{"id":445,"date":"2011-03-29T17:54:44","date_gmt":"2011-03-29T16:54:44","guid":{"rendered":"http:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/?p=445"},"modified":"2011-03-29T17:54:44","modified_gmt":"2011-03-29T16:54:44","slug":"grojkon-2011-relacja-1","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/2011\/03\/grojkon-2011-relacja-1\/","title":{"rendered":"Grojkon 2011 &#8211; relacja (1)"},"content":{"rendered":"<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Pami\u0119tam ten  dzie\u0144, rok temu, kiedy wszed\u0142em przez nades\u0142any mi link na stron\u0119  Grojkonu, najwi\u0119kszego konwentu na Podbeskidziu. Po przeczytaniu paru  news\u00f3w i przegl\u0105dni\u0119ciu programu wiedzia\u0142em, \u017ce chc\u0119 tam by\u0107. Niestety,  na skutek katastrofy prezydenckiego Tupolewa, kt\u00f3ra wydarzy\u0142a si\u0119  nied\u0142ugo p\u00f3\u017aniej, konwent zosta\u0142 przesuni\u0119ty, a drugi termin okaza\u0142 si\u0119  dla mnie nie do przyj\u0119cia. Postanowi\u0142em sobie wtedy, \u017ce w nast\u0119pnym roku  zawitam do Bielska-Bia\u0142ej. Mi\u0142o mi napisa\u0107, \u017ce obietnicy tej  dotrzyma\u0142em, sam bior\u0105c nawet na siebie ci\u0119\u017car przygotowywania  niekt\u00f3rych atrakcji.<\/p>\n<div>\n<p><strong>Dzie\u0144 pierwszy<\/strong><\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"alignleft\" style=\"border: 0pt none;\" src=\"http:\/\/www.qfant.pl\/images\/p110311_18.20.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" width=\"340\" height=\"255\" \/>\u201eZ  Krakowa do Bielska droga nie jest zbyt d\u0142uga\u201d \u2013 tak mi powiedziano,  kiedy zasi\u0119ga\u0142em opinii, czym dojecha\u0107. W pewnym sensie jest to prawda,\u00a0  przeje\u017cd\u017ca\u0142em przez to miasto nie raz, jad\u0105c z, czy te\u017c do grodu Kraka.  Jak jednak powiedzia\u0142 kiedy\u015b stary Ben Kenobi \u2013 \u201ewszystko zale\u017cy od  punktu widzenia\u201d. W moim przypadku, by\u0142 to te\u017c i punkt siedzenia, bowiem  w pi\u0105tek rano okaza\u0142o si\u0119, \u017ce pasa\u017cer\u00f3w ch\u0119tnych na jazd\u0119 do  Bielska-Bia\u0142ej jest wi\u0119cej, ni\u017c mo\u017ce pomie\u015bci\u0107 autobus. Nawet, je\u015bli  pomin\u0119\u0142oby si\u0119 mnie i moich dw\u00f3ch kumpli, Ma\u0107ka i Franka, z kt\u00f3rymi  wyruszy\u0142em w tras\u0119. Na nasze szcz\u0119\u015bcie, mieli\u015bmy ju\u017c wykupione bilety, a  wi\u0119c i gwarancj\u0119 podr\u00f3\u017cy. Biada jednak tym, kt\u00f3rzy nie byli  zapobiegliwi i nie zatroszczyli si\u0119 wcze\u015bniej o swoje miejsc\u00f3wki \u2013 tego  dnia musieli poczeka\u0107 na nast\u0119pny \u015brodek transportu.<br \/>\nBy\u0142a chwila  strachu, kiedy okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Maciek (posiadaj\u0105cy nasze bilety) wsiad\u0142  ju\u017c dawno i \u2013 moszcz\u0105c sobie miejsce na jednym z siedze\u0144, u\u015bmiecha\u0142 si\u0119  do nas\u00a0 \u2013 sp\u00f3\u017anialskich \u2013 kpi\u0105co. Ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie  opisa\u0142 nas kierowcy. Na tym si\u0119 jednak nasze szcz\u0119\u015bcie sko\u0144czy\u0142o, bowiem  wygl\u0105da\u0142o na to, \u017ce reszt\u0119 podr\u00f3\u017cy sp\u0119dzimy stoj\u0105c pomi\u0119dzy  siedzeniami, przytuleni do siebie nawzajem i reszty nieszcz\u0119\u015bnik\u00f3w  takich, jak my. Na domiar z\u0142ego obdarzani co jaki\u015b czas coraz bardziej  kpi\u0105cym spojrzeniem Macieja.<br \/>\nNie pozwolili\u015bmy oczywi\u015bcie, by  u\u015bmieszek wy\u017cszo\u015bci go\u015bci\u0142 na jego twarzy zbyt d\u0142ugo. Zblad\u0142, gdy  pokazali\u015bmy mu nasze atuty. On m\u00f3g\u0142 mie\u0107 sobie bilety i miejsce  siedz\u0105ce, lecz my mieli\u015bmy cheeseburgery.<\/p>\n<p>Kiedy\u015b, kiedy dopiero zaczyna\u0142em swoj\u0105  przygod\u0119 z konwentami, us\u0142ysza\u0142em od kogo\u015b bardzo \u0142adne zdanie, \u017ce  konwent zaczyna si\u0119 od momentu, kiedy wyjdziesz z domu. Jest to taka  sama prawda, jak to, \u017ce na konwentach najwa\u017cniejsze nie s\u0105 prelekcje,  ale mo\u017cliwo\u015b\u0107 spotkania podobnych sobie \u015bwir\u00f3w. Obie te sentencje  po\u0142\u0105czy\u0142y si\u0119 jakie\u015b dziesi\u0119\u0107 kilometr\u00f3w przed celem, kiedy uda\u0142o nam  si\u0119 wreszcie zaj\u0105\u0107 miejsca siedz\u0105ce i skupi\u0107 nad konwentowym programem  (na kt\u00f3rym im bardziej chcia\u0142em, by w rubrykach, w kt\u00f3rych widnia\u0142o moje  nazwisko by\u0142o napisane Stonawski, tym bardziej widnia\u0142o Stanowski).<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"alignleft\" style=\"border: 0pt none;\" src=\"http:\/\/www.qfant.pl\/images\/p120311_11.13.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" width=\"250\" height=\"333\" \/>W  pewnym momencie obr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do nas jaki\u015b student i szybko okaza\u0142o si\u0119,  \u017ce nie tylko tak\u017ce jedzie na Grojkon, ale te\u017c zna okolice konwentu i wie  \u2013 przynajmniej lepiej od nas \u2013 gdzie s\u0105 szko\u0142y, na kt\u00f3rych terenie  zorganizowano ca\u0142\u0105 imprez\u0119. Reszt\u0119 podr\u00f3\u017cy sp\u0119dzili\u015bmy, rozprawiaj\u0105c o  ksi\u0105\u017ckach i polecaj\u0105c sobie nawzajem nowe pozycje.<\/p>\n<p>Kiedy dotarli\u015bmy do Bielska, po  tradycyjnym \u201eg\u0142\u0119bszym wdechu\u201d czystego powietrza, ruszyli\u015bmy za naszym  przewodnikiem. Szybko jednak okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nie jeste\u015bmy sami. Widz\u0105c  przed nami grup\u0119 ciemno ubranych ludzi z plecakami, karimatami i \u2013  nierzadko \u2013 powiewaj\u0105cymi pi\u00f3rami, do\u0142\u0105czyli\u015bmy do nich. I tu wkracza  nasz ulubiony punkt widzenia, bowiem nasi nowi towarzysze nie mieli  poj\u0119cia, gdzie i\u015b\u0107, wi\u0119c mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce to oni do nas do\u0142\u0105czyli.<\/p>\n<p>Czuj\u0105c si\u0119 ju\u017c naprawd\u0119 konwentowo  (brakowa\u0142o nam tylko maga i paru sze\u015bciennych ko\u015bci), zdobywali\u015bmy nowe  metry chodnika, co jaki\u015b czas do\u0142\u0105czaj\u0105c do kolejnych osobnik\u00f3w z  karimatami. W ko\u0144cu spotkali\u015bmy dwie przedstawicielki p\u0142ci pi\u0119knej  miejscowej, tak\u017ce fantastki, kt\u00f3re obieca\u0142y nas doprowadzi\u0107 do ko\u0144ca  trasy. Tak te\u017c si\u0119 sta\u0142o. Obserwuj\u0105c stare miasto, dotarli\u015bmy do punktu  akredytacji. Kolejka? Oczywi\u015bcie, by\u0142a, lecz siedz\u0105cy za sto\u0142ami  organizatorzy dawali sobie \u015bwietnie rad\u0119. Po jaki\u015b pi\u0119ciu czy sze\u015bciu  minutach, na naszych piersiach pyszni\u0142y si\u0119 ju\u017c plakietki.<\/p>\n<p>W drugiej szkole, naprzeciwko, umieszczono <em>sleeproomy<\/em>.  Wej\u015bcia pilnowali gro\u017anie wygl\u0105daj\u0105cy ochroniarze, domagaj\u0105cy si\u0119  identyfikator\u00f3w (p\u00f3\u017aniej przy drzwiach pojawi\u0142 si\u0119 napis, informuj\u0105cy,  \u017ce posiadanie identa daje +10 do lansu). Wydarzenia potoczy\u0142y si\u0119 ju\u017c  szybciej \u2013 odnalezienie sali, wyrzucenie z niej szkolnych \u0142awek,  zostawienie plecak\u00f3w i biegiem z powrotem. Bo oto zaczyna\u0107 si\u0119 mia\u0142a  pierwsza prelekcja.<\/p>\n<p>Blok Horroru i Grozy mie\u015bci\u0142 si\u0119 na  parterze, prawie na ko\u0144cu korytarza. Ledwo dotarli\u015bmy i przywitali\u015bmy  si\u0119 z obecnymi ju\u017c od dawna na miejscu znajomymi, zacz\u0119\u0142o si\u0119.<br \/>\nPierwsz\u0105 prelekcj\u0119, na kt\u00f3rej byli\u015bmy, prowadzi\u0142 Dawid Kain. Temat  niepozorny, bo o literackim horrorze eksperymentalnym w USA. Tre\u015b\u0107  jednak zaskoczy\u0142a wszystkich. Przyk\u0142adowo, ksi\u0105\u017cka, w kt\u00f3rej na ka\u017cdej  stronie tekst zapisany jest inaczej; krzywo, inn\u0105 czcionk\u0105, zachodz\u0105c na  siebie, zajmuj\u0105c tylko ma\u0142y kawa\u0142ek strony, czy te\u017c alfabetem Braile\u2019a.  Kto by si\u0119 te\u017c m\u00f3g\u0142 spodziewa\u0107, \u017ce istniej\u0105 pozycje pod tytu\u0142em  ,,Elektryczne zw\u0142oki Jezusa\u201d, czy te\u017c \u201eDobry cz\u0142owiek Jezus, \u0142otr  Chrystus\u201d. Ciekawym przypadkiem jest te\u017c \u201ePo\u017ceracz my\u015bli\u201d \u2013 ksi\u0105\u017cka o  wymy\u015blonym rekinie, kt\u00f3ry p\u0142ywa po tak\u017ce wymy\u015blonym morzu i zjada  wspomnienia.<\/p>\n<p>Nast\u0119pnym punktem programu by\u0142 ,,Motyw  bli\u017ani\u0105t w horrorze\u201d, kt\u00f3ry poprowadzi\u0142 Krzysztof Maciejewski  reprezentuj\u0105cy serwis papierowemysli.pl. Dla mnie temat bardzo  interesuj\u0105cy, bowiem zawsze podoba\u0142 mi si\u0119 pomys\u0142, by w przysz\u0142o\u015bci by\u0107  ojcem bli\u017ani\u0105t. Nie oby\u0142o si\u0119 oczywi\u015bcie bez s\u0142awnych bli\u017aniaczek z  \u201eL\u015bnienia\u201d Stephena Kinga (do kt\u00f3rych jeszcze powr\u00f3c\u0119 w opisie  pierwszego dnia). Ponadto om\u00f3wiony zosta\u0142 motyw z\u0142ego bli\u017aniaka, czy te\u017c  zagadnienie tajemnego j\u0119zyka bli\u017ani\u0105t, oraz wiele innych. Mimo swojej  mrocznej otoczki, ca\u0142a prelekcja by\u0142a bardzo ciep\u0142a, zw\u0142aszcza, kiedy  prowadz\u0105cy powr\u00f3ci\u0142 my\u015blami do swoich dzieci \u2013 bli\u017ani\u0105t, a jak\u017ce.<\/p>\n<p>Po kr\u00f3tkiej przerwie, w tej samej sali  mia\u0142o miejsce wydarzenie, jakiego obawia\u0142em si\u0119 najbardziej \u2013 \u201eHorror w  muzyce, muzyka w horrorze\u201d, punkt programu, kt\u00f3ry wraz z Frankiem  prowadzi\u0142em. Go\u015b\u0107mi byli \u0141ukasz Orbitowski, Kazimierz Kyrcz, Dawid Kain i  Stefan Darda. Ten ostatni, niestety nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 zjawi\u0107, aczkolwiek to  wcale nie zmniejszy\u0142o mojej tremy. Mia\u0142em przygotowanych zaledwie par\u0119  pyta\u0144 i obawia\u0142em si\u0119, \u017ce prelekcja mo\u017ce nie wyj\u015b\u0107 zbyt \u017cwawo. Okaza\u0142o  si\u0119 jednak, \u017ce ca\u0142o\u015b\u0107 nie wypad\u0142a wcale tak \u017ale. Co prawda w pewnej  chwili tr\u0105cali\u015bmy si\u0119 z Frankiem \u0142okciami, szepcz\u0105c p\u00f3\u0142g\u0119bkiem ,,Wymy\u015bl  co\u015b!\u201d lub \u201eTeraz twoja kolej!\u201d, lecz po chwilowych brakach weny zwykle  nadchodzi\u0142o ol\u015bnienie, pozwalaj\u0105ce zada\u0107 kolejne pytanie, akurat, gdy  by\u0142o tego trzeba. Tak wi\u0119c mo\u017cna si\u0119 by\u0142o dowiedzie\u0107 o muzycznych  inspiracjach pisarzy, oraz czego absolutnie NIE polecaj\u0105 do s\u0142uchania.  Nie zabrak\u0142o tak\u017ce pyta\u0144 o najgorsze i najlepsze \u015bcie\u017cki d\u017awi\u0119kowe z  film\u00f3w grozy, czy te\u017c czego dobrze s\u0142ucha\u0107 przy czytaniu.<\/p>\n<p>I m\u00f3g\u0142bym tu zako\u0144czy\u0107 relacj\u0119 z  pierwszego dnia, bowiem po tym punkcie programu, prowadz\u0105cy, go\u015bcie i  fani bloku Horroru i Grozy znikn\u0119li z terenu konwentu. Jednak jak ju\u017c  powiedzia\u0142em wy\u017cej, konwent to g\u0142\u00f3wnie spotkania z lud\u017ami. Dzie\u0144  pierwszy sko\u0144czy\u0142 si\u0119 wi\u0119c p\u00f3\u017ano w nocy, po spotkaniu przy wielkim  stole, w barze hotelu, gdzie pokoje dostali zaproszeni pisarze. W  miejscu, kt\u00f3re idealnie pasowa\u0142o do naszych upodoba\u0144. By\u0142 pok\u00f3j widmo,  kt\u00f3ry znalaz\u0142 si\u0119 tam, gdzie nikt by si\u0119 tego nie spodziewa\u0142, by\u0142y  tajemnicze zakamarki i drabiny donik\u0105d, a\u017c wreszcie d\u0142ugie,  klaustrofobiczne korytarze, w kt\u00f3rych brakowa\u0142o tylko dw\u00f3ch ubranych na  niebiesko bli\u017aniaczek i wylewaj\u0105cej si\u0119 rzeki krwi. Co za\u015b dzia\u0142o si\u0119  przy wspomnianym ju\u017c wielkim stole, powiedzie\u0107 nie mog\u0119. Dodam tylko, \u017ce  by\u0142o to wspania\u0142e zako\u0144czenie dnia, a kiedy wr\u00f3cili\u015bmy zmachani do <em>sleeproom\u00f3w<\/em>,  zasn\u0119li\u015bmy, sami nawet nie wiedz\u0105c kiedy. Sytuacj\u0119 utrudni\u0142 tylko fakt,  \u017ce jakim\u015b cudem uda\u0142o mi si\u0119 zgubi\u0107 identyfikator i zgromiony  spojrzeniem stra\u017cnika, musia\u0142em i\u015b\u0107 po drugi. I tym razem zap\u0142aci\u0107.<\/p>\n<p>Ostatnie moje wra\u017cenie to przyjemne uczucie, \u017ce sk\u00f3rzana kurtka w ramach poduszki sprawuje si\u0119 wprost doskonale.<\/p>\n<p>Tekst ukaza\u0142 si\u0119 na portalu kwartalnika <a href=\"http:\/\/www.qfant.pl\/index.php?option=com_k2&amp;view=item&amp;id=2870:z-pami%C4%99tnika-fantasty-%E2%80%93-relacja-z-grojkonu-2011\">QFANT<\/a><\/p>\n<\/div>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&nbsp; Pami\u0119tam ten dzie\u0144, rok temu, kiedy wszed\u0142em przez nades\u0142any mi link na stron\u0119 Grojkonu, najwi\u0119kszego konwentu na Podbeskidziu. Po przeczytaniu paru news\u00f3w i przegl\u0105dni\u0119ciu programu wiedzia\u0142em, \u017ce chc\u0119 tam by\u0107. Niestety, na skutek katastrofy prezydenckiego Tupolewa, kt\u00f3ra wydarzy\u0142a si\u0119 nied\u0142ugo p\u00f3\u017aniej, konwent zosta\u0142 przesuni\u0119ty, a drugi termin okaza\u0142 si\u0119 dla mnie nie do przyj\u0119cia. Postanowi\u0142em sobie wtedy, \u017ce w nast\u0119pnym roku zawitam do Bielska-Bia\u0142ej. Mi\u0142o mi napisa\u0107, \u017ce obietnicy tej dotrzyma\u0142em, sam bior\u0105c nawet na siebie ci\u0119\u017car przygotowywania niekt\u00f3rych atrakcji. Dzie\u0144 pierwszy \u201eZ Krakowa do Bielska droga nie jest zbyt d\u0142uga\u201d \u2013 tak mi powiedziano, kiedy zasi\u0119ga\u0142em opinii, czym dojecha\u0107. W pewnym sensie jest to prawda,\u00a0 przeje\u017cd\u017ca\u0142em przez to miasto nie raz, jad\u0105c z, czy te\u017c do grodu Kraka. Jak jednak powiedzia\u0142 kiedy\u015b stary Ben Kenobi \u2013 \u201ewszystko zale\u017cy od punktu widzenia\u201d. W moim przypadku, by\u0142 to te\u017c i punkt siedzenia, bowiem w pi\u0105tek rano okaza\u0142o si\u0119, \u017ce pasa\u017cer\u00f3w ch\u0119tnych na jazd\u0119 do Bielska-Bia\u0142ej jest wi\u0119cej, ni\u017c mo\u017ce pomie\u015bci\u0107 autobus. Nawet, je\u015bli pomin\u0119\u0142oby si\u0119 mnie i moich dw\u00f3ch kumpli, Ma\u0107ka i Franka, z kt\u00f3rymi wyruszy\u0142em w tras\u0119. Na nasze szcz\u0119\u015bcie, mieli\u015bmy ju\u017c wykupione bilety, a wi\u0119c i gwarancj\u0119 podr\u00f3\u017cy. Biada jednak tym, kt\u00f3rzy nie byli zapobiegliwi i nie zatroszczyli si\u0119 wcze\u015bniej o swoje miejsc\u00f3wki \u2013 tego dnia musieli poczeka\u0107 na nast\u0119pny \u015brodek transportu. By\u0142a chwila strachu, kiedy okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Maciek (posiadaj\u0105cy nasze bilety) wsiad\u0142 ju\u017c dawno i \u2013 moszcz\u0105c sobie miejsce na jednym z siedze\u0144, u\u015bmiecha\u0142 si\u0119 do nas\u00a0 \u2013 sp\u00f3\u017anialskich \u2013 kpi\u0105co. Ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie opisa\u0142 nas kierowcy. Na tym si\u0119 jednak nasze szcz\u0119\u015bcie sko\u0144czy\u0142o, bowiem wygl\u0105da\u0142o na to, \u017ce reszt\u0119 podr\u00f3\u017cy sp\u0119dzimy stoj\u0105c pomi\u0119dzy siedzeniami, przytuleni do siebie nawzajem i reszty nieszcz\u0119\u015bnik\u00f3w takich, jak my. Na domiar z\u0142ego obdarzani co jaki\u015b czas coraz bardziej kpi\u0105cym spojrzeniem Macieja. Nie pozwolili\u015bmy oczywi\u015bcie, by u\u015bmieszek wy\u017cszo\u015bci go\u015bci\u0142 na jego twarzy zbyt d\u0142ugo. Zblad\u0142, gdy pokazali\u015bmy mu nasze atuty. On m\u00f3g\u0142 mie\u0107 sobie bilety i miejsce siedz\u0105ce, lecz my mieli\u015bmy cheeseburgery. Kiedy\u015b, kiedy dopiero zaczyna\u0142em swoj\u0105 przygod\u0119 z konwentami, us\u0142ysza\u0142em od kogo\u015b bardzo \u0142adne zdanie, \u017ce konwent zaczyna si\u0119 od momentu, kiedy wyjdziesz z domu. Jest to taka sama prawda, jak to, \u017ce na konwentach najwa\u017cniejsze nie s\u0105 prelekcje, ale mo\u017cliwo\u015b\u0107 spotkania podobnych sobie \u015bwir\u00f3w. Obie te sentencje po\u0142\u0105czy\u0142y si\u0119 jakie\u015b dziesi\u0119\u0107 kilometr\u00f3w przed celem, kiedy uda\u0142o nam si\u0119 wreszcie zaj\u0105\u0107 miejsca siedz\u0105ce i skupi\u0107 nad konwentowym programem (na kt\u00f3rym im bardziej chcia\u0142em, by w rubrykach, w kt\u00f3rych widnia\u0142o moje nazwisko by\u0142o napisane Stonawski, tym bardziej widnia\u0142o Stanowski). W pewnym momencie obr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do nas jaki\u015b student i szybko okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nie tylko tak\u017ce jedzie na Grojkon, ale te\u017c zna okolice konwentu i wie \u2013 przynajmniej lepiej od nas \u2013 gdzie s\u0105 szko\u0142y, na kt\u00f3rych terenie zorganizowano ca\u0142\u0105 imprez\u0119. Reszt\u0119 podr\u00f3\u017cy sp\u0119dzili\u015bmy, rozprawiaj\u0105c o ksi\u0105\u017ckach i polecaj\u0105c sobie nawzajem nowe pozycje. Kiedy dotarli\u015bmy do Bielska, po tradycyjnym \u201eg\u0142\u0119bszym wdechu\u201d czystego powietrza, ruszyli\u015bmy za naszym przewodnikiem. Szybko jednak okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nie jeste\u015bmy sami. Widz\u0105c przed nami grup\u0119 ciemno ubranych ludzi z plecakami, karimatami i \u2013 nierzadko \u2013 powiewaj\u0105cymi pi\u00f3rami, do\u0142\u0105czyli\u015bmy do nich. I tu wkracza nasz ulubiony punkt widzenia, bowiem nasi nowi towarzysze nie mieli poj\u0119cia, gdzie i\u015b\u0107, wi\u0119c mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce to oni do nas do\u0142\u0105czyli. Czuj\u0105c si\u0119 ju\u017c naprawd\u0119 konwentowo (brakowa\u0142o nam tylko maga i paru sze\u015bciennych ko\u015bci), zdobywali\u015bmy nowe metry chodnika, co jaki\u015b czas do\u0142\u0105czaj\u0105c do kolejnych osobnik\u00f3w z karimatami. W ko\u0144cu spotkali\u015bmy dwie przedstawicielki p\u0142ci pi\u0119knej miejscowej, tak\u017ce fantastki, kt\u00f3re obieca\u0142y nas doprowadzi\u0107 do ko\u0144ca trasy. Tak te\u017c si\u0119 sta\u0142o. Obserwuj\u0105c stare miasto, dotarli\u015bmy do punktu akredytacji. Kolejka? Oczywi\u015bcie, by\u0142a, lecz siedz\u0105cy za sto\u0142ami organizatorzy dawali sobie \u015bwietnie rad\u0119. Po jaki\u015b pi\u0119ciu czy sze\u015bciu minutach, na naszych piersiach pyszni\u0142y si\u0119 ju\u017c plakietki. W drugiej szkole, naprzeciwko, umieszczono sleeproomy. Wej\u015bcia pilnowali gro\u017anie wygl\u0105daj\u0105cy ochroniarze, domagaj\u0105cy si\u0119 identyfikator\u00f3w (p\u00f3\u017aniej przy drzwiach pojawi\u0142 si\u0119 napis, informuj\u0105cy, \u017ce posiadanie identa daje +10 do lansu). Wydarzenia potoczy\u0142y si\u0119 ju\u017c szybciej \u2013 odnalezienie sali, wyrzucenie z niej szkolnych \u0142awek, zostawienie plecak\u00f3w i biegiem z powrotem. Bo oto zaczyna\u0107 si\u0119 mia\u0142a pierwsza prelekcja. Blok Horroru i Grozy mie\u015bci\u0142 si\u0119 na parterze, prawie na ko\u0144cu korytarza. Ledwo dotarli\u015bmy i przywitali\u015bmy si\u0119 z obecnymi ju\u017c od dawna na miejscu znajomymi, zacz\u0119\u0142o si\u0119. Pierwsz\u0105 prelekcj\u0119, na kt\u00f3rej byli\u015bmy, prowadzi\u0142 Dawid Kain. Temat niepozorny, bo o literackim horrorze eksperymentalnym w USA. Tre\u015b\u0107 jednak zaskoczy\u0142a wszystkich. Przyk\u0142adowo, ksi\u0105\u017cka, w kt\u00f3rej na ka\u017cdej stronie tekst zapisany jest inaczej; krzywo, inn\u0105 czcionk\u0105, zachodz\u0105c na siebie, zajmuj\u0105c tylko ma\u0142y kawa\u0142ek strony, czy te\u017c alfabetem Braile\u2019a. Kto by si\u0119 te\u017c m\u00f3g\u0142 spodziewa\u0107, \u017ce istniej\u0105 pozycje pod tytu\u0142em ,,Elektryczne zw\u0142oki Jezusa\u201d, czy te\u017c \u201eDobry cz\u0142owiek Jezus, \u0142otr Chrystus\u201d. Ciekawym przypadkiem jest te\u017c \u201ePo\u017ceracz my\u015bli\u201d \u2013 ksi\u0105\u017cka o wymy\u015blonym rekinie, kt\u00f3ry p\u0142ywa po tak\u017ce wymy\u015blonym morzu i zjada wspomnienia. Nast\u0119pnym punktem programu by\u0142 ,,Motyw bli\u017ani\u0105t w horrorze\u201d, kt\u00f3ry poprowadzi\u0142 Krzysztof Maciejewski reprezentuj\u0105cy serwis papierowemysli.pl. Dla mnie temat bardzo interesuj\u0105cy, bowiem zawsze podoba\u0142 mi si\u0119 pomys\u0142, by w przysz\u0142o\u015bci by\u0107 ojcem bli\u017ani\u0105t. Nie oby\u0142o si\u0119 oczywi\u015bcie bez s\u0142awnych bli\u017aniaczek z \u201eL\u015bnienia\u201d Stephena Kinga (do kt\u00f3rych jeszcze powr\u00f3c\u0119 w opisie pierwszego dnia). Ponadto om\u00f3wiony zosta\u0142 motyw z\u0142ego bli\u017aniaka, czy te\u017c zagadnienie tajemnego j\u0119zyka bli\u017ani\u0105t, oraz wiele innych. Mimo swojej mrocznej otoczki, ca\u0142a prelekcja by\u0142a bardzo ciep\u0142a, zw\u0142aszcza, kiedy prowadz\u0105cy powr\u00f3ci\u0142 my\u015blami do swoich dzieci \u2013 bli\u017ani\u0105t, a jak\u017ce. Po kr\u00f3tkiej przerwie, w tej samej sali mia\u0142o miejsce wydarzenie, jakiego obawia\u0142em si\u0119 najbardziej \u2013 \u201eHorror w muzyce, muzyka w horrorze\u201d, punkt programu, kt\u00f3ry wraz z Frankiem prowadzi\u0142em. Go\u015b\u0107mi byli \u0141ukasz Orbitowski, Kazimierz Kyrcz, Dawid Kain i Stefan Darda. Ten ostatni, niestety nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 zjawi\u0107, aczkolwiek to wcale nie zmniejszy\u0142o mojej tremy. Mia\u0142em przygotowanych zaledwie par\u0119 pyta\u0144 i obawia\u0142em si\u0119, \u017ce prelekcja mo\u017ce nie wyj\u015b\u0107 zbyt \u017cwawo. Okaza\u0142o si\u0119 jednak, \u017ce ca\u0142o\u015b\u0107 nie wypad\u0142a wcale tak \u017ale. Co prawda w pewnej chwili tr\u0105cali\u015bmy si\u0119 z Frankiem \u0142okciami, szepcz\u0105c p\u00f3\u0142g\u0119bkiem ,,Wymy\u015bl co\u015b!\u201d lub \u201eTeraz twoja kolej!\u201d, lecz po chwilowych brakach weny zwykle nadchodzi\u0142o ol\u015bnienie, pozwalaj\u0105ce zada\u0107 kolejne pytanie, akurat, gdy by\u0142o tego trzeba. Tak wi\u0119c mo\u017cna si\u0119 by\u0142o dowiedzie\u0107 o muzycznych inspiracjach pisarzy, oraz czego absolutnie NIE polecaj\u0105 do s\u0142uchania. Nie zabrak\u0142o tak\u017ce pyta\u0144 o najgorsze i najlepsze \u015bcie\u017cki d\u017awi\u0119kowe z film\u00f3w grozy, czy te\u017c czego dobrze s\u0142ucha\u0107 przy czytaniu. I m\u00f3g\u0142bym tu zako\u0144czy\u0107 relacj\u0119 z pierwszego dnia, bowiem po tym punkcie programu, prowadz\u0105cy, go\u015bcie i fani bloku Horroru i Grozy znikn\u0119li z terenu konwentu. Jednak jak ju\u017c powiedzia\u0142em wy\u017cej, konwent to g\u0142\u00f3wnie spotkania z lud\u017ami. Dzie\u0144 pierwszy sko\u0144czy\u0142 si\u0119 wi\u0119c p\u00f3\u017ano w nocy, po spotkaniu przy wielkim stole, w barze hotelu, gdzie pokoje dostali zaproszeni pisarze. W miejscu, kt\u00f3re idealnie pasowa\u0142o do naszych upodoba\u0144. By\u0142 pok\u00f3j widmo, kt\u00f3ry znalaz\u0142 si\u0119 tam, gdzie nikt by si\u0119 tego nie spodziewa\u0142, by\u0142y tajemnicze zakamarki i drabiny donik\u0105d, a\u017c wreszcie d\u0142ugie, klaustrofobiczne korytarze, w kt\u00f3rych brakowa\u0142o tylko dw\u00f3ch ubranych na niebiesko bli\u017aniaczek i wylewaj\u0105cej si\u0119 rzeki krwi. Co za\u015b dzia\u0142o si\u0119 przy wspomnianym ju\u017c wielkim stole, powiedzie\u0107 nie mog\u0119. Dodam tylko, \u017ce by\u0142o to wspania\u0142e zako\u0144czenie dnia, a kiedy wr\u00f3cili\u015bmy zmachani do sleeproom\u00f3w, zasn\u0119li\u015bmy, sami nawet nie wiedz\u0105c kiedy. Sytuacj\u0119 utrudni\u0142 tylko fakt, \u017ce jakim\u015b cudem uda\u0142o mi si\u0119 zgubi\u0107 identyfikator i zgromiony spojrzeniem stra\u017cnika, musia\u0142em i\u015b\u0107 po drugi. I tym razem zap\u0142aci\u0107. Ostatnie moje wra\u017cenie to przyjemne uczucie, \u017ce sk\u00f3rzana kurtka w ramach poduszki sprawuje si\u0119 wprost doskonale. Tekst ukaza\u0142 si\u0119 na portalu kwartalnika QFANT &nbsp; &nbsp;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[155],"tags":[56,365,68,146,228,364,52],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/445"}],"collection":[{"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=445"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/445\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":446,"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/445\/revisions\/446"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=445"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=445"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/stonawski.efantastyka.pl\/blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=445"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}