Tytułem wstępu:
 
Od razu zaznaczam: wiem, że temat jest gównoburzogenny, ale nie chcę robić gównoburzy. Mógłbym więc zamilknąć i nic nie mówić, ale wtedy z powodów polipoprawnych musiałbym się samozakneblować, co też nie jest przecież wskazane. Oczywiście, znajdą się na pewno śmieszki i ludzie, który od razu pokażą, jak bardzo są zniesmaczeni podnoszeniem tego tematu, że niby chcę bić pianę, że mam nieczyste intencje, że chcę wywołać gównoburzę… nie, chociaż mam świadomość, że pewnie taka będzie, nie chcę gównoburzy. Uważam, że chociaż się nie zgadzamy ze sobą, to właśnie rozmowa i wymienianie się poglądami mogą nas rozbudowywać jako ludzi – szczególnie otwarcie się na poglądy przeciwnie skrajne. Mówiąc „otwarcie się”, mówię o tolerancji tego, że takie poglądy istnieją, nie o akceptacji ich. Nauczyłem się, że niestety z tolerancją mają największy problem ci, którzy do tej tolerancji nawołują… lub też w ich przypadku taka hipokryzja jest najbardziej widoczna.

Read More