Tag: Konkurs (Page 1 of 2)

Stonawski na Smokonie

cropped-smokon_logo

Już 10-go Maja odbywać się będzie jednodniowy konwent organizowany przez Krakowski Klub Fantastyki „Krakowskie Smoki” – nazwany Smokonem. Będę tam i ja. 

Smokon rozgrywać się będzie w Krakowskiej Artetece, co mnie wyjątkowo cieszy. Wygląda bowiem na to, że to miejsce zaczyna być Krakowskim przyczółkiem fantastycznym. Od Kiedy Magda Szostak zorganizowała tam w zeszłym roku KFASON, a w świat poszła wieść, że tworzy się (i będzie silnie z KFASONem związana) Nagroda im. Grabińskiego (w czym mam zaszczyt mieć swój niecny udział), ciągle jesteśmy świadkami rozkwitu Małopolskiego Ogrodu Sztuki. Zaraz po KFASONie zawitał tam klub fantastyki (emigrując z pobliskiego YMCA), a teraz… cóż, szykuje się kolejna atrakcja, czyli Smokon właśnie.

Wśród zaproszonych gości znalazły się takie nazwiska jak: Anna Kańtoch, Andrzej Pilipiuk, Sebastian Uznański, Nina A. Neumann, Paweł Majka, Kamil Czepiel, Marcin Rusnak, Jarek Turowski, Jarosław Urbaniuk, Juliusz Wojciechowicz, Simon Zack i Michał Stonawski. 

Smokon1

Miło mi więc zaprosić na Fanpage Smokonu,  gdzie jest już link do programu konwentu.

Z informacji innych:

Już niedługo będzie się można zgłaszać do konkursu literackiego HORROR NA DEBIUT organizowanego przez Okiem na horror. Już teraz serdecznie zapraszam do udziału.

okiemna

O tym będę jeszcze informował przez swoją stronę na FB – https://www.facebook.com/mstonawski

Epilog i cała reszta

 

Znowu się spotykamy.

 

Trochę mnie tu nie było, prawda? Praca zabiera dużo czasu, jednocześnie pomagając mi lepiej zorganizować dzień, a te płyną o wiele szybciej, niż bym przypuszczał, że mogą. To… dobrze. Znaczy – pracuję.

 

Tymczasem chciałbym zaprosić Cię, drogi Czytelniku, do lektury mojego opowiadania „Epilog” opublikowanego na pisarskim blogu „Gryzipiórek”, którego mam zaszczyt być współautorem.

Read More

Zagłosuj w walentynki (i nie tylko)

 

Najpierw – dla moich książek i wszystkich czytających walentynka ode mnie.

Więcej miłości do czytania – tego Wam życzę.

A teraz do rzeczy (nie ma, że za darmo!):

  Jeśli czytałeś, drogi Czytelniku,  „31.10”, wiesz, że jest to bardzo równa antologia. Jeśli interesowałeś się tematem – wiesz też, że osiągnęła sukces.

Jeśli zatem uważasz, że antologia na to zasługuje, zagłosuj na nią w plebiscycie na e-book roku. I powiedz o tym swoim znajomym.

Za wszystkie głosy będę bardzo, bardzo wdzięczny :)

 

 

 

 

Dla przypomnienia – filmowa zapowiedź antologii:

 

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=fFPjou3JudY&feature=player_embedded[/youtube]

(jeśli możecie, zalakujcie wpis, by dotarł do jak największej ilości ludzi. Pokażmy, że w polskiej literaturze drzemie straszna, nieokiełznana siła!)

Przyszlość bliższa i dalsza.

 

 

Chorym, psia mać. Człowiek miał nadzieje, że to tylko chwilowe, że zaraz przejdzie. A tu nie. Za to mam więcej czasu na choćby czytanie i pożeranie dobrych filmów (ze zgrozą odkryłem, że kończy mi się lista filmów Sf. Cholera).  No i dużo czasu na pisanie, z czego się okrutnie cieszę.

No i właśnie do tego piję. Książka, zbiór opowiadań właściwie, nie moja, ale… nie całkiem obca. Przedstawiam Wam najnowszą antologię Bizarro Krzysztofa T. Dąbrowskiego „Grobbing, czyli nieludzkie stosunki międzyludzkie„. Premiera już niedługo, a tymczasem można podziwiać piękną okładkę.
A czemu polecam? Bo czytałem. Musiałem, pisząc wstęp do tej książki.

I powiadam – dobre to.

 

Zaczytani.pl

 

 

 

Ale to nie koniec. Już wkrótce każdy piszący zwolennik horrorów będzie mógł się zmierzyć z konkursem, który Qfant i strona fanów twórczości Pawła Palińskiego przygotowują/jemy razem.

A poczytać o tym możecie w zapowiedziach na stronie Trikkety -traketty -trak 


 

I rzecz ostatnia – wczoraj miała miejsce premiera „Ambitnego projektu” mojego znajomego z… zamierzchłych czasów. Jeszcze nie czytałem, ale sądząc, po jego innych tekstach, w których wykazywał zwykle bardzo oryginalne podejście do tematu – może być ciekawie.
Oto i LINK do „Pinto”.

 

O, choinka! – W Krakowie Gryzipiórki śledzą amatora, co skrył się Pod Strzechą

 

I nie tylko oni… ale już wyjaśniam: Przez chwilę mojej – nazwijmy to – niepisalności tutaj, nazbierało się parę spraw, które nie mogą czekać. Nie lubię kolejek. Wszystko do gara!

O, choinka w Krakowie!
-Spotkanie autorskie-

 W Piątek, dnia 16 grudnia 2011 o godzinie 17:00 rozpocznie się w Krakowie spotkanie autorskie pisarzy, którzy postanowili wziąć udział w projekcie „O, choinka”. W tym, mojej skromnej osoby. Trochę się stresuję, w końcu pierwszy raz będę w ten sposób promował swoją twórczość, ale mam nadzieję, że mi w tym pomożecie – przybywając.

Oto dokładne dane i namiary:

              EXPO Cafe na Politechnice Krakowskiej, ul. Warszawska 24  (budynek Wydziału Architektury)
 Piątek, 16 grudnia 2011
Godz.17:00-22:00

Można też zameldować się na Facebooku: TUTAJ

                                                                                                                                                                                        Czekam na Was

29 Kulturkampf

Z kolei w Sobotę, 17 grudnia od godziny 18, w Chacie Pod Strzechą (Pędzichów 3) odbywał się będzie 29 już Kulturkampf. Ostatnio nie mogłem być z powodu choroby – tym razem się zjawię. Obiecuję.
I jak zwykle przeczytam jeden z moich tekstów. Który? Sam jeszcze tego nie wiem, ale – jak zwykle – postaram się, by było ciekawie.

część literacka 18-21
18.00-18.10 MARCIN ADAMOWICZ ( GUDRUN I…)
18.10-18.20 ALFABET LITERACKI ( B JAK BRETONNE)
18.20-18.30 MATEUSZ BIERNAT ( PAKIET STANDARDOWY)
18.30-18.40 KAMIL CZEPIEL ( Przedśmiertny neuroleptyk)
18.40-18.50 TOMASZ CZURYŁOWICZ ( WOLNA TRYBUNA POETYCKA)
18.50-19.00 HANNA DIKTA ( DIKTA POEZJA)
19.00-19.10KRYSTIAN KAJEWSKI ( ABCDARIA)
19.10-19.20 KAZIMIERZ KYRCZ ( nurt bizarre)
19.20-19.30 ALTEA LESZCZYŃSKA ( BRAT, groza)
19.30-19.40 KRZYSZTOF DĄBROWSKI ( ANIMAE VILIS)
19.40-19.50 MONIKA ŁOKAJ
19.50-20.10 SŁAWOMIR MATUSZ
20.10-20.20 IRENEUSZ MÓL
20.20-20.30 MICHAŁ PIĘTNIEWICZ
20.30-20.40MICHAŁ SOLANIN
20.40-20.50 MICHAŁ STONAWSKI
20.50-21.00 MIKOŁAJ ZALEWSKI

Oczywiście, zapraszam na FACEBOOKA całej akcji.

     Gryzipiórek bazgrze w sieci

Czym jest Gryzipiórek? Z definicji – nieudolnym literatem. Oczywiście, nie poczuwam się za takiego, ale chciałbym ogłosić, że pod taką właśnie nazwą wystartował w sieci blog, na którym znajdą się opowiadania, wywiady i recenzje… moje i moich kolegów po piórze.

Już teraz można przeczytać parę opowiadań. Zapraszam też do zapoznania się z innymi działami.

http://gryzipiorek.blogspot.com/

Śledztwo w rękach amatora zakończone!

Niedawno zakończył się konkurs, którego miałem zaszczyt być jurorem – Śledztwo w rękach amatora.
Jury w składzie:

Magdalena Pioruńska (redaktor naczelny Szuflady),

Piotr Dresler (redaktor naczelny QFantu),

Bartosz Szczygielski (redaktor działu recenzji Szuflady),

Michał Stonawski (zastępca redaktora naczelnego QFantu),

Robert Rusik (redaktor działu felietonów Szuflady)

dokonało subiektywnego i demokratycznego wyboru najlepszych dzieł.

Każdy z jurorów mógł przyznać jednemu opowiadaniu od 1 do 9 punktów.

Pierwsze miejsce zdobyło opowiadanie Rymowica” autorstwa Jarosława Andrasiewicza.

Drugie miejsce zdobył Szeryf z Erind” autorstwa Magdaleny Kempny.

Trzecie miejsce zdobyła Róża na ruinach” autorstwa Karoliny Kaczkowskiej.

Tuż za podium uplasowały się trzy opowiadania, które postanowiliśmy wyróżnić publikacją na łamach Szuflady.

Czwarte miejsce przypada opowiadaniu Imago” autorstwa Luizy Dobrzyńskiej.

Piąte miejsce zajmują dwie prace:

Przerwana więź” Katarzyny Damek oraz Kto zabił Czerwonego Kapturka?” Ewy Jazierskiej.

Więcej informacji na stronie Szuflady:

http://szuflada.net/?p=1715

Śledztwo w rękach amatora

 

Miło mi powiadomić, że QFANT, razem z magazynem „Szuflada” i wydawnictwem Prószyński i ska organizuje konkurs literacki o nazwie „Śledztwo w rękach amatora”.
Dzięki przychylnemu zbiegowi okoliczności zostałem jednym z jurorów.

Na śmiałków, chcących zmierzyć się z kryminalną intrygą, czekają atrakcyjne nagrody, w tym bon do EMPIK-u, powieść Zofii Małopolskiej „Morderstwo tuż za rogiem” a także trzy powieści od Qfantu:
Paweł Pollak „Między prawem a sprawiedliwością” , „Zemsta Saro” Lucasa Starra, oraz  „Pokuta” Olle Lönnaeus.

 

 

 

Jurorzy:

– sędzia główny: Magdalena Pioruńska(redaktor naczelny Szuflady),
– Bartosz Szczygielski(szef działu recenzji książek),
– Robert Rusik(szef działu felietonów),
– Piotr Dresler(redaktor naczelny QFant),
– Michał Stonawski (zastępca redaktora naczelnego QFant),

 

Zapraszam serdecznie do wzięcia udziału. Regulamin znajdziecie TUTAJ

 

 

 

 

Lata 80: Liq o Science-fiction

 

Prezentuję pierwszy z dwóch materiałów publikowanych w ramach konkursu ,,Lata 80″.  Oto parę słów o Sf dawnych lat.
Zapraszam.

 

Sci-fi jako gatunek mam za ciekawy, myślę, że śmiało może być uznawany za najmądrzejszą i najbogatszą w przekaz gałąź fantastyki, jest to jednak gatunek-rzeka, mało przeze mnie znany. W Polsce – Lem wydaje mi się najwybitniejszy i to niby truizm, ale słyszałem też opinie za Zajdlem, tego książki dopiero od niedawna zaczęły na mnie czekać na półce, dlatego samodzielnie tego jeszcze nie rozstrzygnę. A jeśli chodzi o rynek światowy…

Są w sci-fi space opery, strzelające fazery i roboty – jest to popularne, wręcz popkulturowe (Star Wars itp.), ja jednak inny nurt/podgatunek za najciekawszy uznaję – science fiction socjologiczno-polityczne, czyli wszelkie utopie i ich antyodpowiedniki (ten pierwszy pojawia się zazwyczaj po to, by w zwrocie akcji okazać drugim). Za najprostszy szablon tworzenia antyutopii uznaję: wziąć sferę życia, która wydaje się nam całkowicie naturalna, po czym się jej pozbyć. Z braku wolności (alias – komunizm) narodził się Rok 1984, z kwestiami genetyczno-rodzicielskimi rozprawił się Nowy wspaniały świat, z emocji ludzkich zrezygnowano w Equilibrium, pewnego rodzaju pozbawienie wolnej woli – Mechaniczna pomarańcza. Czy to, że bohaterami są zawsze ci nieliczni, wyłamujący się z tego schematu, czasami po pewnym czasie, jest sztampą? Oczywiście, że nie – z drugiej strony ciekawym byłoby zobaczyć świat z perspektywy jakiejś Delty czy Omegi, przeciętniaka jednak z tego surowca nie tworzy się powieści, zwłaszcza wybitnych.

Zarówno dzieło Orwella, jak i Huxleya były dla mnie naprawdę głębokim przeżyciem, zwłaszcza początek tego drugiego – to był dosyć stanowczy najazd na moją psychikę. I właśnie tak silnie powinny oddziaływać na emocje dobre książki – dobrze jest poczuć, jakim piekłem jest świat zrodzony w wyobraźni autora. Tym bardziej, jeśli końcem nie jest jakieś katharsis w stylu wspomnianego Equilibrium – to zwieńczenie w stylu Hollywood’u, w wizjach wspomnianych pisarzy – ucieczki nie ma.

Z innych ciekawych zagranicznych – Kroniki marsjańskie Bradbury’ego, książka niezwykle zróżnicowana, lecz cały czas bardzo… poetycka i subtelna. Jej nie da się opowiedzieć – dlatego trzeba ją po prostu przeczytać. Niejednokrotnie.

Z czytanych obecnie – wypożyczone dosyć losowo Accelerando Charlesa Strossa – powieść dosyć świeża w wizji, mix cybernetyki , transhumanizmu i dosyć nietypowej wizji (nie całkiem) Obcych. Po takich książkach widać, że powstawały w trudach, latami, dlatego z samego szacunku dla autora i gatunku warto spróbować. Zagłębiłem się jeszcze niezbyt daleko, przez multum zastosowanych technologicznych wyrażeń odbiór jest trudny, treść jednak to w pełni rekompensuje.

Na koniec jeszcze – jak to z tym Lemem. Zaczęło się od Bajek robotów w podstawówce, tę ważniejszą część jego twórczości miałem okazję poznać dopiero dorósłszy doń, dopiero w liceum – i już niestety pośmiertnie względem autora. Jak dotąd: wspomniane Bajki…, Dzienniki gwiazdowe, Niezwyciężony, Cyberiada, Solaris, Kongres futurologiczny (znakomita antyutopijka) i Doskonała próżnia (pierwsze słowo można śmiało zastosować i do jakości).   Solaris mam za powieść równie genialną jak trudną w odczytaniu, podobnie jest z najważniejszą podróżą z Dzienników gwiazdowych – noszącą numer 21. Ile się o Lemie nie powie, czy napisze, może być za mało, a i tak okaże się, że sporo to te nieszczęsne truizmy, powtarzane po wielokroć. Dlatego po prostu – dla mnie za wyznawaną filozofię, erudycję i wyobraźnię pozwalającą kreować światy zadziwiające (i jakże zmienne), należy do klasyki światowo najściślejszej.

Koniec przekazu.

 

Zapraszam też na blog autora.

Końce i początki

 

WYNIKI konkursu „Lata 80”

Jako, że pomimo wielkiej promocji mojego konkursu (Facebook, fora internetowe, strony www) i żywego nim zainteresowania prawie nikt nie wziął w nim udziału, nie miałem dużych rozterek, komu przyznać nagrody.
Najpierw jednak – odpowiedzi.

ETAP I

Tu było najtrudniej. Recenzja, lub opowiadanie. Różne gatunki, więc do wyboru do koloru.

ETAP II

Krótka wypowiedź na temat Sf lat 80.

ETAPIII

Zdanie  „To jest puste, ciągnie się w nieskończoność i … O mój Boże, tam jest pełno gwiazd!” wypowiedział rzecz jasna
David Bowman w znanej wszystkich powieści ,,Odyseja kosmiczna 2001″ autorstwa Arthura C. Clarka. Był to ostatni komunikat Bowmana, jaki dotarł na Ziemię.

Na to pytanie skarżyło się najwięcej potencjalnych uczestników, jako na najtrudniejsze. Przyznam, że jestem zaskoczony. Raz, że to „Odyseja”, dwa, że wystarczy wpisać to zdanie w google.pl, by wyskoczyło kilkaset (tysięcy) wyników. Chyba jeden z bardziej rozpoznawalnych cytatów w literaturze Sf.

Jeśli chodzi o Bonus – nikt nie chciał ujawnić swojego talentu graficznego.

Pora chyba ogłosić zwycięzce. Tak, liczna pojedyncza jest jak najbardziej trafna, bowiem udział wzięła tylko jedna osobaKrzysztof Otto.

Krzysztof zaprezentował bardzo wysoki poziom literacki, oraz rzetelnie przyłożył się do konkursu (przysyłając nawet poprawki ^^). W związku z tym nie jedna, ale wszystkie trzy książki wędrują do niego.
Proszę o dane adresowe na mail mstonawski@gmail.com

Już wkrótce zaprezentuję na blogu zwycięskie prace.

Konkurs wydawnictwa FU KANG na recenzję opowiadania

Miło mi powiadomić, że moje opowiadanie inspirowane… konkursem na bardzo krótką miniaturkę pt. ,,Wejdź im w słowo”, zostało opublikowane na stronie wydawnictwa. Powiązany z tym został także konkurs. Zasady są dosyć proste; należy napisać recenzję opowiadania i umieścić ją na forum, we właściwym temacie.
TUTAJ regulamin.

A poniżej fragment mojej prozy:

Poczuł, że zmęczone nogi same się pod nim uginają. Zwalił się na ziemię, ciągle rozglądając się z niedowierzaniem. Tymczasem mężczyzna, który wyglądał jak Dawid, podniósł sztywną rękę z teczką na wysokość oczu.
– Tak to się zaczyna – powiedział beznamiętnie. Kazek patrzył szeroko otwartymi oczami, jak suwak zamka w teczce przesuwa się sam z siebie o parę centymetrów. Z powstałego otworu trysnęło oślepiające światło. Jakaś siła cisnęła nim parę metrów dalej i stracił przytomność.
Kiedy się obudził, nie było już ani mężczyzny, ani jego teczki. W szarawym świetle świtu, po całym rynku bezgłośnie biegały różowe misie uszatki bawiąc się własnymi, odciętymi głowami. Jeden z nich przeskoczył nad nim wywijając diablim ogonem. Z wolna docierały do niego odgłosy otoczenia. Jakieś krzyki, jakieś jęki i dźwięki syren. Na niebie pojawiła się łuna pożaru. Przed wejściem do Empiku przebiegł z wrzaskiem jakiś mężczyzna usiłując zdjąć z siebie stado wgryzających się w niego miśków. Zwalił się parę kroków dalej, gdzie rzuciło się na niego jeszcze więcej prześladowców. Ostatni krzyk zamienił się w bulgot, kiedy któryś z nich przegryzł mu szyję.
Kazek chciał wstać, ale nie zdążył. Z potwornym wizgiem z nieba spadał palący się samolot. Ostatnim, co policjant zobaczył, był napis na kadłubie; ,,Efemeryda”.

 

Zapraszam!
Do wygrania egzemplarz ,,Chorego chorszego trupa”, z dostawą do domu :)

Konkurs Lata 80 – Przedłużam

 

Nie mam za wiele czasu. Dzieje się. Dobrze i źle – jak to w życiu. Tymczasem zostałem dosłownie zasypany przez Was wiadomościami e-mail, z pytaniem, czy nie dałoby się przedłużyć konkursu. Przyznam, że sam nad tym myślałem. I… tak, da się. Przyszło już parę prac (które w pocie czoła oceniam), jednak myślę, że dałem zbyt wiele do zrobienia w tak małym kawałku czasu.

Ogłaszam zatem, że konkurs zostaje przedłużony. Termin (już ostateczny) nadesłania prac to 10.09.2011. Oczywiście, dalej czekam pod adresem mstonawski@gmail.com.

Pióra w dłoń i mózgi w ruch!

(a osoby, które już nadesłały prace – drżyjcie ^^)

Konkurs ,,Lata 80″ – Ogłaszam

 

Już od dawna trąbie tu i ówdzie, że zbliża się coś wielkiego, tu, na moim blogu. No i stało się – wybywam na tydzień. Nie, nie. Nie o to chodzi. Jest to tylko przyczyną, z powodu której postanowiłem, że musicie mieć jakieś zajęcie.
Bardzo mi miło otworzyć mój własny, blogowy konkurs ,,Lata 80″.
Konkurs otwieram w ramach akcji ,,Zapach starej książki”, której założyłem już na Facebooku specjalny profil. Konkurs ma za zadanie promować starą literaturę Sf z lat 80 XXw i wcześniejszych.
A co do wygrania? Ano, te trzy piękne książki:

1 miejsce – Don Wollheim Proponuje 1987
2 miejsce – Don Wollheim Proponuje 1988
3 miejsce – Spotkanie w przestworzach 5

Chyba oszalałem, takie (TAKIE) książki rozdawać… no, ale dobrze. Słowo się rzekło. To teraz zasady, co?

 

Konkurs podzieliłem na parę etapów:

 

ETAP I (20pkt)

Do wyboru:

  • Recenzja któregoś z moich dostępnych opowiadań (spis w dziale ,,Teksty”)
  • Opowiadanie SF w klimatach (tak, jak pisano, nie czas akcji) 60/70/80 lat XX wieku. (max. 15 tyś znaków)
  • Krótkie opowiadanie grozy nawiązujące czasem akcji do lat 60/70/80 XX wieku (Max. 10 tyś znaków)
  • Krótkie opowiadanie – kryminał – nawiązujący czasem akcji do wspomnianych wyżej lat. (Max 10 tyś znaków)

ETAP II (10pkt)


Krótka wypowiedź na temat prozy Sf dawnych lat – Dlaczego warto czytać (lub też, czemu nie), polecenie dobrych książek i wspomnienia, od czego zaczęła się Wasza z gatunkiem przygoda.


ETAP III(
5pkt)

Odpowiedz na pytanie: Kto, w jakim utworze i dlaczego wypowiedział poniższe zdanie?

„To jest puste, ciągnie się w nieskończoność i … O mój Boże, tam jest pełno gwiazd!”

 

UWAGA BONUS (10pkt)

Jeśli jeszcze nie jesteście zmęczeni, możecie zdobyć dodatkowe 10 pkt! Wystarczy tylko przygotować dowolną pracę graficzną tematycznie nawiązującą do prozy Sf lat 80.  Każdy, kto wykona to zadanie dostanie dodatkowe punkty!

A zatem – do dzieła! Konkurs trwa od 22.08.2011 do 01.09.2011 godz 23.59. Przedłużono do 10.09.2011 godz 23.59

Prace proszę wysyłać na adres mailowy: mstonawski@gmail.com

Powodzenia :)

Zachęcam też do kliknięcia w obrazki i polubienie obu stron:

Aha, no i mam jeszcze jedną prośbę – dajcie znać swoim znajomym o tym wydarzeniu. Obojętnie, czy mailowo, umieszczając post na swojej facebookowej tablicy, czy w inny sposób (informując np. na forach).

I niech Wam szczęście sprzyja :)

Konkurs ,,Ale Jazda!”

Jakoś tak się złożyło, że zarejestrowałem się na forum (a wcześniej dołączyłem do grupy) o nazwie ,,Tfórca”. Jak sama nazwa wskazuje – dla osób tworzących… najlepiej prozę/poezję.
W tej chwili ,,Tfórca” to już Społecznościowa Agencja Literacka. Niniejszym postanowili(śmy) ogłosić konkurs dla każdego, kto chciałby się sprawdzić.

 

Piszesz prozę, bo lubisz? Potrafisz zabłysnąć perełką literacką, która zmieści się na paru stronach? Kochasz czytać i chętnie przygarnąłbyś kilka kolejnych książek? Świetnie. Społecznościowa Agencja Literacka „Tfórca”, ma dla Ciebie konkurs literacki, na małe opowiadanie o tematyce szeroko pojętego podróżowania.

Poza sławą możesz wygrać powieści ciekawych autorów oraz punkty promocyjne do wykorzystania w księgarni internetowej. Brzmi interesująco? Na co czekasz?

Zapraszamy na nasze forum: (www.tforca.civland.com) Zapoznaj się z regulaminem i weź udział.

Co prawda nie jest to konkurs rozmiarów Horyzontów Wyobraźni , ale polecam z taką samą zaciekłością. Warto!

I w sumie tyle póki co. Niedługo się odezwę z czymś, czego jeszcze na tym blogu nie było, a co skrycie przygotowuję, śmiejąc się szatańsko.

Jacek Skowroński zaprasza na HW2011

 

Czas nie jest dla mnie łaskawy. Niestety, w ostatnich dniach nie mam go zbyt wiele, ale wpadłem na chwilę, by zaprezentować Wam fragment materiału dowodowego, jaki znalazł się w Warszawskiej prokuraturze… ekhm. To znaczy, film, który zrobił znany fanom kryminałów Jacek Skowroński.

No cóż. Ja tyle mam do powiedzenia. Jak mówiłem – czas nagli (a czemu? Dowiecie się już niebawem). Tymczasem, biorąc przykład z Rednacza, oddaję głos Jackowi:

 

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=f5h4m-B3Vc8&feature=player_embedded[/youtube]

 

***

Korzystając z chwili, zachęcam do przeczytania, skomentowania i ocenienia mojego konkursowego opowiadania, które ukazało się na forum NF. UWAGA SEX (+18) – tekst, zgodnie z wymogami konkursu, jest erotyczny. Trochę bardziej, niż mniej, rzekłbym. Fragment:

– Choć za mną, coś ci pokarzę – lekarz obrócił się i skierował do drzwi. Chcąc nie chcąc, mężczyzna podążył w ślad za nim.
            Przeszli przez jasno oświetlony korytarz, skręcili w jego prawą odnogę i weszli przez drzwi, które Paweł zapamiętał jako wejście do gabinetu doktora Czarnieckiego. Tu było mniej szpitalnie. Pokryta skórą kanapa, szklany stolik, naprzeciw drewniane krzesło. Pod ścianą biurko, nad nim okno za którym błyszczały gwiazdy. Chwilę później przesłoniła je jasna tarcza Ziemi.
            Czarniecki przechwycił jego spojrzenie.
            – Chcesz, bym zmienił na coś przyjemniejszego? Łąkę pełną kwiatów? Wodospad Niagara?
            – Nie, dziękuję. Lubię patrzeć na Ziemię. To mnie uspokaja.
 Tamten skinął głową.
            – Siadaj proszę – wskazał kanapę. – Herbaty?
 Paweł rozsiadł się na skrzypiącym meblu i zaprzeczył ruchem głowy.
            – Jeśli można, poprosiłbym szklankę wody.
 Doktor uniósł brwi w niemym zdumieniu, ale nie skomentował. Zabrzęczały szklanki.
            – Kiedy wracasz? – Zapytał jakby od niechcenia.
            – Na Ziemię? Kontrakt kończy mi się za trzy lata.
            – Zostawiłeś tam kogoś?
            – To znaczy?
            – Rodzinę. Kobietę.
 Pacjent wzruszył ramionami.
            – Rodzice umarli. Dziewczyna nie chciała zaczekać, wolała innego. Nie, nikogo nie zostawiłem. Czy to ma coś do rzeczy?
            Czarniecki podszedł do stolika i postawił przed nim szklankę wody. Sam usiadł naprzeciwko z filiżanką herbaty. Paweł rozpoznał charakterystyczny aromat Earl Greya. Lekarz upił łyk, patrząc w milczeniu na swojego pacjenta, którego cała sytuacja zaczynała już mocno denerwować. Widać doktor uwielbiał budować niepotrzebne napięcie.

Zapraszam TUTAJ

Page 1 of 2

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén