Kategoria: Nawiedzone

Jak z szalonego pomysłu zrobić książkę cz.2

17 lipca 2012 roku, razem z moim przyjacielem, muzykiem i fotografem, Krzysztofem Bilińskim, zaczęliśmy pracę nad czymś, co roboczo nazywało się “Projektem domków strasznych”. Od tego czasu minęły długie trzy lata z kawałkiem – jak wiecie, a może i nie, od paru miesięcy mamy już wydawcę. Bardziej pewnego, niż poprzedni dwaj – Dobre Historie i Bellona. Jest nim krakowskie wydawnictwo Van Der Book.

Czym jest Mapa Cieni? 

Myślę dziś o dniu, kiedy wszystko się zaczęło. Dla mnie cała sprawa zaczęła się, kiedy pierwszy raz trafiłem do rzekomo nawiedzonego domu na ul. Kosocickiej w Krakowie. Coś się tam stało – to już nie ważne, ale nie byłbym sobą, gdybym nie zainteresował się tematem… głębiej. Zacząłem szperać i szperałem tak długo, aż pomyślałem sobie – a może by zrobić z tego… książkę?

Szalony pomysł, przyznacie. Traf chciał, że na jednym ze spotkań literackich w Krakowie, o nazwie Kulturkampf, spotkałem człowieka, który pochwalił mi się, iż jest fotografem. Bardzo dobrym fotografem (o tym, że był także członkiem zespołu Vedymini i grał m.in na Nordconie w 96 dowiedziałem się później). Uderzyłem więc z szalonym pomysłem do niego, a ten człowiek, zamiast mnie obśmiać – zapalił się jak pochodnia.

A chwilę później byliśmy już przyjaciółmi.

W niedługi czas później powstała na facebooku specjalna, tajna grupa, w której wkrótce zagościli znani polscy autorzy grozy. Ale chwileczkę, po co? Dlaczego?

Wyobraźcie sobie książkę, której dotychczas nie było na Polskim rynku wydawniczym – połączenie fikcji literackiej i literatury faktu. Tym jest właśnie „Mapa Cieni”.

Literatura faktu:

Składa się z 15 reportaży mojego pióra. W reportażach tych zawarta jest wiedza historyczna 15 miejsc, o których mówi się, iż są nawiedzone. Są też opowieści mieszkańców, świadków, sąsiadów, których udało się nam przepytać. Są wreszcie nasze wrażenia i opis danego miejsca – czymkolwiek jest, czy hotelem, czy domem, mieszkaniem, czy wreszcie nawet… nawiedzonym lasem. Każde z tych miejsc jest całkowicie prawdziwe, do każdego można bez (większego) problemu trafić i poznać.

Praca nad tą częścią trwała od 17 lipca 2012 do 6 marca 2013.

Beletrystyka:

Do każdego z reportaży dołączone jest opowiadanie Polskiego autora grozy. Mamy na pokładzie zarówno starych wyjadaczy, młodych początkujących, jak i nawet debiut. Wszystkie opierają się na tym, co razem z Krzyśkiem znaleźliśmy w badanych lokacjach. A oto i autorzy:


Dawid Kain
Łukasz Radecki
J. D. Bujak
Piotr Roemer
Sylwia Błach
Aleksandra Zielińska
Krzysztof Maciejewski
Magdalena Kałużyńska
Krzysztof Biliński
Michał Stonawski
Marek Grzywacz
Rafał Christ
Franciszek Zgliński
Michał Gacek
Krzysztof T. Dąbrowski

Co, gdzie i kiedy? 

Tego jeszcze nie mogę powiedzieć, ale obserwujcie uważnie mój profil na facebooku, oraz stronę wydawnictwa Van Der Book otagowaną na tą właśnie książkę. Promocja rozpocznie się już za miesiąc, kiedy ruszy akcja na serwisie wspieram.to – to od Waszego zaangażowania będzie zależeć, jak książka ostatecznie będzie wyglądać i jakie bonusy dostaniecie razem z nią.

Dalsze informacje? Będę informował na bieżąco.

Stonawski na Polconie

Topka

Już 4 września 2014 roku rozpocznie się najbardziej prestiżowy konwent fantastyki w Polsce – czyli Polcon. Wśród gości tego zacnego wydarzenia znalazła się także i moja, skromna, osoba. 

Mapa Cieni – kto jeszcze nie zna, powinien poznać. Ponieważ czas nie stoi, a płynie – zabieram się do promocji książki. ZabiaraMY się, w zasadzie, bo razem ze mną o „Mapie” będzie gadał Krzysztof „Korsarz” Biliński, mój dobry przyjaciel i człowiek, bez którego cała inicjatywa by się po prostu nie miała szans powieźć.

Ale to nie wszystko, więc po kolei:

Jak mówi tabela programowaStonawskiego będzie już można odwiedzić w piątek o godz. 13:00 w bloku Literackim 2. Tam Stonawski wygłosi prelekcję:  Kanibal z Rotenburga – O człowieku, który dobrze pojadł.

Mogę tylko wyrazić nadzieję, że będzie… smacznie.

Zaś w niedzielę o 13:00, rozpocznie się (ciągle w literackim 2) rzecz główna, czyli:

mapa

Mam nadzieję, widzimy się na Polconie? 

Gosc

Będę w Masadzie (a poza tym to duchy)

 

Jutro, czyli w czwartek 18 października 2012 będę gościem wydarzenia o nazwie „Kulturkampf”, które tym razem zagościło w klubie Masada na Kazimierzu w Krakowie. 

Od 18:00 będą tam się odbywać odczyty prozy i poezji, a także pewnie trochę muzyki. Standardowo, postaram się wydukać do mikrofonu parę zdań z kartek (proza, czyli).
Oczywiście, zapraszam serdecznie!

Druga sprawa to moje ostatnie…hmmm… hobby. Zapraszam do subskrybcji kanału na YT (który niedługo zostanie dopracowany), oglądania filmów i… czekania na rozwój wypadków. Bo to nie koniec. Jak już gdzieś wspominałem – Stonawski zawsze coś kombinuje :)

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=YtIm0fWk6aI&feature=plcp[/youtube]

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=bUY-ZSsAr6Q&feature=plcp[/youtube]

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=NcuZnbBP_xM&feature=plcp[/youtube]

 

Wydawniczo, prozatorsko

 

No i zaczęły się studia. Mniej czasu, więcej alkoholu – te rzeczy. Niemniej, jeśli Stonawski nic nie mówi, to Stonawski zwykle kombinuje coś nowego.

Miło mi zatem poinformować coś, o czym subskrybenci już wiedzą, bo wieści spadły na mnie w trakcie pisania ostatnich WL. Mianowicie:

Jedna z moich inicjatyw doczekała się wydawcy!

Oczywiście, ta najbardziej tajemnicza, więc szczegółów nie będzie… póki co. Mogę za to powiedzieć, że to będzie naprawdę COŚ :)
(A Lecznica pisze się dalej :>)

Poza tym będzie mnie wkrótce można zobaczyć w paru miejscach. Na ten przykład w pewnym   e-zinie, pewnej antologii pewnego wydawnictwa i… i dosyć sekretów. Ostatnią rzecz mogę już ogłosić publicznie .

Pamiętacie „31.10: Halloween po polsku”? W zeszłym roku był to jedyny e-book i rewolucyjna akcja. W tym namnożyło się straaaasznie dużo podobnych inicjatyw (czyżby nasz przykład coś dał? :)). W żadnej z nich jednak nie wziąłem udziału.

Dalej trzymam z „31.10”, którego druga edycja już bardzo, bardzo niedługo i – jak zawsze – z rozmachem. Oj, będzie się działo.

A tymczasem – okładka.

Ciiiii…

 

<szeptem cichym jak szelest tego ducha za Tobą>

Pamiętacie ten wpis?

<i jeszcze ciszej, jak skrzypienie nożyc demonicznego krawca szykującego się, by zrobić sobie z Twojej skóry sweterek na zimę, który stoi za tym duchem tuż za Tobą>

No… to wiele nie muszę mówić. Miłego oglądania.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Aks9KOHzY-Q[/youtube]

Nawiedzony dom w Wieliczce


Chodzą słuchy, że Stonawski znów coś kombinuje. Słuchy mają rację, bo Stonawski zawsze coś kombinuje. Ostatnio parę cosiów… ale do rzeczy. Choć w zasadzie wiele nie będzie, bo obowiązuje mnie tajemnica, którą sam sobie narzuciłem.
Dość powiedzieć, że jest fajnie, a będzie jeszcze fajniej. A wynikiem ostatniej fajności jest (między innymi) – film nakręcony przez mojego partnera w konspiracji, Krzyśka Bilińskiego.

Myślę, że podobne filmy pojawiać się będą częściej. A o co chodzi? Informacje pojawią się… kiedyś. Póki co, co pewien czas będę Cię maltretował niezapowiedzianymi fragmentami czegoś na temat czegoś o profilu mocno paranormalnym.

A oto i zapowiadany filmik z mojej wizyty w strasznym miejscu :)

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=xVzuC10ABEs&feature=plcp[/youtube]

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén