Kategoria: Opowiadania (Page 1 of 7)

CIASTECZKOWY POTWÓR

Ukazało się moje opowiadanie „CIASTECZKOWY POTWÓR” w rocznicowym numerze Magazyn Histeria. Opowiadanie dla mnie bardzo ważne, bo chociaż może wydawać się lekkie i „mało soczyste”, to zawiera w sobie cały mój strach, moją obawy i panikę. A przy tym jest też powrotem do dzieciństwa, chwil spędzonych w uroczym pałacu w Janowicach.

Rzadko też mi się zdarza pisać przy czymś innym, niż soundtrack z „Solaris”. Tym razem jednak pisałem tylko przy jednym kawałku i go też polecam do czytania: https://www.youtube.com/watch?v=DaH4W1rY9us

Zostawiam Was z odkryciem, jakiego dokonałem – To jestem ja, to są Janowice.
I serio, serio NIE MAM POJĘCIA co to jest za dziewczynka. A na pewno nie inspirowałem się tym zdjęciem przy pisaniu, bo znalazłem je dopiero niedawno…

Janowice

Stonawski w wersji audio!

 

Trudno mi oszacować, ile osób tak naprawdę miało możliwość przeczytania”Cieni” – antologia, w której się ukazało się to opowiadanie, trzecia część „Halloween po polsku” wyszła w wersji ebookowej i została ściągnięta jakąś zastraszającą liczbę razy. Ile z osób, które zassały plik go przeczytało? Nie wiem. Niektóre teksty żyją na szczęście dalej – i tak właśnie „Cienie” zostały wznowione w wersji audio przez projekt Tchnienie Grozy. Bez zbędnego paplania zapraszam więc wszystkich, którzy lubią nie tylko czytać, ale i słuchać.

Stonawski po niemiecku.

 

Już dzisiaj w Krakowie odbędzie się spotkanie autorskie poświęcone promocji antologii „Dzieciństwo w Polsce, dzieciństwo w Niemczech”. Zawarte w niej opowiadanie „Totolot” jest zarazem pierwszym moim tekstem przetłumaczonym na inny język – w tym wypadku Niemiecki. 

Spotkanie odbędzie się w Goethe Instytucie na rynku głównym. Mam podobno czytać – dobrze, że tylko 7 minut, bo wątpię, by publika znosiła to dukanie więcej czasu a i ja czytać swoich rzeczy nie lubię… ale do rzeczy. Strasznie dawno nie dawałem znaku życia – i strasznie dużo w tym czasie się wydarzyło. Myślę, że już niedługo będę mógł podzielić się tymi nowinami. Tymczasem, jeśliś, czytający te słowa, jest w Krakowie, lub okolicach – to zapraszam.

 

Spotkajmy się na Kfasonie

Kfason Topka

Jest takie miejsce i taki czas – raz do roku w Krakowie spotyka się całe polskie środowisko grozy i horroru, na najbardziej prestiżowym i najważniejszym konwencie grozy w całej Polsce. To wydarzenie nazywa się KFASON, co tłumaczymy jako Krakowski Festiwal Amatorów Strachu Obrzydzenia i Niepokoju. Rok temu pisałem o nim jako o pierwszym konwencie grozy w ogóle – dziś jest to protoplasta dla innych tego typu wydarzeń. W obu wydarzeniach maczałem swoje paluchy, ale prawdziwą bohaterką jest Paluch. Magda Paluch, koordynatorka i pomysłodawczyni tego eventu, która własnym potem i krwią je okupiła. Dodatkowo, w trakcie KFASONu wręczona zostania po raz pierwszy Nagroda Polskiej Literatury Grozy im. Stefana Grabińskiego, której mam zaszczyt być współpomysłodawcą i współorganizatorem. A wszystko to i jeszcze więcej – 18 października 2014. 

Było takie zdanie, które sobie zapamiętałem. Kapitularz, ledwie parę tygodni temu. Ktoś, chyba Dawid Kain pyta się chyba Marka Grzywacza, czy ten wybiera się na Kfason. I pada taka odpowiedź: Będę. Wszyscy będą na Kfasonie.

To zaledwie druga edycja, a już dorobiła się wielkiego uznania fanów polskiej grozy. To miejsce, gdzie odbywa się swoisty zjazd miłośników polskiej grozy. Tu są wszyscy – tu trzeba być.

I tak jest w tym roku. To, że będę nie ulega dyskusji. Ale co będę robił (poza sprawami organizacyjnymi Grabińskiego)?

O 12:00 rozpocznie się spotkanie autorsko-prelekcyjne, O tym, jak z szalonego pomysłu zrobić książkę – Mapa Cieni. O Książce będę mówił ja, Krzysiek Biliński, a poprowadzi je Franciszek Zgliński.

O 14:00 opowiem o Smakoszu z Rotenburga. Będzie z obrazkami. Ostatnio na Kapitularzu parę osób prawie zwymiotowało, wspominam to z pewną dumą.

Od 17:00 trwać będzie panel, na którym razem z Kazimierzem Kyrczem i Arturem Olchowym opowiemy O grozy pisaniu, czyli jak straszyć czytelnika.

10373804_697663413663787_3266167630316796752_n

PROGRAM

GODZINA
I P.
II P.
IIIP.
BIBLIOTEKA SZTUKI – PARTER
10:00 – 11:00 Seryjni rekordziści – kto zabił najwięcej? – Sylwia Błach Nieznani klasycy polskiej grozy – Paweł Mateja Powieść okultystyczna – Krzysztof Biliński
11:00 – 12:00 Andrzej Wardziak – spotkanie autorskie, prow. Michał Górzyna Stefan Grabiński – pisarz fantazmatyczny – Jacek Piekiełko Światło w filmie – Kamil Bernatek
12:00 – 13:00 Wojciech Gunia – spotkanie autorskie, prow. Paweł Mateja Jak z szalonego pomysłu zrobić książkę? – Mapa Cieni – Michał Stonawski, Krzysztof Biliński Dlaczego oglądamy złe filmy- fenomen kina klasy z – Marcin Rojek
13:00 – 14:00 Zbigniew Woźniak – spotkanie autorskie, prow. Michał Górzyna Ziemia maleje razem z grozą – kulisy jasnych stron rozwoju – Andrzej Tucholski Od 13.30 – Project Escape – Peti Nowacki Stephen King w krótkiej formie, Paulina Król, Jarek Turowski, Juliusz Wojciechowicz
14:00 – 15:00 „Co w Horrorze i Fantastyce na północy wyje. Rzecz o Okiem na Horror, Konwencie Gryfcon i Bestii.”Piotr Rozmus i Sebastian Sokołowski O przemijaniu efektów specjalnych i o tym jak straszą horrory z lat 70., a jak dzisiejsze – Robert Ziębiński Crossed-horror ekstremalny w formie komiksu – Karol ZdechlikUWAGA!!! 18+ Smakosz z Rottenburga – Michał Stonawski
15:00 – 16:00 Łukasz Henel – spotkanie autorskie prow. Franciszek Zgliński Historia efektów specjalnych – Kornel Danielewicz Bizarro – Michał Reut Thomas Ligotti – Udręka samoświadomości. Psychotopografia w literaturze weird fiction – Wojciech Gunia
16:00 – 17:00 Magda Kałużyńska – spotkanie autorskie, prow. Paulina Król Odludzie – jak zrobić film grozy? Kornel Danielewicz, Kamil Bernatek Panel GOREfikacje S. Błach, T. Czarny, Ł. Radecki, D. Kain prow. Marek Grzywacz Pewien Apacz i groza w oparciu o najnowsze badania amerykańskich naukowców- Dariusz Kuchniak
17:00 – 18:00 Panel: „O grozy pisaniu, czyli jak straszyć czytelnika. Estetyka gore kontra klimatyczne niedopowiedzenie”– Kazimierz Kyrcz Jr, Artur Olchowy, Michał Stonawski, Jarek Turowski, Juliusz Wojciechowicz, prow. Michał Gacek Miejskie legendy Japonii – Marek Grzywacz Najstraszniejsze momenty w popkulturowej papce medialnej– Łukasz Radecki Recenzowanie horrorów – dlaczego jest z tym sporo zabawy – Krzysztof Maciejewski
18:00 – 19:00 Stefan Darda – spotkanie autorskie, prow. Magdalena Paluch Pokaz filmu krótkometrażowego Lament Paranoika i dyskusja na jego temat – Darek Kocurek Postapokalipsa – Robert J. Szmidt
19:00 – 20:00 Pokaz filmów krótkometrażowych Smakosze cz.1 i cz. 2 (PREMIERA!!) Aleksandra Zielińska, Dawid Kain, Kazimierz Kyrcz Jr + koncert grupy Cry of Pain
20:30 Po raz pierwszy w Polsce: Uroczysta Gala wręczenia Nagrody im. Stefana Grabińskiego !!

Ponadto poza murami Arteteki odbędzie się spotkanie „Jak straszy Kraków – warsztaty z wyobraźni” – literacki spacer z udziałem Łukasza Orbitowskiego i Jana Krasnowolskiego. Będziemy poruszać się tropem krakowskiego mroku i wątków prozy bohaterów wieczoru. Moderatorem spaceru jest Jan Bińczycki. Wymarsz o g. 18:00 spod Arteteki przy ul. Szujskiego, finał w pubie Select przy ul. Wilhelma Feldmana 1a. Ilość miejsc ograniczona, obowiązują zapisy.

Przydatne LINKI

– Wydarzenie na Facebooku
fanpage KFASONu na Facebooku
fanpage Nagrody Polskiej Literatury Grozy im. Stefana Grabińskiego
strona nagrody

GOSCIE KFASONU
ALEKSANDRA ZIELIŃSKA
JOANNA WIDOMSKA
DAWID KAIN
KAZIMIERZ KYRCZ JR
MICHAŁ STONAWSKI 
STEFAN DARDA
KRZYSZTOF „KORSARZ” BILIŃSKI
MICHAŁ GACEK
MICHAŁ JANKOWSKI
SYLWIA BŁACH
MAGDALENA KAŁUŻYŃSKA
MAREK GRZYWACZ
KRZYSZTOF MACIEJEWSKI
ŁUKASZ RADECKI
ROBERT ZIĘBIŃSKI
WOJCIECH GUNIA
PIOTR ROZMUS
SEBASTIAN SOKOŁOWSKI
ROBERT J. SZMIDT
ANDRZEJ WARDZIAK
ANDRZEJ TUCHOLSKI
DAREK KOCUREK
…i inni!
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=LpkJdzPOEsA[/youtube]

Ssanie ma branie – czyli rzecz o Wampirach.

premiera topka

Już w poniedziałek, trzeciego marca odbędzie się ogólnopolska premiera antologii „Księga Wampirów”. Spotkania odbędą się w Krakowie i Warszawie. 

Komu bliżej – temu w drogę. Serdecznie zapraszam na oba spotkania – tu link do tego Warszawskiego. Ja zaś, z oczywistych względów, będę gościł na spotkaniu Krakowskim, organizowanym w Artetece Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej – już od 17:00. W książce znajduje się moje opowiadanie pt. „Wampir.pl”, nie jest bardzo długie (jak zresztą żadne z moich opowiadań), ale mam nadzieję, że zadowoli lubujących się w wampirach czytelników, którzy lubią zadawać pytania i dostawać odpowiedzi.

Spotkanie poprowadzi mój przyjaciel, Franciszek Zgliński. Będzie to pierwszy raz, kiedy nie prowadzimy takiego eventu razem (jeśli znajdujemy się razem na scenie, zwykle tak to wygląda), jestem więc szalenie ciekaw, jak cała rzecz wypadnie. A i na samej scenie nie zabraknie znanych i lubianych autorów polskiej grozy. Zresztą… niech przemówi plakat:

1620929_10152454469844505_181364722_n

Zainteresowanych, zapraszam do kliknięcia w TEN KRAKOWSKI LINK.

Pamiętajcie: Arteteka WBP w Krakowie, ul. Rajska 12, godz. 17:00 – 3.03.2014. Później zaś – After, czyli to, co wszyscy lubią najbardziej.

Stonawski A.D. 2014

Topka

Rok 2014 trwa w najlepsze, przydałoby się więc zaktualizować plany wydawnicze – a tych jest sporo… zresztą, jak zawsze. Bo… co robi Stonawski, kiedy milczy? Odpowiedź znacie. 

W najbliższych miesiącach przewiduję udział w ośmiu projektach (pisma, antologie) – oczywiście papierowych, plus – jak zawsze – w następnej edycji „31:10”, choć do tego czasu pojawią się zapewne nowe projekty. Część z nich mogę już ujawnić – ba – nawet powinienem!

Jako więc pierwsze danie proponuję antologię „Toystories” wydawnictwa Morpho, a w niej, mój nieskomplikowany, acz zabawkowy króciak – „Lalka„, zawierająca skłębione strachy z mojego własnego dzieciństwa. Antologia wyjdzie już w marcu, dostępna w dobrych księgarniach i empikach.

TOYS AUT

… Co knuje pluszowy miś, wciśnięty gdzieś w zakurzony, ciemny kąt? Jakie wojny toczą między sobą plastikowe żołnierzyki, kiedy smacznie śpimy? Dostajesz już gęsiej skórki?

A jeśli, wyrywając się z sennego odrętwienia, uświadomisz sobie, że jesteś jedynie pionkiem na olbrzymiej, boskiej szachownicy? Dlaczego nie wolno operować lalek ani drażnić Świętego Mikołaja, tudzież upiększać swojego ciała zaawansowanymi technologicznie gadżetami?
No właśnie. W „Toystories” znajdziesz właściwe odpowiedzi, ale również pytania, postawione wprost i bez pardonu, z dorosłą konsekwencją, lecz dziecięcą, niczym nie skrępowaną dosłownością. Tu nie ma miejsca na kompromisy i konwenanse.
Zapraszam Cię na niezapomnianą przejażdżkę karuzelą wzruszeń, rollercoasterem groteski, diabelskim młynem makabry. Wstąp do naszego świata – miejsca, gdzie zabawki żyją, czują, kochają i nienawidzą. Do świątyni szalonych bogów i fanatycznych wyznawców, wirtualnej rzeczywistości i przerażającego „tu i teraz”.
Wejrzyj w samego siebie. Od dziś nic nie będzie już czarno-białe.…
Gotowi na danie drugie? Dziś szef kuchni poleca pełnokrwisty stek. A kiedy mówię o krwi, to znaczy, że będzie się działo – przed Wami pierwsza polska antologia poświęcona wampirom. I nie mam na myśli wróżek. Zdecydowanie, kiedy mówię „wampiry”, mam na myśli drapieżców, raczej do bycia czyimś chłopakiem nie zdolnym, bo niby jak zawrzeć związek z obiadem?
Oto więc księga Wampirów wydawnictwa Studio Truso, dostępna od premiery, 3 marca 2014, kiedy to w różnych miastach polski COŚ się stanie. Co? Będę informował.
Tymczasem – „Wampir.pl” w Księdze Wampirów.
1795536_742897515734865_1319945288_n
I tu zapowiedzi prozy się kończą, niech pozostałe osnuje mgła tajemnicy… którą sukcesywnie będę rozwiewał.
Dodam jeszcze, że chcący pogawędzić na żywo będą mieli okazje spotkać mnie na tegorocznym Pyrkonie (21-23 marca). Najłatwiej spotkać mnie będzie… oczywiście na prelekcjach poświęconych horrorowi, w szczególności na prelekcji poświęconej nagrodzie Grabińskiego, o której to będziemy opowiadać razem ze Stefanem Dardą. 

Na co komu Grabiński?

up

Na co komu Grabiński?
Czyli rzecz o polskiej grozy przebudzeniu.

 

19 października 2013 roku – Kraków. Na konwencie KFASON zostaje zapowiedziana Nagroda Polskiej Literatury Grozy im. Stefana Grabińskiego. Idzie nowe, niosąc za sobą – jak chyba każde nowe –  nadzieję, ale też i wątpliwości.

Nawet najbardziej wątpiący nie może zaprzeczyć, że 19 października był dniem przełomowym, o którym już mówi się wiele, a z pewnością będzie się mówić więcej. Mam tu na myśli KFASON – Krakowski Festiwal Amatorów Strachu Obrzydzenia i Niepokoju. Pierwszy w historii polski konwent poświęcony wyłącznie gatunkowi Grozy. Nie tylko literackiej, ale też filmowej, komiksowej, czy też tej najstraszliwszej – życiowej, obecnej w pracy, w szkołach, w domu.

KFASON był znakiem. Oto bowiem środowisko fanów grozy, do tej pory zdawałoby się małe, nic nie znaczące i rozproszone, buduje coś razem, scala się. Chyba każdy, kto był tam obecny poczuł, że przekroczona została jakaś granica. Nowe nadeszło i teraz bezwstydnie się panoszy, a wszelkie znaki na niebie, ziemi i trupach mówią – to nie koniec, przyjacielu.

Rzeczywiście. Wraz z pierwszym konwentem grozy objawiła się bowiem dosyć szczególna inicjatywa – nagroda literacka im. Stefana Grabińskiego (pozwolisz, Czytelniku, że będę używał tej skróconej formy). Na panelu o przyszłości grozy ogłosili ją pisarze Stefan Darda, Kazimierz Kyrcz Jr., Dawid Kain, Michał Gacek, a także niżej podpisany. Powitana została – jak przystało na tak ważną inicjatywę – oklaskami, oraz burzą pytań, wyczerpujących odpowiedzi i wizji pełnych nadziei. A kiedy oklaski i ich echa przebrzmiały, pojawiły się też wspomniane wyżej wątpliwości i nowe pytania – o potrzebę i przyszłość, która, choć nadeszła, czeka jeszcze z wyłożeniem wszystkich kart na stół.

To dobrze, w końcu niepokój to jeden z filarów dobrej grozy, ale możemy chyba zerknąć przyszłości przez ramię. Kto wie, co zobaczymy?

Teraźniejszość, czyli przeszłość.

 W sytuacji, w której postawiły nas wydarzenia z 19 października, trudno jednoznacznie określić, czy to, co uznawane było do tej pory za teraźniejszość polskiej grozy dalej nią jest, czy też należy już do przeszłości. Ciągle jesteśmy w trakcie wielkiego kroku na przód – i choć znajdujemy się już bardziej „po tamtej stronie”, ciągle nie dotknęliśmy butem ziemi. A dzielą nas dosłownie milimetry.

Nie da się jednak opowiedzieć o potrzebie Nagrody im. Grabińskiego, bez wspomnienia o przeszłej (czy też teraźniejszej) sytuacji literatury grozy w Polsce. Dobra książka (encyklopedia) mówi, że horror jest częścią dziedziny kultury, jaką jest fantastyka. Trudno się z tą definicją nie zgodzić, bo istotnie posiada wątki fantastyczne. Należy jednak  zauważyć fakt, że nie każda groza to horror – co bowiem można powiedzieć o tworach, które straszą (nierzadko bardziej, niż tradycyjny horror), zaś fantastyki w nich za grosz? Dotychczas radzono sobie z tym podpinając takie dzieła pod thriller i czyniąc im tym samym krzywdę, oddzielając od celu, jakim jest wywołanie u odbiorcy niepokoju, strachu czy też fascynacji.

Ale co by było, gdyby zagarnąć te wszystkie okruchy kultury w jedno miejsce? Nadać im imię? Powiedzieć; to, proszę Państwa, te wszystkie książki, filmy, zdjęcia, gry, a nawet muzyka – to wszystko nazywa się Groza. Wspólna nazwa rzuca światło na pewną prawdę – groza ma zadziwiająco wiele obliczy. To nie jest tylko fantastyka, to coś więcej. Nawet (zwłaszcza) w dziedzinie literatury. Okazuje się bowiem, że  grozę pisał nie tyko mistrz Grabiński, ale choćby też Sztyrmer, czy inni klasycy. Grozę tworzyli Barszewski, Meissner, Irzykowski czy Chromiński. Grozą emanował Reymont w swoim „Wampirze”, Adamowicz w „W starym dworze” czy Miciński pisząc „W mroku gwiazd”. Grozą parały się z Radziwiłłów Mostowska, czy też Żmichowska w swoim „Kościeju”. Ba, w grozie także maczał swoje palce wielki poeta, Juliusz Słowacki, pisząc „Balladynę”…! A przecież to jeszcze nie wszyscy, to tylko czubek góry lodowej.

…………

Więcej przeczytasz w najnowszym (2/2013) numerze magazynu „Horror Masakra”

horrormasakra.pl

Jeszcze w 2013

topka

Stonawski cały czas przy sterach – na koniec roku ma dla was nie jedną, nie dwie, a trzy publikacje – w tym dwa opowiadania. Nigdy się nie poddawaj – mówili. Tą lekcję odebrałem. Nigdy się nie poddałem i nigdy nie poddam. Na przekór – powiedzmy bez przeszkód – chujowemu życiu. I to jedno z życzeń noworocznych dla Was – nigdy się nie poddawajcie. 

Ale to już tak pobocznie, bowiem ja o czym innym miałem – o publikacjach. Chcecie? No to macie:

2013-12-20 18.29.50

Już dziś w sklepie on-line wydawnictwa morpho ukazała się antologia „Człowiekiem jestem” – w niej moje krótkie opowiadanie, szort w zasadzie „Problem z głowy” – ten sam szort możecie także przeczytać nie na papierze, a w sieci – jego papierowa geneza jest taka, że po prostu bardzo, ale to bardzo spodobał się twórcom antologii i bardzo chcieli go mieć… a mnie się bardzo miło zrobiło. No i jest – papierowe wydanie. A oprócz mnie duużo innych, ciekawych autorów z sporą ilością innych, ciekawych opowiadań. Ciekawie?

horrormasakra2

30.12.13 (czyli jutro) ukazać ma się drugi już numer czasopisma grozy „Horror Masakra”, w którym poczytać mnie będzie można w dwóch odsłonach – beletrystycznej i… publicystycznej. W piśmie znajdzie się bowiem moje starsze już wiekiem opowiadanie „Śpij dobrze” – do tej pory trzymane jako tekst tytułowy zbioru opowiadań (uroczo, prawda?). Może zresztą nim będzie – kto wie. Od strony publicystycznej ugryzłem natomiast temat grozy w naszym Polskim kraju poprzez pryzmat Nagrody Literatury Polskiej im. Stefana Grabińskiego której mam zaszczyt być współorganizatorem.

Do kupienia tutaj

Czy warto? Myślę, że tak. Mam nadzieję, że tak.

A jak Wy myślicie?

Internet podbity. To co teraz?

busted

To miał być zupełnie inny wpis – i będzie, bo zebrało się mi tematów, a to jakieś tęczę, a to rozmowy z Universtity of California… ale nie uprzedzajmy faktów. I zajmijmy się faktami. A Fakty są takie: „Zombiefilia”( w której wyżej/niżej podpisany umieścił dwa opowiadania) w przeciągu paru dni całkowicie podbiła Internet. I mówiąc „podbiła” mam na myśli absolutny rekord jeśli chodzi o e-booki w Polsce.

To nie żart i nie fake. I chociaż od wczoraj sam przecieram oczy ze zdumienia – prawda jest jedna i potwierdzona przez tak samo zdumionego wydawcę. Jeśli myślałem, że antologie 31:10 (w których też brałem i biorę udział) rekordowo się ściągają – nie myliłem się, bo tak jest. 20 000 pobrań to bardzo duża liczba jak na rynek polski. Rekordowa. Do wczoraj.

Wczoraj bowiem internet obiegła wieść, że antologia „Zombiefilia” osiągnęła ponad 25 000 pobrań. A dzisiejszy dzień przyniósł potwierdzone (wiele razy) wieści – antologia została pobrana 40 000 razy. 

oooo

I tym samym podbiliśmy Internet. Całkowicie. Bo nikt przed nami nie osiągnął takiego wyniku. Nikt. Żodyn, jak mówią w internetach.

http://wydaje.pl/e/zombiefilia

 

Tymczasem: Studio Truso ogłosiło właśnie na Facebooku „Dzień z Michałem Stonawskim” – jest to przygotowanie do premiery pierwszej polskiej antologii o wampirach, w której niecnie także wziąłem udział.

seriosly

Zapraszam na Fanpage: https://www.facebook.com/StudioTruso

 

Trwa właśnie akcja, koleżanka po piórze – Sylwia Błach stwierdziła, że na przerobionym zdjęciu wyglądam, jak panda. Chwilę później na fanpage wydawnictwa można już zaobserwować akcję „Przytul pandę” – udostępnij zdjęcie na swoim facebooku i daj miłość autorowi. Nie omieszkałem napisać na tę okazję tekstu okolicznościowego:

Podziel się miłością. Michał jest autorem od 8 roku życia. To upośledzenie ma trwały wpływ na jego życie. Niedawno Michał zachorował na Pandowiznę pospolitą. Ta straszna choroba przekreśliła jego i tak już małe szanse na normalne życie w społeczeństwie.
Jeśli chcesz pomóc Michałkowi, wyślij sms o treści „Przytul Pandę” na facebooku wydawnictwa Studio Truso.

Nie bójmy się pomagać.

Wprost W świecie słów

topka

Niewiele czasu minęło, od ostatniego wywiadu ze mną, w którym opowiadałem o najlepszej z najlepszych książce – mojej orchidei. Tymczasem na poczytnym blogu http://wswiecieslow.blogspot.com pojawił się wywiad ze mną w serii „Kulisy polskiego horroru”. Prowadzącą była cudowna Paulina Król – i powiem Wam, że dawno mi się tak dobrze nie rozmawiało sieciowo (nawet z Sapkowskim). A to oznacza właściwą osobę na właściwym miejscu. A skoro tak, to i sama rozmowa musiała wyjść dobrze – tym bardziej zapraszam do przeczytania jej zapisu. 

Paulina Król: Dokończ zdanie: Jestem Michał i…
Michał Stonawski: Jestem Michał i jestem maniakiem książek – o, może tak. To cholernie trudne pytanie, bo dużo się ciśnie na usta. I piszę grozę. I jem orzeszki. I potulnie służę memu kotu :)
Paulina: Moim kotom spodobałaby się ta odpowiedź ;) Co spośród tych rzeczy najbardziej Cię inspiruje?
Michał: Orzeszki.
To oczywiście jedyne, co mogę w jakiś sposób wyróżnić, pozostałe czynności są na równi. Będąc bardziej serio – trudno mi oddzielić moje bibliofilstwo od pisania. To po prostu nierozerwalnie związane. Nie umiałbym zrezygnować z jednego i kontynuować drugie.
Paulina: Wyczytałam, że piszesz, odkąd skończyłeś 8 lat, więc prawie tyle czasu, ile umiesz czytać. Co takiego pisał ośmioletni Stonawski?

Odpowiedź na to i inne pytania znajdziecie TUTAJ

A skąd „Wprost” w tytule? Ano, bonusowo dodam, iż moje nazwisko pojawiło się na stronie tego popularnego pisma – razem z innymi, w artykule o podboju internetu przez antologie z serii „31:10”.

TU KLIKAJ 

Skoryguję tylko jedną rzecz: 

(…) A tymczasem Halloween 31.10 pobrano już 16 500 razy.

To nie jest prawda. Z dumą mogę powiedzieć.

20

Cienie w Księdze Cieni

halloween31-600x216

Pamiętacie ten wspaniały rok, rok pełen przełomów i ciekawych inicjatyw, rok mroczny i – wydawałoby się – zapowiadający coś… coś nadeszło – w roku 2011 ukazał się pierwszy e-book z serii „31:10” – Halloween po polsku, a w nim moje opowiadanie „Jego wola”. Wtedy nikt z nas, autorów i redaktórów, nie miał pojęcia, gdzie nas to zawiedzie… 

Projekt? Był przełomowy. Nie dość, że po raz pierwszy zebrało się tylu różnych autorów, z których tylko paru było kojarzonych z literacką grozą, to jeszcze udało im się wypuścić w sieć zbiorek. Za darmo. Dla czytelników – ot tak, z okazji Halloween. W dodatku na rynek dosyć niepewny i już tłoczny.

Czytelnicy nie zawiedli. Po premierze „31:10 Wioska przeklętych”, w której to książce także miałem swoje opowiadanie („Wioska przeklętych”) szybko okazało się, że liczba ściągnięć przekroczyła 15 000 i ciągle rosła. Po raz drugi wydawca dał nas na główną stronę, we wszystkich formatach. Ludzie pchali się drzwiami i oknami.

Było pięknie. Okazało się, że już pierwsza antologia była przełomem na rynku e-booków. Pchnęliśmy to własnymi siałam o lata świetlna naprzód. Przygoda i satysfakcja gwarantowane.

Dzisiaj, a w zasadzie wczoraj odbyła się premiera trzeciej już części – „31:10 Księga Cieni”. 

"Cienie" (2013)

„Cienie” (2013)

A w niej… moje opowiadanie „Cienie”.

Projekt zaś dopiero się rozkręca. Serdecznie zapraszam do ściągania, czytania i halloweenowej zabawy na naszym fanpage.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=aXRySf77o84[/youtube]

Przydatne linki:

Strona WWW: http://3110.pl/

Fanpage na FB: https://www.facebook.com/halloween.po.polsku?fref=ts

ŚCIAGNIJ KSIĄŻKĘ: http://virtualo.pl/31_10_ksiega_cieni/i136166/?q=31.10

Jak się pisze #6

topk

Tym razem niech fakty mówią same za siebie. 

 

Ukazał się wywiad ze mną w projekcie Papierowa Orchidea: 

Co interesującego postanowiłeś nam przedstawić Michale?
Długo zastanawiałem się, jaką to książkę mógłbym przytoczyć, jako „Tą jedyną”, która wywarła na mnie największy wpływ. Za każdym razem, kiedy o tym pomyślę, jako pierwsza pojawia się jedna konkretna powieść. Oczywiście, potem uwagi żądają dziesiątki innych, jak choćby „Hobbit” Tolkiena, „Trylogia Marsjańska” K. S. Robinsona, czy wreszcie trylogia „Złoto gór czarnych” Szklarskich. Widzę książki Verne, Lema, Mastertona, Sapkowskiego, czy Żwikiewicza. Widzę znakomite zbiory Dona Wollheima, wspaniałe książki Żelaznego, Clarke’a, braci Strugackich – moje czytelnicze dzieciństwo. Pierwszeństwa domagają się książki młode, jak „Ślepowidzenie” Wattsa i stare, jak „David Copperfield” Dickensa. Atencji pragną najpierw pojedyncze tytuły, potem ich dziesiątki, następnie setki, by wreszcie przeobrazić się w morze skandujących okładek.
Więcej -> TU
Już w Halloween ukaże się 31:10 – Księga Cieni, a w niej moje opowiadanie „Cienie” (odkrywcze, prawda?). 
 [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=aXRySf77o84[/youtube]
A później? 
Później… 
wampiry
I jeszcze bonus – KFASON. Tak było.
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=BmdWOYTi6sU[/youtube]

Page 1 of 7

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén