topka

Polskie konwenty fantastyczne są coraz gorsze – to nie żart, tak przedstawia się obraz w ostatnim czasie. Jeśli spojrzeć na niego z perspektywy mediów branżowych i mainstreamowych, rzecz jasna. 

Falkon to Failkon, Dni Fantastyki są plebejskie. Na Grojkonie miejscówka jest do dupy. Na świętej pamięci Krakonie w wakacje pobito Mastertona, z kolei trochę później Polcon zamienił się w Kolejkon, a niedługo później w Hejtcon. Po paru miesiącach przerwy, następnym dużym elementem konwentowych puzzli jest Pyrkon. Z niecierpliwością czekałem, aż coś się wydarzy. I się wydarzyło – do listy zarzutów dodać należy obrzydliwy, obleśny, emanujący nietolerancją, szczuciem cycem i seksistowskim podejściem Poznański konwent. Co tym razem? W jednej z reklam miała czelność pokazać się naga kobieta. W kostkach.

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=_Nv2KEE_RkQ[/youtube]

Można doszukiwać się w tym wszystkim także dobrych stron – w końcu o konwentach mówi się w mediach głównego nurtu – i to w całym kraju! O ostatnich trzech wielkich „dramach” rozpisywały się z lubością Gazeta.pl, Wyborcza, Dziennik Polski… brakowało tylko wozów TVNu, pewnie jeszcze za mały kaliber tych afer na tak wielką stację.

Prawda jest taka, że Organizatorzy Pyrkonu nie podeszli do tematu mądrze – w wannie zamiast skądinąd ładnej koleżanki, powinna siedzieć para czarnych gejów – mam dziwne przeczucie, że wtedy nikt by się nie doczepił. A przynajmniej nie na głos.

Żarty na bok.

Od momentu, kiedy w sieci pojawiła się reklama Pyrkonu, w komentarzach dosłownie zawrzało. Setki oburzonych osób, podburzanych przez wściekłe feministki. Pomijając fakt, że feministki są zawsze wściekłe, tym razem miarka się przebrała. Pyrkon oskarżony został o emanowanie seksem, szczucie biednych, delikatnych ludzi cycem. Znalazły się także osoby, które poczuły się osobiście dotknięte kostkami, wanną i nagą koleżanką.

Bojkotuje Pyrkon. Nie ma mowy zebym sie  kiedykolwiek na tym konwencie pokazala. Bardzo, ale to bardzo nie przemyslany filmik i obrazliwy.
– Jedna z komentujących (osób).
Zaledwie parę godzin później kostki znajduję już nawet w lodówce, a fala komentarzy przestaje być możliwa do ogarnięcia. Czytam „gdzie jest krzyż”, coś o wstydzie za Polskę (obowiązkowy punkt programu), o nietolerancji, nierówności, o epatowaniu seksem, zeszmaceniu Pyrkonu, tłustych nerdach…
Dziękujemy za wyraźne powiedzenie: „wy, dziewczyny, które chcecie grać, a nie być lalkami rozbieranymi ku uciesze kolegów, nie jesteście targetem konwentów”. Zawsze to dobrze wyjaśnic sprawę.
Najbardziej mi przykro, jak nawet kobiety nie rozumieją kompletnie (a nawet nie dostrzegają!) problemu uprzedmiotowienia kobiet. Smutek.
A sedno się wymyka. 

W hejcie, wściekłym toczeniu piany z ust i przepychankach między zwolennikami gender, feministkami i łapiącymi się za głowę fantastami jakoś umknął sam przedmiot sporu – oto mamy reklamę. Mam wrażenie, zrobioną trochę z przymrużeniem oka. Nagości nie ma pokazanej, jest w domyśle. Czy Pyrkon mógł inaczej postąpić? Mógł. Niemniej całość przypomina po prostu burzę w szklance wody – jak zwykle, w przypadku takich „afer”, otwiera się szerokie pole do nadinterpretacji, czy efektu wściekłego tłumu, tratującego wszystko bez namysłu.

Film z kostkami nie był niczym więcej, jak filmem z kostkami – i ładną aktorką. Jak najbardziej, nastawionym na rozgłos, ale czy ktoś spodziewał się dramatu…? Szczerze mówiąc, nie widzę tu niczego bardziej zdrożnego, niż to, co zwykle dzieje się w agencjach reklamowych – a to tylko mały projekt. Znaczenie nadali mu ludzie, część oburzonych feministek i reszta, która przyszła już podbudowana przez rządne sensacji media. Nie widzę, by aktorka – i w ogóle kobiety – zostały potraktowane przedmiotowo. Nie widzę nierówności i nietolerancji. Nie widzę obrazy.

Widzę spot reklamowy. Może nieprzemyślany i bez większego sensu, ale nikt nie potraktował go na tyle poważnie, by jakoś wyjątkowo przemyśliwać. Potraktowały go tak media, wyczulone na najmniejszy powiew afery.

A najgorsze z tego wszystkiego jest to, że te wszystkie osoby, które w komentarzach krzyczą, jak to uprzedmiotowione zostały kobiety, jakie to szczucie cycem i brak szacunku, wykazują się uprzedmiotowieniem aktorki występującej na filmiku i wypowiadają się o niej ze szczególnym brakiem szacunku, a także – nie rzadko – z okrucieństwem. W tym ostatnim przodują oczywiście feministki.

Na koniec, jak zawsze – smaczki:

lololol1

Więcej: TUTAJ
lololol2

Comments

comments

Powered by Facebook Comments