To był… zły rok. To był dobry rok. To był rok tak samo złobry, jak ostatnie Star Wars.

To był rok, w którym udało nam się z Fundacja Horyzont Zdarzeń – Akademia Aktywności i Rozwoju zrealizować parę fajnych rzeczy, jak Krakowski Festiwal Na Falach, przy współudziale Lubiegroze.pl, czy rejs naszym Galar Boudicca.

To był rok, w którym pierwszy raz jechałem karetką. To był rok, w którym pierwszy raz sam sobie nastawiałem staw kolanowy. To był rok, kiedy pierwszy raz usłyszałem, że mogą mnie operować.

To był rok, w którym pojawiła się moja pierwsza książka.

To był rok, w którym umarł mój dziadek i po dziś dzień nie mogę się z tego otrząsnąć.

To był rok, w którym wydałem więcej, niż w zeszłym – bo aż 6 opowiadań.

To był rok, w którym poczułem się naprawdę samotny.

To był rok, kiedy cieszyłem się ze szczęścia przyjaciół.

To był rok, kiedy dowiedziałem się tego, co przede mną ukrywano.

To był też rok wielu radości i smutków. Ostatni rok żegnałem w towarzystwie pięknej kobiety, ten żegnam w samotności.

Ostatni rok żegnałem wiedząc, że zawiązały się silne więzy przyjaźni w grupie otaczających mnie osób. Ten żegnam, widząc, jak one pękają a wraz z nimi coś we mnie.

Rok temu byłem pewien, że wszystkie plany wypalą i będę mógł być spokojny o przyszłość.

Dzisiaj przyszłość jest dla mnie niewiadomą.

Rok temu z ulgą żegnałem poprzedni rok. Dzisiaj, mimo wszystko wiem, że jestem szczęśliwym człowiekiem.

Comments

comments

Powered by Facebook Comments