Idea znana była od starożytności. Już Grecy posługiwali się prymitywnym telegrafem optycznym. Nasza cywilizacja używała go od 1794 roku, najpierw jako telegraf semaforowy, potem – elektryczny. Świat kojarzy go dzięki Samuelowi F.B. Morse’owi, który stworzył uniwersalny język nazywany do dziś jego imieniem, oraz opatentował telegraf elektromagnetyczny. To był 1837 rok. Wynalazek zrewolucjonizował komunikację, przyczynił do przyspieszenia tempa naszego rozwoju, przez 176 lat działał, wysyłając wiadomości pomiędzy krajami świata. 
Umarł w niedzielną noc 14 lipca 2013 roku.  

Ostatni na świecie międzynarodowy telegram wysłany za pomocą telegrafu został wysłany z Indii w niedzielną noc.

Tak chyba kończy się pewna epoka. I choć telegramy nadal istnieją w postaci usługi Poczty Polskiej, czy nawet wiadomości SMS, to telegraf jako urządzenie do przesyłania informacji na wielką skalę skończył się właśnie w nocy z niedzieli na poniedziałek.

I właśnie tak, bez oklasków i większego zainteresowania kończy się epoka telegrafu. Telegram został – w innej już formie, o jakiej nie śniło się starożytnym Grekom, o jakiej nawet nie marzył Chappe i jakiej nie podejrzewał Morse.

Jak brzmiała jedna z ostatnich wiadomości nadana przez działającą od 1851 roku firmę?

„TELEGRAM IS DEAD. LONG LIVE TELEGRAM.”

STOP

Comments

comments

Powered by Facebook Comments