 mnie do piwnicy i da\u0142 wielk\u0105 paczk\u0119 ksi\u0105\u017cek. Niekt\u00f3re z nich ( ,,Gwiazda&#8221; A. C. Clark&#8217;a , ,,Pielgrzymka na Ziemi\u0119&#8221; Roberta Sheckleya czy te\u017c zbiory ,,Don Wollheim proponuje&#8221;) przeczyta\u0142em jednym tchem, dziesi\u0105tki razy. Sam wygrzeba\u0142em ich jeszcze troch\u0119, z wielkiego pud\u0142a pe\u0142nego literatury. Wi\u0119c, gdy przyszed\u0142 czas, wiedzia\u0142em, co nale\u017cy zrobi\u0107. Moje rozumowanie by\u0142o proste &#8211; tata da\u0142 (po\u017cyczy\u0142?) mi wtedy tak wiele \u015bwietnych ksi\u0105\u017cek. A mo\u017ce&#8230;? A mo\u017ce znajd\u0119 co\u015b jeszcze? Jak\u0105\u015b jedn\u0105, ma\u0142\u0105, zapomnian\u0105 ksi\u0105\u017cuni\u0119, kt\u00f3ra dostarczy mi nast\u0119pnych chwil rado\u015bci? Nie maj\u0105c innych perspektyw, razem z Viearem udali\u015bmy si\u0119 schodami w d\u00f3\u0142. Piwnica do ciekawe miejsce. Jest tam wiele pomieszcze\u0144, niekt\u00f3re du\u017ce, inne ma\u0142e (jak na przyk\u0142ad norka pod gara\u017cem). W jednym z nich znajduje si\u0119 rupieciarnia. Wszystko to, co znalaz\u0142oby si\u0119 na strychu, gdyby ten nie by\u0142 z ma\u0142y, i jeszcze wi\u0119cej. Worki, skrzynie, pud\u0142a, kartony. I du\u017co, du\u017co kurzu. Tam skierowali\u015bmy nasze kroki. Po odwaleniu paru wi\u0119kszych i mniejszych pude\u0142, dobrali\u015bmy si\u0119 do jednego z paru karton\u00f3w i kosz\u00f3w z ksi\u0105\u017ckami. Osobi\u015bcie jestem oburzony, \u017ce musz\u0105 tak le\u017ce\u0107. Miejsce ksi\u0105\u017cek jest na rega\u0142ach. Nawet, je\u015bli s\u0105 to pozycje komunistyczne. W trakcie poszukiwa\u0144 (przerywanych co jaki\u015b czas, by sztachn\u0105\u0107 si\u0119 zapachem starej ksi\u0105\u017cki [polecam!]) zatracali\u015bmy stopniowo poczucie czasu. Co jaki\u015b czas a\u017c podskakuj\u0105c, kiedy trafiali\u015bmy na co\u015b ciekawego. By\u0142y wi\u0119c legendy, bajki, stara &#8211; jeszcze z oryginalnymi rysunkami &#8211; ,,Chatka Puchatka&#8221;, ca\u0142y cykl o Ani z zielonego wzg\u00f3rza, a nawet&#8230; bajki komunistyczne. O pracy i jej warto\u015bciach, oraz czemu doro\u015bli rozmawiaj\u0105 przez telefon. Wreszcie dokopali\u015bmy si\u0119 do konstytucji PRL. Tu si\u0119 dopiero zacz\u0119\u0142o. Pod ok\u0142adk\u0105 z orze\u0142kiem bez korony ukryta jest tak nieprawdopodobna ilo\u015b\u0107 be\u0142kotu, \u017ce czytaj\u0105c mo\u017cna tylko si\u0119 \u015bmia\u0107. Wiesz, co\u015b o bohaterskim ludu pracuj\u0105cym, walce z wstr\u0119tnym, kapitalistycznym wrogiem i tym podobne rzeczy. Od razu przypomina si\u0119 cz\u0142owiekowi Orwell i jego ,,Rok 1984&#8243;. Dok\u0142adnie to. Nie przeczytali\u015bmy, rzecz jasna, ca\u0142ej konstytucji. Aczkolwiek ja ch\u0119tnie do niej wr\u00f3c\u0119. Trzeba lizn\u0105\u0107 kawa\u0142ek historii&#8230; Jednak to, co si\u0119 sta\u0142o p\u00f3\u017aniej sprawi\u0142o, \u017ce szybko zapomnia\u0142em o wszystkich wcze\u015bniejszych ksi\u0105\u017ckach i znaleziskach. Posuwaj\u0105c si\u0119 wolno do przodu, otumanieni kurzem, znarkotyzowani zapachem ksi\u0105\u017cek, rozdarli\u015bmy jedn\u0105 z szczelnie zawini\u0119tych paczek ukrytych gdzie\u015b, w rogu piwnicy. Daleko od \u015bwiat\u0142a dziennego, tak, \u017ce czuli\u015bmy si\u0119 troch\u0119 jak speleolodzy. K\u0105t piwnicy to dziwne miejsce. Zupe\u0142nie inne \u015brodowisko. Inny klimat. Jedyne formy \u017cycia to rzadkie paj\u0119czaki, by\u0107 mo\u017ce \u015bwiec\u0105ce w ciemno\u015bciach. Na \u015bcianach rosn\u0105 mchy, w powietrzu jest mniej tlenu, wi\u0119cej kurzu. Jest znacznie ciemniej, a wok\u00f3\u0142 ciebie zamykaj\u0105 si\u0119 dziwne \u015bciany ze skrzy\u0144. To miejsce, zdawa\u0142oby si\u0119, nietkni\u0119te stop\u0105 ludzk\u0105. Jest w tym&#8230; prawdziwa magia. Nasza dwuosobowa wyprawa porusza\u0142a si\u0119 w tym mroku, badaj\u0105c i kataloguj\u0105c. Kiedy wi\u0119c br\u0105zowy papier paczki rozdar\u0142 si\u0119 i, przez powsta\u0142\u0105 szpar\u0119, wylecia\u0142a Antologia m\u0142odych z 80-go roku, zaleg\u0142a cisza. Mo\u017cna by\u0142o us\u0142ysze\u0107 mocne uderzenia serca. Naliczy\u0142em dwa, zanim rzucili\u015bmy si\u0119 przed siebie wrzeszcz\u0105c dziko. Wyobra\u017a sobie skarb. Grobowiec Kleopatry, mityczn\u0105 Atlantyd\u0119, czy skarbiec kr\u00f3la Salomona. A teraz pomy\u015bl sobie, \u017ce dokona\u0142e\u015b odkrycia, przy kt\u00f3rym blakn\u0105 one, jak zachodz\u0105ce s\u0142o\u0144ce. To w\u0142a\u015bnie to uczucie. Dzika rado\u015b\u0107, wyzwolenie z okow\u00f3w cz\u0142owiecze\u0144stwa. Dw\u00f3ch bibliofil\u00f3w, kt\u00f3rzy znale\u017ali sw\u00f3j obiekt podniecenia. I zacz\u0119\u0142o si\u0119; krzyki, wrzaski, \u015bmiechy i dr\u017c\u0105ce r\u0119ce, wyjmuj\u0105ce delikatnie jedno dzie\u0142o po drugim. W po\u0142owie pracy zorientowa\u0142em si\u0119, \u017ce jestem ca\u0142y spocony, dysz\u0119 ci\u0119\u017cko i mam poszarpane w\u0142osy. I wiesz co? Mia\u0142em to gdzie\u015b. Zamiast jednej, czy dw\u00f3ch ksi\u0105\u017cek, znale\u017ali\u015bmy ca\u0142\u0105 ich skrzyni\u0119. Niewyobra\u017calny skarb. Oko\u0142o 80 pozycji, kt\u00f3rych ju\u017c dawno nie u\u015bwiadczysz ani w ksi\u0119garniach, ani w bibliotekach. A wielu z nich, nawet w antykwariatach. Jest wi\u0119c Lem (DU\u017bO Lema!) jest Oramus, , jest Wollheim, s\u0105 Strugaccy, inne wielkie nazwiska. S\u0105 m\u0142odzie\u0144cze opowiadania Grz\u0119dowicza, D\u0119bskiego, Ziemia\u0144skiego, Zimniaka i innych. S\u0105&#8230;s\u0105, s\u0105, s\u0105. Prawie 80 ksi\u0105\u017cek spad\u0142o mi&#8230; nie, inaczej. Prawie 80 ksi\u0105\u017cek wykopa\u0142em z dna \u015bwiata. Pozycje, kt\u00f3re czeka\u0142y na mnie ponad dwadzie\u015bcia lat, a nawet wi\u0119cej. Przez ponad dwie godziny dr\u017ca\u0142y nam obu r\u0119ce. A m\u00f3j sen, o tym, by ca\u0142y pok\u00f3j ,,wytapetowa\u0107&#8221; ksi\u0105\u017ckami, od do\u0142u do g\u00f3ry, nabiera powoli sensu. O bogowie. Musia\u0142em to z siebie wyrzuci\u0107.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[7,8,46,23],"tags":[251,250,249,89,254,255,246,245,247,211,232,56,145,68,257,256,243,239,238,241,1409,160,248,244,233,240,230,142,252,253,58,52,242,229,237,234,235,236,231],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/293"}],"collection":[{"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=293"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/293\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":297,"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/293\/revisions\/297"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=293"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=293"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=293"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}