Tag: Opowiadania (Page 1 of 2)

Opowieści o zabawkach

topka

Kiedy wróciłem z ostatniej wędrówki świat napadł mnie, przytłoczył, potargał i nawrzeszczał mi do ucha. Wystarczyło parę dni w lesie, bym odzwyczaił się od wszędobylskiego rwetesu i natłoku informacji. A mówię o tym dlatego, że wkrótce pojawią się moje kolejne gawędy, ale wcześniej – no właśnie – informacje.  

Informacji nie ma dużo. W zasadzie – z tych naglących – jest jedna, ale za to ważna. Chciałem mianowicie zaprosić serdecznie wszystkich Was, każdego z osobna i Ciebie też na spotkanie z autorami antologii „Toystories”, do których należy także moja skromna osoba.

W „Toystories” przeczytać można mojego szorta „Lalka”, o której piszą m.in. tak:

Nigdy nie potrafiłem zrozumieć, o co chodzi z tymi całymi zastrzykami i dlaczego dzieci tak bardzo się ich boją. Opowiadanie Michała Stonawskiego otworzyło mi poniekąd oczy na lęk przed igłami… Historyjka jest krótka, ale nastrojowa. Autor pokazał, że nawet z prostego pomysłu da się stworzyć coś strasznego. Osobiście bardzo doceniam taką umiejętność — cechuje ona grozopiewców z najwyższej półki. Przeczytanie „Lalki” zajmuje dosłownie kilka chwil. Polecam lekturę do poduszki — szybki, literacki strzał na dobranoc, a potem gasimy światło i czekamy na efekty… Brrr! Dodam jeszcze, że bardzo spodobała mi się ilustracja do opowiadania Stonawskiego. Klimatycznie dopełnia niepokojącą historyjkę.

Cała recenzja TUTAJ

Autor tworzy klimat zagrożenia już od pierwszych akapitów, opisując deszcz jako swego rodzaju monstrum. Mimo że ideą jest proste „nie rób drugiemu, co tobie niemiłe”, utwór zapada w pamięć.

KLIK

Opowiadanie Michała Stonawskiego pod tytułem „Lalka” na nowo przeniosło mnie w świat, w którym przed snem nieśmiało spoglądałam na swoją kolekcję uszkodzonych Barbie, Dian i innych plastikowych panien. Króciutka nowelka z dreszczykiem.

KLIK

Spotkanie odbędzie się już 12go kwietnia w Artetece WBP w Krakowie. WIęcej informacji na plakacie i WYDARZENIU FACEBOOKOWYM 

Książkę można kupić w sklepie wydawnictwa Morpho.

toystories

Ssanie ma branie – czyli rzecz o Wampirach.

premiera topka

Już w poniedziałek, trzeciego marca odbędzie się ogólnopolska premiera antologii „Księga Wampirów”. Spotkania odbędą się w Krakowie i Warszawie. 

Komu bliżej – temu w drogę. Serdecznie zapraszam na oba spotkania – tu link do tego Warszawskiego. Ja zaś, z oczywistych względów, będę gościł na spotkaniu Krakowskim, organizowanym w Artetece Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej – już od 17:00. W książce znajduje się moje opowiadanie pt. „Wampir.pl”, nie jest bardzo długie (jak zresztą żadne z moich opowiadań), ale mam nadzieję, że zadowoli lubujących się w wampirach czytelników, którzy lubią zadawać pytania i dostawać odpowiedzi.

Spotkanie poprowadzi mój przyjaciel, Franciszek Zgliński. Będzie to pierwszy raz, kiedy nie prowadzimy takiego eventu razem (jeśli znajdujemy się razem na scenie, zwykle tak to wygląda), jestem więc szalenie ciekaw, jak cała rzecz wypadnie. A i na samej scenie nie zabraknie znanych i lubianych autorów polskiej grozy. Zresztą… niech przemówi plakat:

1620929_10152454469844505_181364722_n

Zainteresowanych, zapraszam do kliknięcia w TEN KRAKOWSKI LINK.

Pamiętajcie: Arteteka WBP w Krakowie, ul. Rajska 12, godz. 17:00 – 3.03.2014. Później zaś – After, czyli to, co wszyscy lubią najbardziej.

Stonawski A.D. 2014

Topka

Rok 2014 trwa w najlepsze, przydałoby się więc zaktualizować plany wydawnicze – a tych jest sporo… zresztą, jak zawsze. Bo… co robi Stonawski, kiedy milczy? Odpowiedź znacie. 

W najbliższych miesiącach przewiduję udział w ośmiu projektach (pisma, antologie) – oczywiście papierowych, plus – jak zawsze – w następnej edycji „31:10”, choć do tego czasu pojawią się zapewne nowe projekty. Część z nich mogę już ujawnić – ba – nawet powinienem!

Jako więc pierwsze danie proponuję antologię „Toystories” wydawnictwa Morpho, a w niej, mój nieskomplikowany, acz zabawkowy króciak – „Lalka„, zawierająca skłębione strachy z mojego własnego dzieciństwa. Antologia wyjdzie już w marcu, dostępna w dobrych księgarniach i empikach.

TOYS AUT

… Co knuje pluszowy miś, wciśnięty gdzieś w zakurzony, ciemny kąt? Jakie wojny toczą między sobą plastikowe żołnierzyki, kiedy smacznie śpimy? Dostajesz już gęsiej skórki?

A jeśli, wyrywając się z sennego odrętwienia, uświadomisz sobie, że jesteś jedynie pionkiem na olbrzymiej, boskiej szachownicy? Dlaczego nie wolno operować lalek ani drażnić Świętego Mikołaja, tudzież upiększać swojego ciała zaawansowanymi technologicznie gadżetami?
No właśnie. W „Toystories” znajdziesz właściwe odpowiedzi, ale również pytania, postawione wprost i bez pardonu, z dorosłą konsekwencją, lecz dziecięcą, niczym nie skrępowaną dosłownością. Tu nie ma miejsca na kompromisy i konwenanse.
Zapraszam Cię na niezapomnianą przejażdżkę karuzelą wzruszeń, rollercoasterem groteski, diabelskim młynem makabry. Wstąp do naszego świata – miejsca, gdzie zabawki żyją, czują, kochają i nienawidzą. Do świątyni szalonych bogów i fanatycznych wyznawców, wirtualnej rzeczywistości i przerażającego „tu i teraz”.
Wejrzyj w samego siebie. Od dziś nic nie będzie już czarno-białe.…
Gotowi na danie drugie? Dziś szef kuchni poleca pełnokrwisty stek. A kiedy mówię o krwi, to znaczy, że będzie się działo – przed Wami pierwsza polska antologia poświęcona wampirom. I nie mam na myśli wróżek. Zdecydowanie, kiedy mówię „wampiry”, mam na myśli drapieżców, raczej do bycia czyimś chłopakiem nie zdolnym, bo niby jak zawrzeć związek z obiadem?
Oto więc księga Wampirów wydawnictwa Studio Truso, dostępna od premiery, 3 marca 2014, kiedy to w różnych miastach polski COŚ się stanie. Co? Będę informował.
Tymczasem – „Wampir.pl” w Księdze Wampirów.
1795536_742897515734865_1319945288_n
I tu zapowiedzi prozy się kończą, niech pozostałe osnuje mgła tajemnicy… którą sukcesywnie będę rozwiewał.
Dodam jeszcze, że chcący pogawędzić na żywo będą mieli okazje spotkać mnie na tegorocznym Pyrkonie (21-23 marca). Najłatwiej spotkać mnie będzie… oczywiście na prelekcjach poświęconych horrorowi, w szczególności na prelekcji poświęconej nagrodzie Grabińskiego, o której to będziemy opowiadać razem ze Stefanem Dardą. 

Jeszcze w 2013

topka

Stonawski cały czas przy sterach – na koniec roku ma dla was nie jedną, nie dwie, a trzy publikacje – w tym dwa opowiadania. Nigdy się nie poddawaj – mówili. Tą lekcję odebrałem. Nigdy się nie poddałem i nigdy nie poddam. Na przekór – powiedzmy bez przeszkód – chujowemu życiu. I to jedno z życzeń noworocznych dla Was – nigdy się nie poddawajcie. 

Ale to już tak pobocznie, bowiem ja o czym innym miałem – o publikacjach. Chcecie? No to macie:

2013-12-20 18.29.50

Już dziś w sklepie on-line wydawnictwa morpho ukazała się antologia „Człowiekiem jestem” – w niej moje krótkie opowiadanie, szort w zasadzie „Problem z głowy” – ten sam szort możecie także przeczytać nie na papierze, a w sieci – jego papierowa geneza jest taka, że po prostu bardzo, ale to bardzo spodobał się twórcom antologii i bardzo chcieli go mieć… a mnie się bardzo miło zrobiło. No i jest – papierowe wydanie. A oprócz mnie duużo innych, ciekawych autorów z sporą ilością innych, ciekawych opowiadań. Ciekawie?

horrormasakra2

30.12.13 (czyli jutro) ukazać ma się drugi już numer czasopisma grozy „Horror Masakra”, w którym poczytać mnie będzie można w dwóch odsłonach – beletrystycznej i… publicystycznej. W piśmie znajdzie się bowiem moje starsze już wiekiem opowiadanie „Śpij dobrze” – do tej pory trzymane jako tekst tytułowy zbioru opowiadań (uroczo, prawda?). Może zresztą nim będzie – kto wie. Od strony publicystycznej ugryzłem natomiast temat grozy w naszym Polskim kraju poprzez pryzmat Nagrody Literatury Polskiej im. Stefana Grabińskiego której mam zaszczyt być współorganizatorem.

Do kupienia tutaj

Czy warto? Myślę, że tak. Mam nadzieję, że tak.

A jak Wy myślicie?

Jak się pisze #4

Nie korzystałem z tego dzienniczka ponad dwa tygodnie – to sporo czasu, biorąc pod uwagę, co można napisać przez ten czas, nawet, jeśli nic się nie napisało. Nic nie napisałem. 

 Mazury, czy też bardziej fachowo, Pojezierze Augustowskie, to bardzo absorbujący czasowo fragment terenu i kiedy inni wykorzystywali swój urlop do pisania, ja odłożyłem pióro i po prostu oddałem się lenistwu, wesołemu żeglowaniu, kajakowaniu, zwiedzaniu i innych ciekawych sprawach, które zwykle robi się na wakacjach, takich, jak czytanie i wesoły czas z kobietą.

I jestem bardzo szczęśliwy, mimo, że skończyło się to krótko mówiąc sraczką wszech czasów i temperaturą oscylującą koło 39 stopni Celsjusza. Ci co mnie znają, wiedzą – jestem zimnolubem. 39 stopni to zdecydowanie za dużo. Tak więc dopiero teraz mogę siąść do klawiatury. Zgniłym Mazurskim rybom na pohybel.

Ale, ale – czy to znaczyło, że nie pisząc, nie pisałem? Pisarz (jeśli mogę tak nieskromnie się nazwać po tych wszystkich publikacjach) pisze zawsze, nawet, jeśli pióra nie dotyka. Wróciłem z masą nowych pomysłów, paroma poprawionymi tekstami (nie udało się do nich nie zbliżać) po 4 korektach z rzędu i oficjalnie zacząć mogę piąty już zeszyt z pomysłami. Przypomnę tylko, że jeśli chodzi o teksty publikowane – poza paroma przypadkami – nadal siedzę w pierwszym… co trochę mnie przeraża.

I tu dochodzimy do puenty, a mianowicie – publikacji. I tu chciałbym z dumą powiadomić, że opublikowana co dopiero na Niedobrych LiterkachFabryka” jest moim dwudziestym od czasu debiutu opublikowanym tekstem.

Dobrze też przy okazji powiedzieć o planach wydawniczych na przyszłość.

Moje opowiadania znajdą się jeszcze w pięciu antologiach, w tym trzech papierowych, oraz dwóch pismach – na papierze takoż. Dodatkowo najprawdopodobniej (97,9999998%) w listopadzie będzie miało premierę coś… większego. Bardzo dużego. Niezwykle ważnego. Coś, o czym mówić nie mogę, czyli Tajemniczy Projekt, o którym co jakiś czas wspominam już od roku. 

Mogę tylko podpowiedzieć, że wskazówka jest na moim oficjalnym blogu, na którejś z podstron.

I tym kończymy czwarty „Jak się pisze” – mało pisania, ale zajebiście dużo treści, nie sądzicie?

Chęć na trupa?

 

Miło mi powiadomić, iż dziś o północy martwe trupy wyszły ostatecznie ze swoich grobów i trafiły do antologii „Zombiefilia”, w której – obok innych autorów – jestem i ja ze swoimi dwoma opowiadaniami. Co ciekawe, żadne z nich nie jest horrorem.

Michał Stonawski – Druga strona medalu
Michał Stonawski – Powtórne przyjście

Odpowiednio, „Druga strona medalu” to krótki szort z gatunku Bizarro (bardzo lekkiego bizarro), zaś „Powtórne przyjście” jest dłuższym tekstem z gatunku Science Fiction.

A oto i cały spis treści:

Kazimierz Kyrcz Jr – Wstęp
Dawid Kain – Anioły zjedzą wiosnę
Magdalena Maria Kałużyńska – Die Hard
Sylwia Błach – Głód
Marcin Rojek – Jak ja ich nie cierpię
Paweł Waśkiewicz – Relikt epoki
Aleksandra Zielińska – Deus ex machina
Paulina Kuchta – Widzę cię, widzę was
Paulina Kuchta – Amanda
Artur Olchowy – Zabieg na całe ciało
Paulina J. Król – Drosera animalia
Michał Stonawski – Druga strona medalu
Michał Stonawski – Powtórne przyjście
Grzegorz Gajek – Skorupa
Karol Mitka – Aby sprawiedliwości stało się zadość
Łukasz Radecki – Trójca. Oto słowo moje.
Marcin Podlewski – Inspekcja
Robert Rusik – Gajusz
Artur Kuchta – Życie pozagrobowe
Krzysztof T. Dąbrowski – Zombiczny dla poszczątkujących
Magdalena Maria Kałużyńska – RPG
Maciej Kaźmierczak – Kto pyta, ten błądzi
Rafał M. Skrobot – Stasio
Rafał Christ – Rudy
Bartosz Orlewski – Czerń i ostrogi
Carlton Mellick III – Cytrynowe noże i karaluchy

 

Książkę można pobrać za darmo ze strony WYDAJE.PL  w formatach PDF, EPUB, MOBI.

Warto na koniec podkreślić, iż jest to pierwsza w naszym kraju antologia o Zombie.

Szyszki pod Choinką

Każdy, kto siedzi w środowisku rockowo/metalowo/punkowym wie, co to Szyszki. Ręcznie robione glany sławne w całej Polsce (jeśli nie europie). Zamówiłem, odebrałem, jestem niesamowicie zadowolony.

Dobre buty dla wędrowca? Już pisałem, że jest to skarb. A tu mam buty najlepsze, zrobione dokładnie w pięć dni. Za co ukłony dla całej Szyszkowej ekipy!

Ale. Ale przy okazji, jak to ja, głębiej (czy też uważniej po prostu) przyjrzałem się  całej otoczce. Nie, żebym nie znał historii Szyszek, choć bardziej ze słyszenia, niż z tekstu, czy filmu.

Glany, podobnie jak polskie książki  czy inne produkty, mają problem. Jako buty – bądź co bądź – niszowe, Szyszki są niszą w niszy. Raz, że Polskie, dwa, że jest to but ręcznie robiony. Ruch w interesie jest więc przed świętami, a reszta roku to posucha, przerywana co jakiś czas okresem deszczy.

Nie jestem pewien, czy miałbym coś dodać. Bo są rzeczy, które trzeba samemu doświadczyć… dlatego zapraszam do obejrzenia filmu o Szyszkach – „The Boot Factory”.
To film dokumentalny, świetnie przedstawiający polską rzeczywistość. Twardą, ciężką,  szarą, ale  w pewien sposób urzekającą, klimatyczną.
Tylko dlaczego tak bardzo kojarzy mi się z klimatem wpisów „Tydzień z głowy” Łukasza Orbitowskiego?

Film dostępny jest TUTAJ

A tu strona Szyszek. 

I tak doszedłem do drugiego tematu. Widzisz, święta się zbliżają, a co za tym idzie więcej wolnego czasu. Dlatego zapraszam Cię serdecznie do pobrania antologii e-book „O, choinka” zawierającej moje opowiadanie „Najcenniejszy Prezent”.

Antologia jest oczywiście darmowa. Przejdziesz do niej przez tą stronę

I to wszystko na dziś.
No, może oprócz tych, którzy zasubskrybowali bloga. Do nich niedługo dotrą następne „Wieści Literackie” :)

31.10 – Wioska Przeklętych

 

Czy pamiętasz…? Rok temu przyszedł na świat pierwszy tom e-booka „31.10: Halloween po polsku”. Jeszcze nie wiedziałem, jaką furorę zrobi. Nikt nie wiedział. W tym roku już wiemy, że marka „31.10” jest warta wiele, co nie przeszkadza nam udostępniać zbioru za darmo.

Dlatego też z wielką przyjemnością oddaję w Twoje, drogi Czytelniku, ręce moje nowe opowiadanie w antologii „31.10: Wioska Przeklętych”, noszące – a jakże! – tytuł „Wioska Przeklętych” właśnie. Zapraszam do Strzyżewa, wioski do której dostać się można na wiele sposobów, choć nikt nie wie, czy i gdzie dokładnie istnieje.

I tak jak w zeszłym roku, można obejrzeć sobie trailer:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=wOBXSKVY0yE[/youtube]

Wejść na stronę internetową

Facebooka (to polecam szczególnie, do zgarnięcia wiele bardzo smakowitych nagród!)

Czy wreszcie na naszą stronę główną – www.3110.pl

No i oczywiście – najważniejsze:

Ściągnąć książkę.

Wakacyjne tu i tam.

Ach, dorwałem się na chwilkę do komputera i sieci. I strasznie się nazbierało dużo… wszystkiego, podczas tej mojej nieobecności. I się nazbiera.

Ale do rzeczy – piszę, aż furczy. I trzeszczy. Klawiatura, ma się rozumieć. Opowiadania, Lecznica, bajki (?!). I taki zapowiada się cały miesiąc. Tymczasem, by umilić Ci czas na oczekiwanie mojej „orgowej” relacji z Krakonu 2012, materiał filmowy z tegoż konwentu. Nagadałem się wtedy do kamery niemiłosiernie… choć widać dukałem, bo zostało to skrócone do parunastu sekund. Ale jest też kawałek rozmowy z Ramsey’em Campbellem (super człowiek, mówię Ci!).
Zapraszam :)

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=Z_18GxCzVY0[/youtube]

Tymczasem na Szortalu zostały opublikowane dwa moje króciaki. Jeśli nie jesz akurat, albo nie masz tego w najbliższych planach – zapraszam i tu.

– Nie jestem teraz gotowa – tłumaczyła Marysia. – Nie jestem gotowa na dziecko, rozumiesz?

Józek siedział na kanapie z pochyloną głową. Nie odzywał się. Tylko ręką, co jakiś czas, podnosił do ust skręta. Dym drażnił dziewczynę coraz bardziej. Józek zawsze był wygadany, nikt mu nie podskoczył, to dzięki temu wyrwał ją na tamtej dyskotece. A teraz jakby mu mowę odjęło. Pieprzony, kurwa, pozer.

– Józek! – Podskoczyła do niego, wyrwała z ręki skręta. Zdeptała obcasem szpilki.

Żadnej reakcji.

Chwyciła go za koszulę. Miała ochotę przywalić mu z całej siły, wyrwać te nażelowane, sterczące na wszystkie strony włosy, obić twarz. Zamiast tego, cofnęła się o krok dysząc ciężko.

Wreszcie podniósł wzrok.

– Przecież się zabezpieczyliśmy – tłumaczył, jakby samemu sobie. Głos miał cichy, niepewny. – Miałem gumki. A ty powiedziałaś, że bierzesz pigułki. Nie rozumiem… puściłaś się z innym, tak?

Nie wierzyła w to, co słyszy. Nie potrafiła powiedzieć, ani słowa, podniosła bezradnie ręce.

– Puściłaś się z innym – powtórzył, teraz już pewniej. – Dziwko. Wiedziałem.

Wstał. Próbowała go zatrzymać, odepchnął ją, jak gdyby odganiał się od muchy. Wyszedł z pokoju, chwilę później trzasnęły wejściowe drzwi.

Problem z głowy” – część dalsza TUTAJ

Krzyczała, spadając. Uderzenie pozbawiło ją tchu, lecz pozostała przytomna. Podłoże było miękkie, zamortyzowało upadek z ośmiu metrów. Jęcząc, przewróciła się na bok, podkuliła nogi i zastygła w pozycji embrionalnej.

Płacząc, starała się pogodzić z losem. Rozsądek mówił jednak, że skoro nie zrobiła tego przez ostatnie lata, teraz też jej się nie uda.

***

Powiedzieli, że jest bohaterką. Nigdy nie chciała nią być. Urodziła się tylko po to, by umrzeć. Kiedy skończyła szesnaście lat, przyszli do jej komnaty. Mistrz ceremonii, w obecności całego dworu, dokładnie ją przebadał, świadcząc iż młoda córka księcia nie została zbrukana. Potem zabrali ją do klasztoru, przez trzy dni pościła i modliła się do boga o łaskę. Wreszcie nadszedł dzień, kiedy stanęła u wrót pieczary, obdarta z szat, ostatni raz spojrzała na słońce. Jego eminencja biskup pobłogosławił ją, nieudolnie dodając otuchy słowami o męczeństwie i wielkiej nagrodzie, przy czym jego chciwe spojrzenie cały czas wbijało się w jej nagą sylwetkę. Czuła, jakby chciał wydrzeć z niej duszę, zapamiętać jak najwięcej, zagarnąć dla siebie część gładkiego ciała. Dobrze wiedziała, co będzie robił wieczorem, w swej komnacie. Kiedy splunęła mu w twarz, własnoręcznie wepchnął ją do pieczary.

Zgromadzony tłum wiwatował.

„Dar dla bestii” – część dalsza TUTAJ

I to tyle, póki co. Aaa, bo się pochwalić muszę – zdjęcie z Ramseyem :)

Wakacyjnie pozdrawia,

Michał Stonawski

To co, widzimy się na Krakonie?

Już jutro startujemy. A w sobotę najbardziej oczekiwany Blok Horroru i Sensacji, a wystąpią u mnie:

  • Krzystof Billiński, który opowie o książce okultystycznej
  • Michał Gacek zaprezentuje swoją powieść „Endemia”
  • Łukasz Śmigiel pokaże jak popełnić zbrodnie niemal doskonałą
  • Robert Cichowlas podpowie, jak zainteresować swoją osobą wydawcę (Tam będę na pewno :))
  • Krzysztof Maciejewski przybliży wszystkim wspaniały podgatunek horroru, jakim jest Bizarro (Jeśli spodobały Ci się „Owoce wiosny”, wiesz, gdzie masz przyjść :))
  • Krzysztof T. Dąbrowski przebiegnie maraton po drabblach 
  • Krzysztof Piskorski i Paweł Paliński poprowadzą w głąb grozy miejskiej
  • Ramsey Campbell… będzie straszył :)
  • Kazimierz Kyrcz i Dawid Kain opowiedzą o horrorze ekstremalnym (będzie ostro!)
  • Wydawnictwo Sine Qua Non ogłosi konkurs (łaaadne książeczki mają)
  • Zaś na koniec ja, Krzysztof Maciejewski, Kazimierz Kyrcz, Robert Cichowlas, Dawid Kain, Krzysztof T. Dąbrowski i Michał Gacek postaramy się wszystkich postraszyć swoimi opowieściami :)

Zaś…. na sam koniec, przez całą Sobotnią noc będziemy pić, jeść i biesiadować z wyżej wspomnianymi autorami, oraz innymi oraz uczestnikami przy wielkich kamiennych grillach na AGH.

Niech poleje się krew :)

a TUTAJ cały program.

 

Stonawski w Radiu Alfa

Kolejna noc pełna pisania za mną. Opowiadanie tytułowe zbioru jest już na ukończeniu, pewnie jutro je zamknę. Potem nocna przerwa na premierę Batmana (nie omieszkam podzielić się wrażeniami, więc pilnuj mojego kanału bloga na Facebooku) i wreszcie upragniony powrót do „Lecznicy”. Myślę, że uda się skończyć do końca września.

Tymczasem zostałem zaproszony do radia, w ramach krakowskiej audycji „Kulturkampf”. Audycja z moim udziałem odbywać się będzie 30 lipca między godziną 20:00 a 22:00 na antenie radia Alfa. Można go słuchać na częstotliwości 102.40 FM, albo też online (co polecam, gdyż zasięg tegoż radia jest ograniczony na część małopolski).

TUTAJ jest Event na FB dotyczący samej audycji.
A TU z kolei informacje co do odbierania radia przez internet. Uwaga – bardzo ważne, gdyż trzeba mieć odtwarzacz Vinamp!

Będę opowiadał o planach literackich, dotychczasowo wydanych opowiadaniach i pewnie wielu jeszcze rzeczach (o ile mnie trema nie zje, co jest prawdopodobne). Oprócz mnie, w audycji będzie można posłuchać:

20.00-20.40 BRUNO GRIGORI- BORYS ZAJĄCZKOWSKI, autor ZŁEGO CZŁOWIEKA
20.40-21.20 EWA SONNENBERG- poetka
21.20-22.00 MICHAŁ ŚWIĄTEK- autor przed debiutem

Ja też tam jestem wpisany, spokojnie. Wydarzenie nie zostało jeszcze zaktualizowane, co powinno stać się w przedziale najbliższych godzin.

Tymczasem rzecz najważniejsza – każdy gość ma możliwość wyboru oprawy muzycznej swoich pięciu minut. Jeszcze się zastanawiam nad swoim wyborem. Chciałbym Cię prosić, drogi Czytelniku, byś zaproponował od siebie propozycje utworu, który chciałbyś usłyszeć w trakcie tej audycji na antenie radia.

Spośród nadesłanych propozycji wybiorę jedną, lub dwie i podeślę redaktorom. Być może to właśnie „Twój” utwór pojawi się w poniedziałek wieczorem w radiu Alfa?
Zapraszam serdecznie :)

Na propozycje utworów pod wpisem tu, na stonawski.efantastyka.pl, czekam do niedzieli 12 w samo południe.

(Boże. Ależ już mam tremę!)

Edycja i sprostowanie (26 lipca, 17:55):
Właśnie się dowiedziałem, że organizator programu w terminie natychmiastowym zakończył współpracę z radiem. Niestety, wyklucza to także samą audycję, która została odwołana.

Sama audycja została podobno zdjęta z powodu jej kontrowersyjności. Wnioski pozostawiam każdemu z osobna.

Cóż, szkoda, ale przynajmniej nie mam już tremy :)

Epilog i cała reszta

 

Znowu się spotykamy.

 

Trochę mnie tu nie było, prawda? Praca zabiera dużo czasu, jednocześnie pomagając mi lepiej zorganizować dzień, a te płyną o wiele szybciej, niż bym przypuszczał, że mogą. To… dobrze. Znaczy – pracuję.

 

Tymczasem chciałbym zaprosić Cię, drogi Czytelniku, do lektury mojego opowiadania „Epilog” opublikowanego na pisarskim blogu „Gryzipiórek”, którego mam zaszczyt być współautorem.

Read More

Page 1 of 2

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén